06.12.2023, 22:40 ✶
Nie złapał jej. Wysmyknęła mu się, nawet nie był blisko, żeby ją sięgnąć. Kurwa mać. Odepchnął kolejne osoby i przyspieszył. Wiedział, że nie może jej zgubić - gardził osobami, które mówiły, że "trzeba kobiecie dać ochłonąć". Absolutnie nie można było ich zostawiać w takim stanie, pomijając już fakt, że było tu pełno ludzi i mugolaków, którzy dodatkowo działali na Bellatrix jak płachta na byka. Żelazo trzeba było kuć póki było gorące.
W końcu ją dopadł, dzięki parze na którą się wydarła. Pochwycił ją od tyłu, zgarniając drobne ciało swoimi ramionami.
- Przepraszam. Nie uciekaj, to ta rozmowa o dzieciach - wyszeptał do jej ucha. Mogła poczuć, że drży. Czy to ze strachu, czy z innych emocji, nie mogła tego odgadnąć, bo wtulał się w jej plecy, trzymając ją mocno tak, by mu znowu nie uciekła. - Uderz mnie, zwyzywaj i opluj, tylko nie uciekaj.
I to wcale nie tak, że bał się, że Bellatrix wparuje mu do mieszkania i je dosłownie rozniesie. Nie. Obawiał się tego, że przez zbyt frywolne podejście do sprawy na ich związku pojawiła się rysa, której nie da się zamaskować. Robił wiele głupich rzeczy, w końcu na standardy wielu osób ich dwójka była tylko gówniarzami więc mieli prawo do popełniała błędów. Sęk w tym, że oboje rzadko kiedy pozwalali sobie na bycie nieidealnymi.
- Ostatnio nas często nawiedzają- spróbował jeszcze raz, tym razem miękkim tonem. Usłużnym wręcz.
W końcu ją dopadł, dzięki parze na którą się wydarła. Pochwycił ją od tyłu, zgarniając drobne ciało swoimi ramionami.
- Przepraszam. Nie uciekaj, to ta rozmowa o dzieciach - wyszeptał do jej ucha. Mogła poczuć, że drży. Czy to ze strachu, czy z innych emocji, nie mogła tego odgadnąć, bo wtulał się w jej plecy, trzymając ją mocno tak, by mu znowu nie uciekła. - Uderz mnie, zwyzywaj i opluj, tylko nie uciekaj.
I to wcale nie tak, że bał się, że Bellatrix wparuje mu do mieszkania i je dosłownie rozniesie. Nie. Obawiał się tego, że przez zbyt frywolne podejście do sprawy na ich związku pojawiła się rysa, której nie da się zamaskować. Robił wiele głupich rzeczy, w końcu na standardy wielu osób ich dwójka była tylko gówniarzami więc mieli prawo do popełniała błędów. Sęk w tym, że oboje rzadko kiedy pozwalali sobie na bycie nieidealnymi.
- Ostatnio nas często nawiedzają- spróbował jeszcze raz, tym razem miękkim tonem. Usłużnym wręcz.