• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
« Wstecz 1 2
Korytarz - Cynthia i Blaise

Korytarz - Cynthia i Blaise
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#4
19.11.2022, 20:41  ✶  
Wrodzony pedantyzm natychmiast przykazał Cynthii upewnienie się o nienagannie czystym wizerunku. Niemniej jednak ani czarny płaszcz otulający drobną, aczkolwiek wysoką dziewczynę, ani rajstopy, ani nawet obcasy przy butach nie ucierpiały pierwszego kontaktu z pośpiechem, który wytrącił ją z równowagi. Blada o dłoń długich paznokciach w czerwonym kolorze powędrowała do góry, przeczesując palcami jasny kosmyk wijących się włosów, który zdawał się uciec z niedbale związanego nad karkiem koka. Przesunęła spojrzeniem po korytarzu, jednak prowodyr całego zamieszania pozostawał nieuchwytny. Gdybania nad kataklizmami spowodowanymi przez pośpiech przerwał jej głos, sprawiając, że wróciła myślami do chwili obecnej. No tak, zapomniała. Zdawała się nie panować już nad wyuczonymi gestami i słowami, które umożliwiały jej swobodne odnajdywanie się w Londyńskiej socjecie tak, aby nie zwracać na siebie większej uwagi. Nie zauważyła nawet, jak jasne lico pokrył delikatny rumieniec, a usta wygięły się subtelnym uśmiechu. Niedorzeczne. Mimowolnie wyprostowała się, kręcąc głową.
- Nie, wszystko w porządku. Nie ma Pan, za co mnie przepraszać, to ja na Pana wpadłam. - odpowiedziała pozornie łagodnym głosem, posyłając mu pociągłe spojrzenie, poprawiając torebkę. Nie była dobra w rozmowach, które nazywano tu "małymi". Sugerując się wyglądem dłoni mężczyzny, których nie omieszkała zauważyć, a także białym kitlu, on również nie miał zbyt wiele czasu na takie rzeczy. Obydwoje byli zajętymi ludźmi. - Niestety, nie mogę tego Panu obiecać, Ministerstwo nieczęsto wysyła mnie na konsultację odbywające się w Mungu. Jeśli jednak Pan nie odpocznie, bo małą ilość snu sugerują Pańskie podkrążone oczy, to raczej Pan mnie szybciej odwiedzi, chociaż to niezbyt dobra wiadomość.
Wyjaśniła z westchnięciem, zastanawiając się cały czas, dlaczego uzdrowiciel wydawał się jej znajomy? Największe prawdopodobieństwo było na to, że spotkali się już wcześniej na tych korytarzach, gdy zaraz szkole odbywała tutaj staż. Istniała jeszcze szansa na Nowy Orlean, ale to Filintównie wydawało się mało prawdopodobne.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Blaise Adrien Leroux (490), Cynthia Flint (649)




Wiadomości w tym wątku
Korytarz - Cynthia i Blaise - przez Blaise Adrien Leroux - 17.11.2022, 23:38
RE: Korytarz - Cynthia i Blaise - przez Cynthia Flint - 18.11.2022, 13:01
RE: Korytarz - Cynthia i Blaise - przez Blaise Adrien Leroux - 18.11.2022, 19:15
RE: Korytarz - Cynthia i Blaise - przez Cynthia Flint - 19.11.2022, 20:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa