Skoro ostatecznie się zdecydowali się na to aby udać się na ten sabat to nie było odwrotu. Pozostawało mieć nadzieję, że się nie rozczarują podczas swojego uczestnictwa w tegorocznych obchodach Lithy. Dagur wprost uwielbiał biesiadować, jednak bezpieczeństwo członków swojej rodziny było dla niego priorytetem. Doskonale wiedział, że czasem dobrze było wcześniej zakończyć pracę w kuźni. W myśl zasady, że rzemieślnik musiał wiedzieć, kiedy należało pracować i kiedy odłożyć narzędzia na bok, wydostać się z wypełnionej gorącym powietrzem kuźni.
— Myślałem o tym. Nawet jakbym chciał to musiałbym się do naszych przyjaciół z Bolungarvík albo z Akranes z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem. Moglibyśmy się tam wybrać po obchodach Lithy. — Przyznał się do tego, że rozważał udanie się tam. Istotną przeszkodą wydawały się być kwestie organizacyjne, których nie dawało się tak łatwo przeskoczyć. — To miejsce pielęgnowania pamięci o przodkach i oddawania czci ich bogom. — Pomimo życia w dwudziestym wieku, Dagur oddawał cześć bóstwom ich przodków.
— Wianek to całkiem miły dodatek, zwłaszcza że się uczesałem. — Stwierdził z wyraźnym rozbawieniem i szelmowskim błyskiem w oku. Wręczony mu wianek okazał się wiankiem uplecionym z paproci, okazując się nad wyraz odpowiednim dla niego. Noszenie tego wieńca na skroniach napełniło go przeświadczeniem, że wszystko idzie po jego myśli, że świat stoi przed nim otworem a wszystkie jego dotychczasowe troski straciły na znaczeniu. Odczuwał także oszałamiającą radość, której nic nie mogło zmącić. — Bardzo słusznie, synu. — Pochwalił decyzję syna odnośnie sięgnięcia po wieniec.
Górujący ponad barwnym tłumem Dagur nie musiał się wysilać aby dojrzeć znajomą twarz.
— Kimże jestem aby zabraniać swojemu synowi spotkać się z dziewczyną? — Zwrócił się do swojego pierworodnego, który wypatrzył Pandorę i postanowił się z nią przywitać. Pod wpływem noszonego przez niego wianka szczerze liczył na to, że to, co na czym mu zależało pójdzie po jego myśli. A mianowicie - że Hjalmar dojdzie do tego wniosku, że Litha to doskonała okazja aby oświadczyć się swojej wybrance i od razu wziąć ślub w obecności swojego ojca i kapłanki Matki. Był gotów pomóc szczęściu, co wymagałoby poruszenia tego tematu w rozmowie z synem, jak tylko do niego wróci.