09.01.2024, 20:20 ✶
Strzał w dziesiątkę! Ja to byłem przecudownym człowiekiem, ale nie dziwiłem się sobie. Odkąd pamiętałem, byłem wybitnym synem i jeszcze bardziej wybitnym barmanem. Mraurrr. Aby, w razie czego, nie róbcie wywiadu z moimi rodzicami, bo by jeszcze - przez przypadek całkowity oczywiście 0 zachwalili nie to dziecko co powinni, a gromadkę mieli sporą do zachwalania, więc... ja mogłem odpowiedzieć w razie czego na wszelkie pytania! Hihi.
- Cieszę się bardzo. Czy mam rozumieć, że pracę zaczynam jeszcze dziś wieczorem czy po prostu Pani Szefowa ma dziś wieczorkiem umówione prywatne picie mocnego alkoholu...? - zapytałem tak trochę na wariata by doprecyzować, bo różnie było z łączeniem u mnie faktów, więc wolałem dopytać by tu niepotrzebnie nie wbijać, ale jeśli trzeba było, to ja się stawię. Kurde! Jak ja bym się ubrał??? Jak ja się ubiorę na pierwsze barmanowanie w Norce Nory? Dellian jak nic musiałby mi coś doradzić. Już w dupie miałem, że był ślepy. Z takiej okazji, to ja musiałem wyglądać przebosko. Taaak. Może coś w pastelach...? Pasowałbym do wystroju. Jakąś może wielobarwną koszulę... A może dostanę jakiś firmowy uniform z logiem knajpy? Takiego to ja jeszcze nie miałem!
- I potem też podeślę swój grafik w Świętym Mungu... Ale się cieszę, że będę tu pracował! To dla mnie niczym przedwczesny prezent na gwiazdkę. Nie zawiodę cię, Pani Norko!!! Coś jeszcze mamy do obgadania czy mogę już lecieć pochwalić się współlokatorowi? - zapytałem ją, sprzątając odruchowo po robieniu drinka, a że poszedł tylko jeden, to właściwie tylko poprawiłem butelkę z sokiem i voila! Aż zrobiłby się kilkaset kolejnych, ale to nie teraz. Jeszcze chwilę. Dłuższą chwilę. Ugh, czekanie było paskudne, ale dam radę. Miałem mieć zajęcie jedno, drugie, trzecie. W końcu sam nie będę wiedział, w co ręce włożyć, ale cieszyłem się bardzo.
- Cieszę się bardzo. Czy mam rozumieć, że pracę zaczynam jeszcze dziś wieczorem czy po prostu Pani Szefowa ma dziś wieczorkiem umówione prywatne picie mocnego alkoholu...? - zapytałem tak trochę na wariata by doprecyzować, bo różnie było z łączeniem u mnie faktów, więc wolałem dopytać by tu niepotrzebnie nie wbijać, ale jeśli trzeba było, to ja się stawię. Kurde! Jak ja bym się ubrał??? Jak ja się ubiorę na pierwsze barmanowanie w Norce Nory? Dellian jak nic musiałby mi coś doradzić. Już w dupie miałem, że był ślepy. Z takiej okazji, to ja musiałem wyglądać przebosko. Taaak. Może coś w pastelach...? Pasowałbym do wystroju. Jakąś może wielobarwną koszulę... A może dostanę jakiś firmowy uniform z logiem knajpy? Takiego to ja jeszcze nie miałem!
- I potem też podeślę swój grafik w Świętym Mungu... Ale się cieszę, że będę tu pracował! To dla mnie niczym przedwczesny prezent na gwiazdkę. Nie zawiodę cię, Pani Norko!!! Coś jeszcze mamy do obgadania czy mogę już lecieć pochwalić się współlokatorowi? - zapytałem ją, sprzątając odruchowo po robieniu drinka, a że poszedł tylko jeden, to właściwie tylko poprawiłem butelkę z sokiem i voila! Aż zrobiłby się kilkaset kolejnych, ale to nie teraz. Jeszcze chwilę. Dłuższą chwilę. Ugh, czekanie było paskudne, ale dam radę. Miałem mieć zajęcie jedno, drugie, trzecie. W końcu sam nie będę wiedział, w co ręce włożyć, ale cieszyłem się bardzo.