• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów

[8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#7
28.12.2023, 12:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.12.2023, 13:43 przez Richard Mulciber.)  

Nie myślał. A powinien. Jeżeli w jakimś stopniu zależało Robertowi na życiu brata. Powinien brać pod uwagę wszystkie okoliczności. Nawet najgorsze. Richard z tym mierzy się każdego dnia, wiedząc, że może brata więcej nie zobaczyć. Każda sowa czy inne ptaszysko, przynoszące listy z Londynu, bywały czasami obawą o przeczytanie wiadomości, jakiej nie chciałby zobaczyć. Nawet teraz, jeżeli o tym wspomniał. A Robert mu potwierdził. ”Ryzyko istnieje każdego dnia.”

Czy gdyby Richardowi coś groziło, ruszyłby mu z pomocą?

Poświęciłby życie brata w imię idei głoszonej przez Czarnego Pana?

To jak bardzo Robert wychwalał działania i siłę Toma, Richard widział od dawna. I nawet nie bronił bratu podążać tą ścieżką. To był jego wybór. On sam mógł również dołączyć do Śmierciożerców. Nadawał się. Ale odpuścił sobie tego cyrku. Odległość była też tego przyczyną, że nie mógłby czynnie działać w jednym kraju. Teraz miał też przykład tego, co się tam odpiernicza. Jak wiele błędów popełniał jego brat.

Robert tracił kontrolę nad wieloma sprawami.

Richard nie przejął się tym, jak rozlał nieco alkoholu na blat biurka, podnosząc głos, nie ukrywając irytacji zaistniałą sytuacją. Od sprzątania mają skrzaty. A skoro brat miał siły jeszcze wycierać, nie reagował na jego czyny. Robert już tak miał.

Planu nie miał żadnego. Na pytanie odpowiedział zapewnieniem, że zrobi wszystko, co będzie musiał, aby odzyskać utracone. Tutaj Richard odpuścił dyskusję. Nie znaczy to, że odpuścił dosłownie. Do tego tematu wrócą, choć może następnego dnia. Gdy Robert dojdzie do siebie.

Richard skupił się teraz na czymś, co już wcześniej zwróciło mu uwagę. Coś, co znajdowało się na karku jego brata. Skoro on to widział, inni też mogą zobaczyć. Rzucił bratu krótkie hasło, aby pokazał mu swój kark. Zarejestrował jednak w jego spojrzeniu niezrozumienie. Być może nie wiedział, że coś tam ma? Że to coś jest widoczne? Zauważył u brata coś na zasadzie lęku, obawy, próby reakcji. Nawet ten mocniejszy chwyt na rękojeści różdżki. Richard jest bardzo spostrzegawczy. Wychwycił te charakterystyczne ruchy i spojrzenia, jakby Robert znów chciał przed nim coś ukryć. Albo nawet bronić.

- Odpuść sobie. Nie przywalę Ci.
Uprzedził go, aby się uspokoił. Tym samym też dał znać, że zauważył jego ruchy. Nawet jeżeli Robert chciałby się bronić, utwierdziłby tylko brata w przekonaniu, że coś chce ukrywać. Może i Richard brzmiał stanowczo, to jednak nie miał zamiaru bić osłabionego Roberta. Stanął za fotelem i przyjrzał temu, co zobaczył na karku. Wtedy starszy Mulciber wyjaśnił, że to jakiś rodzaj klątwy. ”Więc to dlatego coś poczułem.” - rozważał w myślach. To dziwne uczucie na karku, zanim Robert wrócił do domu.
- Na pewno rzuca się w oczy. Jeżeli tego nie zakryjemy zaklęciami, będziesz musiał coś innego wymyślić. Bo skoro ja widzę, inni też zobaczą.
Poklepał go po barku dla pocieszenia. Zrobił krok w stronę biurka i sięgnął po karafkę, nalewając bratu alkohol do szklanki. Skoro wcześniej o to prosił.
- Czułeś coś, jak Ci ją nakładał?
Zapytał. Jakby to było dla niego ważne, albo chciał coś potwierdzić. Istnieją klątwy, których działania się nie odczuwa od razu, nie zadają bólu. Są zadawane słownie i objawiają się inaczej. Rujnują życie ofiar stopniowo. Są i takie, jaką ma Robert, które nakłada się boleśnie, aby posiadacz był świadom jej istnienia na sobie. Być może były też takie, nakładane ale nie od razu zadające ból?

Po nalaniu bratu do szklanki alkoholu, odstawił karafkę, ale nie odchodził. Stał z boku, przy biurku i jego fotela na którym siedział, z góry obserwując Roberta. Jedną rękę opierając na oparciu fotela.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1038), Richard Mulciber (6154), Robert Mulciber (2537)




Wiadomości w tym wątku
[8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Richard Mulciber - 03.12.2023, 14:07
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Robert Mulciber - 21.12.2023, 10:51
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Richard Mulciber - 21.12.2023, 13:09
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Robert Mulciber - 26.12.2023, 21:52
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Richard Mulciber - 26.12.2023, 23:18
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Robert Mulciber - 28.12.2023, 10:53
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Richard Mulciber - 28.12.2023, 12:47
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Robert Mulciber - 29.12.2023, 09:45
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Richard Mulciber - 29.12.2023, 12:47
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Robert Mulciber - 31.12.2023, 17:00
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Richard Mulciber - 31.12.2023, 18:31
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Bard Beedle - 31.12.2023, 18:50
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Richard Mulciber - 31.12.2023, 21:03
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Bard Beedle - 01.01.2024, 21:56
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Richard Mulciber - 01.01.2024, 22:55
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Bard Beedle - 02.01.2024, 10:06
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Richard Mulciber - 02.01.2024, 15:49
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Bard Beedle - 02.01.2024, 22:17
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Richard Mulciber - 03.01.2024, 03:43
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Bard Beedle - 04.01.2024, 16:15
RE: [8-10.06.1972r.] Posiadłość Mulciberów - przez Richard Mulciber - 04.01.2024, 23:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa