- Możesz mieć rację. - Powiedziała z uśmiechem, bo faktycznie nawet laik, taki jak ona odczuwał emocje, kiedy słyszał muzykę. Piękne pieśni potrafiły wzruszyć nawet tych najmniej wrażliwych. - A kto by nie chciał ich poznać? Myślę, że mało osób ma wiedzę o morskich tajemnicach. - Morza i oceany nadal dla wielu pozostawały zagadką. Nie znała osób, które by je eksplorowały, przynajmniej w jej otoczeniu nie było nikogo takiego. Ląd był jej zdecydowanie dużo bardziej bliski. Mogła wleźć praktycznie wszędzie, nie martwiąc się o to, że nie będzie miała czym oddychać. Z morzem było zupełnie inaczej, badanie tego, co znajdowało się pod wodą wymagało jej zdaniem większego przygotowania. Sama pewnie nie odważyłaby się na coś podobnego.
- Tylko trochę. - Nie zamierzała udawać, że jest inaczej. Może nawet jej się głupio zrobiło, ale nie wiedziała póki co, czy może powiedzieć mu o tym, jak się tutaj dostała. Z każdą minutą rozmowy jednak coraz bardziej wydawało jej się, że w nim również jest coś magicznego, tyle, że ta magia była inna od tej, którą ona się posługiwała.
- To dziwne. - Skomentowała informację na temat skóry, chociaż on najwyraźniej traktował to, jako coś zupełnie normalnego, bo nie zauważyła nic niepokojącego w tym, kiedy o tym wspominał.
- Przyleciałam tutaj na miotle, inaczej bym się nie dostała na tę plażę. - Postanowiła, że zdradzi mu swoją tajemnicę, czuła, że nic nie straci, zresztą on sam przed chwilą podzielił się z nią tym, że skóra, jest po jego matce. Chyba przełamali lody, skoro nie mieli oporów, aby się dzielić ze sobą takimi informacjami. - Kim jesteś? - Postanowiła zapytać wprost, w końcu co jej szkodziło? Wolała się nie domyślać, bo zapewne nic konkretnego by nie wymyśliła, mogła jednak trochę bardziej uważać na zajęciach z opieki nad magicznymi stworzeniami. Z tych morskich kojarzyła jedynie trytony, a siedzący przed nią chłopiec nie wyglądał jak przerośnięta jaszczurka z płetwą zamiast ogona.