• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria

[16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#11
31.12.2023, 17:29  ✶  

Victoria zaliczała się do bardzo wąskiego grona osób. Miał dla nich taki specjalny worek, albo osobną zakładkę w księdze swojego życia. Opisana została jako "ci bezpieczni". Bezpieczni z wielu względów - na przykład tego, że nigdy by ich nie skrzywdził. Nie znaczyło to, że nigdy by nie podniósł na nich ręki, bo miał temperament, jaki miał. Znaczyło to tyle, że kończyło się na popychaniu czy przywaleniu sobie kilka razy z tymi, którzy się o to prosili, a potem podanie sobie ręki, otrzepanie spodni i wypicie whiseky, przykładając chłodną butelkę do obolałego ciała. Potem znaczyło to tyle, że nie bał się tych podniesionych rąk. Że wiedział, że celowo krzywdy mu nikt nie zrobi, tak jak i on nie uczyni krzywdy ich. Zaufanie - mimo tego całego upadku coś dla niego znaczyło. A nawet znaczyło bardzo dużo. Ale były wszystkie inne elementy tego życia, które jednak ciągle go pchały do wybierania samotnej drogi i trzymanie się jej. Sądził, że z wiekiem się to zmieni. I było do tego chyba bardzo blisko, ale rozjazd, olśnienie, które dotarło do tego
jego głupiego łba, powróciło mu przekonanie, że tak było dobrze. Wygodnie. Tylko wszystko musiało się uspokoić. Tylko musiał minąć odpowiedni czas...

- Ty to masz kurwa pomysły. - Prychnął cicho, spoglądając na nią z ukosa, rozbawiony, no bo w końcu kto by się nie śmiał z żartów o kupie. Tym bardziej kupie w doniczce. - Już coś było z tymi doniczkami. Animag srający na wycieraczkę sąsiadki? - Czy tam właśnie - do doniczek? Tak to było? Te absurdy czasami z pracy Victorii były jednymi z lepszych opowiastek, jakie słyszał. - Niepraktyczne tylko jeśli chcesz mieć pewny zgon. Ale... różne są sytuacje. Czasem im dłużej zdycha tym lepiej. - Zajmował się już przesłuchaniami i największym dramatem był moment, kiedy nawet nie zdążyłeś powyrywać wszystkich paznokci, a typ już pękał i kazali ci przestać. Niektórzy byli jednak, na całe szczęście, bardziej twardzi. Ale tak, jeśli odwoływać się do "on na to zasługuje" to były skurwysyny, które zasługiwały na okrutną i powolną śmierć. On by się do takich raczej zaliczał, nawet jeśli ze Stanleyem mieli jeszcze jakieś zasady. Typu: dzieci się nie rusza. Po prostu.

Czy to faktycznie była normalna rozmowa? O napierdalaniu się i mówieniu "eech, wiesz co, bo kiedyś to było..." A teraz to jest w sumie co? Nie odpowiedział dlatego od razu, tylko przez dłuższy moment patrzył na Victorię z poczuciem, że to jest bardzo dalekie od NORMALNEJ rozmowy. Był pozór. Pozór normalności. Postawiona kreska między nimi była przez to poruszona, rozedrgana. To niekoniecznie dobrze... i niekoniecznie źle.

- Mamy spinę z jednym baronem... który siebie samego nazywa Panem Zagadką. Wiem, brzmi zajebiście poważnie. - A wyobraź sobie minę Voldemorta, jak mu o tym mówiłem. - Są eksmitowani ze Ścieżek. Więc to było rutynowe. Wejście do lokalu, jedni wychodzą, inni są wynoszeni... - Bez żadnych fajerwerków. I to był problem. Ten brak fajerwerków. - Może o gościu słyszeliście. Zrobił jakąś pojebaną sektę pro mugolską. No to niedługo go nie będzie. Przypadkiem zajął spelunę, którą sobie przywłaszczyłem i jakoś poszło już łańcuszkiem. Wiesz, wolę zajebać typa, który jest moim wrogiem. Szczególnie, że podobają mi się jego tereny. - Tak, to on sobie z niego wroga zrobił, ale co z tego? Pretekst. Okazja. Przypadek. Oportunizm szedł z nim w parze, choć dotąd nie rzucał się na takie duże... projekty.

Tak, o gustach się nie dyskutowało, dlatego tylko wzruszył ramionami. Skoro jej się podobało - to dobrze. Podsunął sobie krzesło, zorganizowali młotek i gwoździe i wybrali miejsce, gdzie miał zostać obraz wbity. Tak, to było proste. Trudniejsze już było ustawienie samego obrazu, żeby pedantka była z tego zadowolona.

- Ja pierdole, kobieto! - Burknął, spoglądając za ramię. - Wiedziałem, że tak będzie! W lewo, w prawo, za krzywo... - Niby narzekał i marudził, ale poprawiał. Ba! Nawet Victoria mogła zobaczyć, że się uśmiechnął. - Podniosę cię i sama se poprawisz.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (6437), Victoria Lestrange (8541)




Wiadomości w tym wątku
[16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 20.12.2023, 17:33
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 20.12.2023, 19:33
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 22.12.2023, 23:44
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.12.2023, 01:26
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 29.12.2023, 00:09
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 29.12.2023, 13:52
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 29.12.2023, 23:17
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.12.2023, 00:10
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 30.12.2023, 15:53
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 30.12.2023, 17:26
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 31.12.2023, 17:29
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 31.12.2023, 19:01
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.01.2024, 02:15
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 01.01.2024, 14:33
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 02.01.2024, 13:22
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 02.01.2024, 17:07
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 03.01.2024, 18:26
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 04.01.2024, 13:34
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 05.01.2024, 12:02
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 05.01.2024, 23:38
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 07.01.2024, 00:43
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 07.01.2024, 14:42
RE: [16.07.1972] My Final Symphony | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 07.01.2024, 20:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa