11.12.2023, 23:17 ✶
Na moment sięgnął do niej spojrzeniem, gdy przestąpiła z nogi na nogę. Czy to było ze stresu? Ciężko było mu wyobrazić sobie inny powód i czuł się poniekąd ukontentowany, że chociaż takie emocje w niej wzbudził.
– Są różne rodzaje. Przyjaźni – wyrwało mu się ze złości.
Miał nadzieję, że ta między nią a Oleandrem należała do takich wybitnie interesownych, czegokolwiek by on od niej nie chciał. Była taka brudna.
Wypuścił ze świstem powietrze, ważąc w myślach genialny pomysł, jakim podzieliła się z nim Maya. Z sekundy na sekundę był coraz mocniej świadomy tego, że wcale nie rozumiała tego, co czuł. Że wcale nie czuła tego samego. Dla niej to wszystko było takie łatwe, jakby było jakąś obrzydliwą zabawą. Dopił szklankę rumu i podniósł się powoli, spokojnie.
– Udawanie to kłamstwo a ja nie lubię kłamać – mówił monotonem, odwracając się w jej kierunku. Poluzował ślizgoński krawat i oparł ręce o krawędź kanapy. – Nie umiem kłamać.
Spuścił wzrok z Mayi, zanurzając się w myślach. Zastanawiał się, w jakim położeniu stawiał go fakt, który właśnie jej zdradził. Nawet nie chodziło o to, czy powinien jej go zdradzać — zwyczajnie nie mógł zrozumieć, jak sam się czuł z tym, że to prawda.
– Są różne rodzaje. Przyjaźni – wyrwało mu się ze złości.
Miał nadzieję, że ta między nią a Oleandrem należała do takich wybitnie interesownych, czegokolwiek by on od niej nie chciał. Była taka brudna.
Wypuścił ze świstem powietrze, ważąc w myślach genialny pomysł, jakim podzieliła się z nim Maya. Z sekundy na sekundę był coraz mocniej świadomy tego, że wcale nie rozumiała tego, co czuł. Że wcale nie czuła tego samego. Dla niej to wszystko było takie łatwe, jakby było jakąś obrzydliwą zabawą. Dopił szklankę rumu i podniósł się powoli, spokojnie.
– Udawanie to kłamstwo a ja nie lubię kłamać – mówił monotonem, odwracając się w jej kierunku. Poluzował ślizgoński krawat i oparł ręce o krawędź kanapy. – Nie umiem kłamać.
Spuścił wzrok z Mayi, zanurzając się w myślach. Zastanawiał się, w jakim położeniu stawiał go fakt, który właśnie jej zdradził. Nawet nie chodziło o to, czy powinien jej go zdradzać — zwyczajnie nie mógł zrozumieć, jak sam się czuł z tym, że to prawda.