• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya

[03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya
Kot z tendencją do głupoty
kici kici miau
będę ciebie brał
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Ma wzrost 174. Gibki, żwawy, skory do zabawy. Oczy jasnobrązowe, ale włosy ciemniejsze. Jest wysportowany, bo dużo biega i się wspina. Mięśnie ma, ale nie jest jakimś Pudzianowskim. Zyskał je ze swojego aktywnego trybu życia, a nie przez ciągłe ćwiczenia. Z reguły ciepły albo cwany uśmieszek ma na pyszczku. W WERSJI KOCIEJ: rudo umaszczony kot domowy, nieprzeżarty. Ma kompletnie inne zwyczaje niż Garfield.

Leo O'Dwyer
#5
09.12.2023, 23:41  ✶  
Miauknąłem z podniecenia, kiedy panienka Maya zadała pytanie o to, gdzie chcę iść. Tak-tak, o to właśnie mi chodziło! Chciałem jej pokazać swój cały koci, ciekawy świat z perspektywy dachowca! Pragnąłem by poczuła się jak taki kot, jak taki Leo, taki Leoleoleo w kociej postaci, bardzo puchaty, bardzo kochany, bardzo futrzasty i najmądrzejszy na świecie, bo wcale bym jej nie prowadził drogami, których nie byłaby w stanie przebyć, tylko tymi, które też sam przebywałem w ludzkiej postaci. Bo czy to istotne, czy wspinałem się w kociej postaci, czy jak najbardziej ludzko-męskiej...? Ważne, że ja tym kotem byłem, tym mężczyzną, tym super gościem, co chciał się z nią bardzo zaprzyjaźnić, a nawet czasami skraść całusa albo dwa, albo ich milion. Chciałem bardzo, ale obawiałem się, że jej ciotka mi na to nie pozwoli, ale cioci tu nie było, a na dachu tym bardziej jej nie będzie, czyż nie? Mogliśmy być razem już na zawsze skryci przed światem, ale nie przed słońcem!
Skoczyłem sobie w pewnym momencie na niski murek. Dziewczyna miała prężne ciało. Da radę, tak sobie stwierdziłem, bo sam dawałem radę i to bez wysiłku. W razie, kiedy się zastanawiała, czy dobrze robi, to ja się co i rusz odwracałem do niej i mruczałem, i mruczałem, czasami się ocierałem, a czasami umykałem zbyt szybko by mogła mnie dotknąć. Uwielbiałem mizianko, ale mizianko było dla wybranych. Czasami trzeba było na nie zasłużyć, a czasami dostawało się je za darmo.
Odetchnąłem, kiedy znaleźliśmy się na niezbyt wysokim dachu, ale na tyle przyjemnym, że można było z tej perspektywy oglądać niemalże większość ulicy Śmiertelnego Nokturnu. Uwielbiałem tu przebywać, bo wtedy zbierałem naprawdę dużo ploteczek ze świata czarodziejów, a ja uwielbiałem ploteczki. Czasami je sprzedawałem, czasami za darmo wyznawałem, przepuszczałem dalej, a niekiedy zostawiałem dla siebie. Tak też spojrzałem w dół, niemalże stawiając łapę poza dachem, co by groziło istnym zwaleniem się, ale... Nie-nie-nie! Nie ze mną te numery! Wróciłem do Mayki, co się wgramoliła na dach i uśmiechnąłem kocio, z satysfakcją, znowu ocierając się o jej nogi i domagając się jej uwagi. Pomiziaj, pomiziaj, a najlepiej usiądź na dachu, to się ułożę na twoich kolanach i - kto wie - może zasnę...?
A może przemówię ludzkim głosem...? Ucieknie, nie ucieknie? Nie chciałem, żeby uciekała. Pragnąłem się przedstawić, od najlepszej strony najlepiej, a potem powiedzieć słówko, może dwa, może trzy i zapaść w jej pamięci, bo bardzo lubiłem przebywać w jej towarzystwie, ale ona w moim chyba nie za bardzo. Może się to zmieni, skoro poznaje mnie właśnie od tej niewinniejszej strony...? Choć, właściwie, czasami jako kot bywałem gorszą cholerą niż normalnie, hihi.
Podreptałem sobie obok by się na nią nie zwalić, ale też by być w pobliżu, gdyby miała z szoku zaraz zlecieć z dachu. Miałem doświadczenie w łapaniu ludzi spadających z dachów. Bo to nie byłby pierwszy ani ostatni raz, bo czasami z ziomeczkami piliśmy sobie na daszku, ale pięknych kobietek tak jeszcze nigdy nie podrywałem, a nie chciałbym, żeby Mayka sobie coś zrobiła, więc... Naprawdę się starałem by to nie było jakieś zaskakujące. Przemieniłem się w Leo, takiego pół leżącego, pół siedzącego, z różdżką w dłoni z uśmiechem na twarzy i ukłonem gromkim w oczach. Odetchnąłem lekko i położyłem się na dachu, jeśli wszystko grało, a jeśli nie grało, to łapałem, czym prędzej Maykę nim coś sobie zrobi.
- Uważaj-uważaj - pouczyłem mimo wszystko, zaraz kłądąc się na brzuszek i przesuwając ten drobny kawałek by spojrzeć w dół ulicy. - Kiedy wystarczająco poznasz teren, będziesz mogła stąd obserwować niemalże całą ulicę, tych wszystkich ludzi... Patrz - szepnąłem konspiracyjnie, patrząc w dal na przemykające szumowiny i dwóch kręcących się tam BUMowców.
- Uważaj, bo tu mogą nas zauważyć... Ale tam - wskazałem palcem - nie mają żadnych szans. - Z tej perspektywy mogli nas zauważyć, ale gdybyśmy weszli jeszcze wyżej... To znacznie mniej, ale wyżej oznaczało niebezpieczniej, a ja miałem kręgosłup moralny przy narażaniu innych na szkody. Siebie niekoniecznie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Leo O'Dwyer (3686), Maya Chang (2814)




Wiadomości w tym wątku
[03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Leo O'Dwyer - 02.12.2023, 16:32
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Maya Chang - 04.12.2023, 21:34
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Leo O'Dwyer - 04.12.2023, 22:46
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Maya Chang - 09.12.2023, 23:01
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Leo O'Dwyer - 09.12.2023, 23:41
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Maya Chang - 10.12.2023, 17:33
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Leo O'Dwyer - 10.12.2023, 18:38
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Maya Chang - 11.12.2023, 20:09
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Leo O'Dwyer - 13.12.2023, 22:11
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Maya Chang - 07.01.2024, 21:48
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Leo O'Dwyer - 07.01.2024, 22:38
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Maya Chang - 19.01.2024, 19:21
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Leo O'Dwyer - 20.01.2024, 23:54
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Maya Chang - 21.01.2024, 18:12
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Leo O'Dwyer - 21.01.2024, 23:08
RE: [03.07.1972] Papa Mama Loca Pipa - Leo & Maya - przez Maya Chang - 28.01.2024, 19:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa