Co powiedzieć komuś, kto właśnie umarł? Nie uczyli tego na żadnym przedmiocie. Na nic zdawały się regułki wpajane przez matkę, bo zwykle czternastolatkowie nie muszą mierzyć się z nowopowstałymi duchami, zwłaszcza z duchami swoich rówieśników. Wpatrywał się w Martę, przerażony. Nie widział jej przyszłości i to uderzyło go najbardziej. Ona już jej nie miała. Nie należała do tego planu istnienia, chociaż jeszcze niedawno mógł zobaczyć przebłyski przyszłych nastoletnich dramatów. Przypomniał sobie o Diable, który zawitał w jego talii tego ranka.
W swej istocie wiąże się z tematami władzy, kontroli, pokusy i zniewolenia. Wskazuje na negatywne zachowania, które powstrzymują nas, takie jak uzależnienie, strach lub zwątpienie w siebie. Zostają uwięzieni w niekończącej się spirali negatywności. I w takiej utknęła właśnie Marta.
— Fianna pobiegła po dyrektora i... Ja... Marta... Kto ci to zrobił? Czy to była Olivia? — zapytał, starając się nie patrzeć na ciało, a na półprzejrzystą postać w okularach, której nikt nie lubił. Starał się nie myśleć o tym, że i on sam nie był najlepszym kolegą, że nie jest w stanie powiedzieć kilku miłych słów na jej temat i jak bardzo się boi, że będzie następny. Nogi miał jak z galarety i obawiał się, że jeśli zrobi krok w którąś ze stron, to nogi się pod nim załamią.
Połączenie kart Diabła i Dziesiątki Mieczy jest potężnym przypomnieniem, aby uwolnić się od tego, co cię powstrzymuje i iść naprzód w kierunku nowych początków. Dlatego właśnie zapytał:
— Dlaczego zostałaś?[
Wtedy jeszcze nie wiedział, że jest to absurdalne i niegrzeczne pytanie.