Szanowny Panie Dolohov!
Jestem pana fanką od wielu lat i z zapartym tchem śledzę wszelkie rubryki, jakie Pan publikuje. W końcu odważyłam się napisać do Pana! Rzeczywiście porady z wanną i winem okazują się być doskonałe na wahania nastrojów oraz wszelkie romantyczne rozterki związane z miłością, aż zaczęłam czytać pańskie artykuły właśnie w kąpieli. Proszę tego nie uznać za nazbyt kokieteryjne, nie taki mój cel! Po tylu artykułach zdaje się mi niemal, że jest mi przyjacielem, kimś bliskim sercu.
Jakie widzi pan więc konotacje pomiędzy wpływem księżyca, jako Ciała Niebieskiego (planety, jak zwą podręczniki), a kartą Księżyca w Tarocie? Na poziomie świadomości karta ta symbolizuje zarówno dużą szansę, jak i duże niebezpieczeństwo. Chodzi tu o podróż do głębi, która w mitach przedstawiona jest jako wyprawa do Hadesu, czyli zejście w świat podziemny. Mity najdobitniej opisują stany lękowe naszej duszy, koszmary nocne. Księżyc oznacza niepewność i lęki. Może wskazywać na związki, w których musimy walczyć z zazdrością zranieniem lub strachem przed zranieniem i porzuceniem. Stwarza przy tym ogromną szansę na uświadomienie sobie przeżyć doświadczonych we wczesnym dzieciństwie i uzdrowienia ich.
Jakże interpretować ją, gdy pojawia się często jako karta dnia, gdy włada nami na dodatek Księżyc, którego symbolem również jest nasz zodiak?
Wierna fanka
Eurydyka