12.12.2023, 01:12 ✶
Londyn, 11 VI 1972
Ale ja słyszałam, że podobno według nich prezenty przynosi jakiś Dziadek Mróz. Nie sądzisz, że gdyby Święty Mikołaj nimi rządził, to mieliby turbo spinę i Mróz niechybnie edyktem tyrana pożegnał się z fuchą? To chyba inny Mikołaj, przecież niejednemu psu na imię Burek.
Mówisz, że Antek nam ogarnie dokumenty? Ale bierzesz w takim razie go pod uwagę jako ewentualnego towarzysza naszej podróży? Bo nie sądzę, że jak usłyszy ten fenomenalny pomysł, to nas puści samych.
Swoją drogą, znasz jakichś ważniaków rosyjskich, czy mam pisać do Lorraine?
Całusy,
Mae
I wanna skin you alive
I wanna wear your flesh
— like a costume —
I wanna wear your flesh
— like a costume —