• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 16 Dalej »
[Październik 1965] Jęcząca Marta | Effimery & Louvain

[Październik 1965] Jęcząca Marta | Effimery & Louvain
evil twink
i ain't got no type
bad witches
is the thing that I like
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Asystent sędziny
Zimna cera i jeszcze chłodniejsze spojrzenie. Kruczoczarne włosy i onyksowe tęczówki bardzo wyraźnie kontrastują ze skórą bladą jak kreda. Buta oraz wyższość wylewa się z każdego gestu i słowa. Mierzy 187 centymetrów o szczupłej sylwetce, która coś jeszcze pamięta ze sportowych czasów. W godzinach pracy zawsze ubrany elegancko, zaczesany, a swoje tatuaże ukrywa pod zaklęciami transmutacji. Po godzinach najczęściej nosi się w skórzanych kurtkach i ciężkich butach.

Louvain Lestrange
#7
07.01.2024, 13:15  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.01.2024, 13:17 przez Louvain Lestrange.)  

Oh jak on nienawidził duchów. Właśnie utwierdził się tym przekonaniu po tysiąckroć. Latała taka bździągwa, niematerialna i nienamacalna, mogła gadać co tylko ślina na język jej przyniosła i nie ponosiła żadnych konsekwencji. Bo jak tu taką ukarać za pieprzenie takich bezeceństw? Co z tego, że już nie żyła, że to co najgorsze w życiu człowieka może spotkać dopadło i ją? To totalnie nie miało teraz znaczenia dla Lou, kiedy tak o, z czystej złośliwości, paplała jakieś głupoty na temat jego kochanej siostrzyczki. W normalnych okolicznościach odpalała mu się reverse zdolność rodowa Longbottom i zmuszony był stoczyć kompletnie niehonorowy pojedynek do odszczekania swoich słów oponenta. Ten jeden błędny rycerzyk w całym Hogwarcie, który był gotów machać szabelką na wszystkie strony, byle nie pozwolić na drwiny z bliźniaczki. A im byli starsi tym bardziej go to wkurwiało. W końcu najmroczniejsza wywłoka w całej szkole, z każdym kolejnym rokiem, tylko dorzucała kolejnych argumentów do tej gorzkiej zupy "największego kurwiska", a Louvain Chichot musiał wypić tę zupę i to bez najdrobniejszego grymasu, by nie dawać wszystkim szczekaczkom nawet cienia szansy do prowokacji go. Biedaczysko, jeszcze minie dekada tej nie równej walki z wiatrakami.

- No! Dokończ wywłoko, to napluje ci w te brudne kłaki! - dorzucił rozsierdzony, aż zaczął się cały trząść. To zdecydowanie był jego najczulszy punkt. Drwiny z niego samego jeszcze mógł dźwignąć, albo chociaż odpowiedzieć pięknym za nadobne odpowiednią wiązanką. Zresztą nikt nie powiedziałby o nim czegoś negatywnego do czego sam by się nie przyznał z uśmiechem na twarzy. Tak był niezłym dupkiem. Oczywiście, że traktował wszystkich poza swoimi kumplami z wyższością i pogardą. Znęcanie się i prześladowanie słabszych, lub młodszych? Stały element w jego raiderze.

Ta złość jednak wyparowała jakby ktoś rzucił na niego zaklęcie. I chociaż żadna różdżka nie została w niego wycelowana, to słowa Effi były niczym inkantacja wieczystego spokoju. Powiedzieć, że się tego nie spodziewał to za mało. Zesztywniał na moment, kompletnie wybity z rytmu. Zwykle kiedy ktoś próbował go uspokoić to podpalał go jeszcze bardziej, ale teraz? Cała jego aura żądna przemocy i krwi dosłownie wyparowała. Poczuł uścisk na swojej talii i spojrzał w dół, by dostrzec jak drobne dłonie oplatają się wokół niego. Nie przypuszczał, że tak drobne gesty są w stanie nim poruszyć do tego stopnia. Stał tak kilka sekund, zaskoczony nagłym obrotem spraw. Skąd w tym rumianym loczku pojawiło się nagle tyle odwagi, by dotknąć go? Żeby tylko dotknąć, ona go przytuliła! I chociaż próbował z całych sił, utrzymać pokerową twarz, to rozpływający się uśmiech rozkoszy wymalował jego lico. Obrócił się wewnątrz jej objęcia, by znaleźć się frontem do niej. - Ja, em... Jestem spokojny... - odparł w końcu. Spoglądając nieco góry na wtuloną w jego koszulę blond główkę gryfiątka, miał przez moment odwzajemnić ten gest, jednak świadomść mu na to nie pozwoliła. On nie z tych którzy tak szybko i tak łatwo się rozczulają.

