Hello, it's me
Bardzo chciałabym się jednak nie bać wody, więc wyrzucam Lęk przed wodą II i zamieniam go na:
Chciałabym się też pozbyć Włochatości serca I i zamienić ją na:
Edit, bo widzę że nie zostały zmienione przewagi;
Podmienienie opisu doświadczenia na:
I opis zdolności:
i opis aury:
Bardzo chciałabym się jednak nie bać wody, więc wyrzucam Lęk przed wodą II i zamieniam go na:
Kod:
Pośmiewisko I: kto by się spodziewał, że wywodzenie się z rodziny, która para się prostytucją i to do tego jej specjalnym rodzajem, może jakoś wpłynąć na docinki dostarczane przez rówieśników. Zdążyła nasłuchać się paru ciekawych historii, w których powtarzano że McKinnonowie biorą sobie za żony te swoje martwe dziwki, tak samo jak i słyszała jaka to czeka ją świetlana kariera w burdelu jej ojca. Nic więc dziwnego, że kiedy ktoś próbuje żartować na temat jej rodziny czy ich zawodu, szybko może spotkać się z jej złością i nieprzychylnością.Kod:
Uczulenie I: uczulona na śluz gumochłona.Chciałabym się też pozbyć Włochatości serca I i zamienić ją na:
Kod:
Szalony Ex I: w swoim życiu miewała wiele przelotnych relacji, do których nie przywiązywała większej uwagi, ale nie zawsze jej partner podzielał jej spojrzenie na związek. Któregoś razu na złość tacie zaczęła spotykać się z synem właściciela burdelu znajdującego się dwie przecznice dalej, a który próbował konkurować z tym należącym do jej ojca. Relacja może nie trwała długo, ale z jakiegoś powodu chłopak niezmiernie przeżywał rozstanie.Edit, bo widzę że nie zostały zmienione przewagi;
Podmienienie opisu doświadczenia na:
Kod:
Po szkole próbowała dostać się na staż do Ministerstwa Magii, ale odmówili jej przy pierwszym podejściu. Po tym jak ponownie podeszła do OWTMów i poprawiła oceny, również odmówiono jej miejsca w Departamencie Tajemnic, przez wzgląd na niewystarczającą osiągnięcia naukowe. Straty próbowała nadrobić biorąc udział w badaniach prowadzonych przez Morpheusa Longbottoma, ostatecznie jednak poddając się na tej ścieżce kariery. Kolejne lata spędziła na utrzymaniu rodziny, a w 1965 otworzyła własny gabinet na Nokturnie.I opis zdolności:
Kod:
Jedną z pierwszych rzeczy, jaką kiedykolwiek trzymała w rękach, była talia tarota. Należała do jej matki, która to była wróżbitką, a przez to i sama sztuka odczytywania znaków stała się dla McKinnon językiem momentami bardziej podstawowym jak ludzka mowa. Pewnie dlatego zawsze wróżbiarstwo było najbliższe jej sercu i nim zajmuje się przez całe swoje życie. Zaglądanie do Limbo sprawiło natomiast, że przez dużą część życia uczyła się z tym żyć. Potem z kolei zaczęła budować swoją przyszłość dookoła rzeczy, które wydały jej się naturalnie wiązać z wrodzoną zdolnością - duchów, rozmów z nimi i ich odpędzania. Była to ciężka praca, która sprawiła że większość innych dziedzin zatrzymała się u niej na poziomie wystarczającym do zdania szkoły i dostania się do Ministerstwa. Nauki egzorcyzmów i wywoływania duchów pobierała u jednego z kapłanów kowenu, który był przyjacielem jej ojca i zwyczajnie wisiał mu przysługę. Na tyle dużą, by musiał użerać się z Ambrosią, która wszelkie frustracje i niepowodzenia określała jasno i wyraźnie. Niektórzy mogliby uznać, że łapała wiele srok za ogon, ale czego dziewczynie nie można odmówić to fakt, że jest uparta. Jej umiejętności natomiast wpisują się w klimat jej Gabinetu Spirytystycznego - przytłaczają, zmieniają atmosferę na wręcz duszną, a jednocześnie zmuszają ją do koncentrowanie się głównie na nich. Nic dziwnego, że z braku innych celów, jest w nich zwyczajnie bardzo dobra.i opis aury:
Kod:
Fioletowa z nitkami czerwieni i jasnego różuadnotacja moderatora
Wprowadzone. @Ambrosia McKinnon