W dalszym ciągu przyglądał mu się wnikliwie, starając się dostrzec zmieniającą się mimikę twarzy swojego wspólnika. Nie pozostawało to wszystko bez znaczenia. On również przedkładał idee nad jednostkę. Przynajmniej na chwilę obecną. Jak wiele był w stanie poświęcić w imię wyższych celów? Wszystko? Tak powinna brzmieć odpowiedź na to pytanie. Osiąganie wyższych celów, działanie na rzecz idei było warte podejmowanego ryzyka. Po zakończeniu swojej wypowiedzi czekał na jakąkolwiek reakcję ze strony Mulcibera.
— Przelewanie czystej krwi traktuję jako ostateczność i przykrą konieczność. — Cechujący go radykalizm sprawiał, że nie obawiał się podejmować kontrowersyjnych decyzji i sięgać po drastyczne metody, jeśli były wymagane do osiągnięcia powziętych sobie celów. Czystokrwiści czarodzieje powinni być wystarczająco rozsądni aby wyrazić swoje poparcie dla Czarnego Pana albo pozostać neutralnymi. Podejmowane przez nich próby stawiania oporu będą prowadziły do stosowania drastycznego rozwiązania, którego chcieli uniknąć - rozlewu czystej krwi.
— Zatem pozostajemy jednomyślni. — Stwierdził jedynie na słowa swojego wspólnika. Zbliżenie się do syna Roberta nie będzie dla niego stanowić problemu, zważywszy że podejmowanym przez niego działaniom towarzyszyłby jasno określony cel. Do jego obowiązków należałoby również zadbanie o to, aby kolejny trybik działał jak należy. — Z tym powinienem sobie poradzić. Mogę zaangażować w to Michaela, też jest Aurorem. — Zdaniem Chestera nie było to nic, co wykraczało poza jego możliwości. Rozsądnie byłoby podzielić się obowiązkami z młodszym bratem, który działałby według wydanych mu instrukcji i przekazywałby mu zdobyte podczas obserwowania Borgina informacje. Te z kolei docierałaby do samego Roberta, mającego wpływ na losy swojego syna. Decyzji o ewentualnym usunięciu Stanleya nie powinien podejmować samodzielnie.
— Będę informował cię na bieżąco w sprawie Borgina... wstępnie proponuję raz na tydzień albo dwa, a w razie jakiś problemów to częściej. — Zbliżenie się do Stanleya pod pozorem wspierania go w karierze i dążeniach do stania się Aurorem nie będzie stanowiło dla niego najmniejszego problemu. Będzie wyglądać to naturalnie i nie powinno to budzić podejrzeń u samego Borgina, a o to im chodziło. Zadba o to aby nie wyszło na jaw, że to wszystko ma drugie dno.