04.01.2024, 23:07 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.01.2024, 00:51 przez Ambrosia McKinnon.)
13 czerwca '72
Drogi Alexandrze
Przy moich porannych wróżbach, kiedy pomyślałam o tobie, przyszły do mnie schody. Nie muszę ci tłumaczyć co to znaczy, ale zamiast tego chciałabym cię zapytać, co takiego znowu zrobiłeś, że życie ma ci się poprawić? Mimowolnie sięgam myślami do momentów, kiedy faktycznie wydawałeś z niego zadowolony i czyżbyś planował kolejną ucieczkę do naszych swoich ukochanych cygańskich wozów? Zabierz mnie ze sobą, też przydałoby mi się odetchnąć.
Ale tknęło mnie i wyciągnęłam dla ciebie karty, pytając co przyniesie ci lato. To, z czego wyrastają pojawiające się w czerwcu wydarzenia, to twoje rodzinne sprawy. Problemy i jeszcze raz problemy, które mogą zagrozić twoim finansom i stabilności, (chociaż czy cokolwiek w twoim życiu jest stabilne?)
Doprowadzi to do tego, że będziesz miał ochotę odpuścić i zniknąć. Znam cię Alexandrze, więc nawet mnie to nie dziwi, a nawet powiem więcej - zrób to. Wiem, że ci to pomoże i może chociaż trochę ukoi nerwy. Te wcześniej wpomniene przeze mnie wozy, nawet jeśli ich nie planowałeś jeszcze, wydają się wręcz doskonałym pomysłem.
Karty szepczą, że odzyskasz swoje siły i ostatecznie po trudach czeka cię poprawa. Lato zakończysz może nie szczęśliwy (bo to akurat pojęcie względne), ale w nieco lepszym miejscu niż na samym jego początku. Będziesz tak samo nieznośnie arogancki i rozsiewający dookoła siebie aurę inteaktualisty, który ma za dużo mięśni. Dalej tak samo napinasz je, kiedy u twojego boku znajduje się jakaś ładna panna? Nie musisz odpowiadać, dobrze wiem, ze tak.
Całuski,
Rosie
[wróżba]