Gdyby tak było, że coś ważniejszego by zatrzymało Richarda w Norwegii, Robert otrzymałby jakąś wiadomość. Może i nawet spóźnioną sowę. Młodszy bliźniak jednak pozostawał słowny i o ile nie miał zamiaru podróżować transportem mugolskim, co wydłużyłoby mu dotarcie do Anglii, w tej śnieżycy tam panującej odszukał świstoklik na czas i pojawił w wyznaczonym miejscu.
- Może warto kiedyś wpaść i sobie przypomnieć?Stwierdził, brzmiąc tak jakby zapraszał brata do siebie. Zdawał sobie sprawę z tego, że ten kraj Robertowi nie przypadł do gustu. Warunki tam panujące były niekiedy surowe. Zimy były zimniejsze. Jednakże Richardowi to nie przeszkadzało. Przyzwyczaił się i ten kraj był dla niego drugim domem. Nawet udostępnionym dla Roberta, gdyby potrzebował gdzieś się zatrzymać.
Po otrzymaniu swojej kawy i odprawieniu skrzata, mogli wrócić do kontynuacji rozmowy. W między czasie, Richard zapalił papierosa. Nawet nie pytał się brata czy może, bo i po co? Jest u siebie.
- Pewnie same ogólne i nudne lektury, jakie w Hogwarcie mieliśmy zakuwać.Edukacja w Hogwarcie zawsze była nudna i ogólnikowa, przynajmniej w odczuciu Richarda. Wiele z zajęć wydawała mu się zbyt prosta do zapamiętania, ale były też takie, co sprawiały problemy. Nauka bardziej ścisła. Niejednokrotnie zdawało się, że kiedy siedzieli w szkolnej bibliotece, gdzie Robert zakuwał a Richard spał na otwartych podręcznikach, czekając aż brat zrobi zadanie domowe, aby później od niego ściągnąć. Bądź w nadziei, że jak będzie na nich spał, to samo wejdzie do głowy. W zamian pomógł bratu nauczyć się paru fajnych zaklęć czy opanować coś na zaliczenie w praktyce. Uzupełniali się.
Richard zaciągnął się papierosem, wypuszczając dym ustami. Robert chciał przejść już do rzeczy w temacie, o jakim teraz rozmawiali.
- Z obszernie pełnymi. Ze względu na napięty grafik w swojej pracy, zaangażowałem dzieciaki do pomocy. Najwięcej materiałów mamy z Norwegii i Danii. Również oryginalne zapiski. Nieco mniej ze Szwecji i Finlandii. Na chwilę obecną, powinno Ci wystarczyć.Na pewno Richard nie przywiózł trupa jakiegoś wikinga, skoro trochę torba ważyła ze swoją zawartością. To co Robert w niej zobaczy, powinno go zadowolić. Bo nawet Richard, przeglądając te materiały u siebie w domu, był pod wrażeniem ich informacji. Liczył się także czas, a młodszy z bliźniaków nie lubił odwlekać spraw. Robertowi zależało na tych materiałach z głównych źródeł, więc Richard postarał się.
- Musiałem trochę wyłożyć na magiczną torbę z głębszym dnem, aby dać radę dostarczyć Ci tutaj wszystko.
Dodał dla informacji, biorąc filiżankę kawy w dłoń, aby upić łyk. Papierosa trzymał w drugiej, między dwoma palcami.
W samej torbie, znajdowały się stare pergaminy z językiem skandynawskim, zapiski runiczne. Księgi opisujące historię pochodzenia run oraz ich tłumaczenia. Jak interpretowane są na przestrzeni mijanych epok. Znajdą się także rysunki okręgów z odpowiednimi układami run, które miały swoje znaczenia w świetle czarowania, wykonywania rytuałów. Czy to oczyszczania, ochrony, uzdrawiania. Były też księgi szczegółowo opisujące znaczenia poszczególnej runy. Z pieczętowania także znalazło się sporo obszernie opisywanych egzemplarzy. Wiele z tego było wykonanymi kopiami, gdyż nie było możliwości otrzymać lub zabrać ze sobą oryginału. Wypożyczane były z bibliotek i przepisywane w domu lub kopiowane w wybranych miejscach. Dodatkowo były też mapy Skandynawii, z oznaczonymi miejscami kultów dawnych wikingów czy innych sekt, ugrupowań. Tak jak Richard wspomniał, najwięcej zapisków uchowało się z krajów, skąd pochodzili wikingowie. Richard poświęcił nawet swój czas, na tłumaczenie niektórych pergaminowych zapisków z norweskiego na angielski, aby ułatwić bratu zrozumienie treści. Nie zdążyli jednak przetłumaczyć wszystkiego oraz zebrać część materiałów ze Szwecji, ale do następnego miesiąca powinni się z tym uwinąć. Jeżeli Robert będzie nadal potrzebował.
Jeden mógł być problem, możliwy jednak do rozwiązania. Wiele z tych materiałów, była pisana w języku danego kraju. Norweskim, duńskim, szwedzkim, fińskim. Nieznajomość ich mogła utrudniać rozczytanie. Część udało się pozyskać w języku angielskim. Z norweskim by Richard mógł pomóc. Z resztą, mógłby być trochę problem. Ciekaw był, jaka będzie reakcja brata, jak zobaczy zawartość torby.