- To tylko wyuczona agresja. Czasem lepiej zaatakować pierwszym, zanim ktokolwiek o tym pomyśli wcześniej. - wyjaśnił obniżając ton swojego głosu równomiernie. Mówiąc to spokojnym ruchem dłoni, przeniósł jej paluszki z zamkniętego na nim uścisku i położył jej ręce na twojej twarzy. Dobrze zrozumiał, że nareszcie rybka połknęła haczyk, dlatego nie zamierzał teraz w żadnym wypadku oddawać pola. Przesunął się w przód, zmuszając jej postać do lekkiego poddania się mu, by w końcu, po kilku krokach dziewczyna przywarła plecami do ściany łazienki. Jedną z jej rączek przesunął po swojej szyi, przeciągając w dół i przycisnął swoją dłonią jej dłoń do swojego torsu. Być może na krótką chwilę przesunął nosem po jej włosach, by do jego nozdrzy uderzyła woń jej zapachu, jej perfum. Odpuścił w końcu, by spojrzeć gniewnie jeszcze raz w kierunku w którym uciekł duch dziewczyny. - Nienawidzę kiedy tak o niej mówią... Zawsze boli najbardziej. - rzucił niby w eter, ale mówił jednak w kierunku dziewczyny. Zdecydowanie nie było w jego zwyczaju przyznawanie się do takich słabości, ale pod trupio bladą skórą wyczuł, że Effi nie ma złych intencji. W końcu idealnie go wyczuła, więc nic dziwnego że go w krótkiej chwili zaprogramowała do otworzenia się. Zmarszczył brwi i osuwając się plecami po ścianie, niczym prawdziwy emo nastolatek, przyklęknął jakby nieco zrezygnowany. Odpalił kolejnego papierosa, którego teraz potrzebował na ostudzenie nerwów, a nie na pokazówę przed małolatą.


« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Effimery Trelawney (1968), Louvain Lestrange (3286)




Wiadomości w tym wątku
[Październik 1965] Jęcząca Marta | Effimery & Louvain - przez Louvain Lestrange - 18.12.2023, 00:03
RE: [Październik 1965] Jęcząca Marta | Effimery & Louvain - przez Effimery Trelawney - 05.01.2024, 15:08
RE: [Październik 1965] Jęcząca Marta | Effimery & Louvain - przez Louvain Lestrange - 05.01.2024, 22:58
RE: [Październik 1965] Jęcząca Marta | Effimery & Louvain - przez Effimery Trelawney - 06.01.2024, 15:21
RE: [Październik 1965] Jęcząca Marta | Effimery & Louvain - przez Louvain Lestrange - 06.01.2024, 21:59
RE: [Październik 1965] Jęcząca Marta | Effimery & Louvain - przez Effimery Trelawney - 06.01.2024, 22:48
RE: [Październik 1965] Jęcząca Marta | Effimery & Louvain - przez Louvain Lestrange - 07.01.2024, 13:15
RE: [Październik 1965] Jęcząca Marta | Effimery & Louvain - przez Effimery Trelawney - 07.01.2024, 13:40
RE: [Październik 1965] Jęcząca Marta | Effimery & Louvain - przez Louvain Lestrange - 29.01.2024, 16:08
RE: [Październik 1965] Jęcząca Marta | Effimery & Louvain - przez Effimery Trelawney - 18.02.2024, 12:22
RE: [Październik 1965] Jęcząca Marta | Effimery & Louvain - przez Louvain Lestrange - 21.10.2024, 12:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa