• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 … 16 Dalej »
[listopad 1970] Zgromadziła się ciemność wszelaka

[listopad 1970] Zgromadziła się ciemność wszelaka
Widmo z Biura
The end
Of the sane world of men
Now I question all that I have seen
Is this is a spectre or a dream
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Leon to czarodziej obdarzony przeciętnym wzrostem (179 cm) i przeciętnej budowie ciała. Ciemny brąz włosów tego czarodzieja kontrastuje z jego bladą i zimną skórą oraz niebieskimi tęczówkami. Ubiera się przeważnie w ciemne i stonowane kolory szat czarodzieja, choć często nosi wyłącznie mugolskie ubrania. Na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie bardzo słabowitego, co ma związek z ciążącą na nim niczym klątwa chorobą genetyczną.

Leon Bletchley
#6
23.01.2024, 15:50  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.01.2024, 15:51 przez Leon Bletchley.)  

Jakby się nad tym zastanowić to Brenna w tej kwestii miała sporo racji. Leonowi trudno było znaleźć znacznie bardziej odpowiednie słowa na czyny tych fanatyków. Dla dobrych ludzi, takich jak oni, zawsze tego rodzaju akty będą budzić skrajne i negatywne emocje. Zasługiwały one na potępienie, podobnie jak wszyscy czarodzieje dopuszczający się ich powinni trafić do Azkabanu. To nie budziło najmniejszych wątpliwości. Tak jednak byłoby w idealnym świecie. Rzeczywistość pokazywała, że większość z nich pozostając na wolności czuła się wręcz bezkarna.

— Nazwanie ich potworami w ludzkiej skórze wydawałoby się bardziej odpowiednie. — Skonstatował. Leon potrafił zrozumieć podejmowanie pewnych działań dla osiągnięcia materialnych korzyści albo poprawy swojej sytuacji - niektóre z nich, nawet jeśli nie były zgodne z prawem, to nie oznaczały odbierania niewinnym ludziom życia. W takich przypadkach to nic nie było czarno-białe. Nie wszyscy znajdowali się w tak dogodnej sytuacji, jak oni - nie wszyscy mieli kochających bliskich, przyjaciół, nie wszyscy mieli możliwość uczęszczania do szkoły magii albo nie wszyscy mają jakąkolwiek uczciwą pracę. Wszystko sprowadzało się do tego, że jako ludzie popełniali błędy.

— Jeśli o to chodzi to sądzę, że poczuliby się pewniej gdyby ktoś mógł zadbać o ich bezpieczeństwo. — Spekulował. Gdyby sam urodził się czarodziejem mugolskiego pochodzenia to obecność Brenny sprawiła, że poczułby się pewniej i bezpieczniej. Nawet jak sam jest czarodziejem półkrwi to przez swoje braki w zakresie magii obronnej to również czułby się bardziej bezpieczny w obecności Brenny, niż będąc w pojedynkę. — Możemy do nich podejść i zapytać. — Odkąd sam wyprowadził się do magicznego Londynu to nie miał już tyle okazji do spotykania zaprzyjaźnionych mieszkańców Doliny Godryka - te nadarzały się ilekroć odwiedzał rodziców albo podczas zaplanowanych z góry spotkań.

— Jestem tego samego zdania. — Dla Leona postać ojca pozostawała wzorem do naśladowania. Pod wieloma względami przyjął jego poglądy i starał się postępować podobnie do niego. — Z tego co do mnie pisał... dopilnował tego. Tak, na całe szczęście. Chcę również wierzyć w to, że mieszkanie pod jednym dachem z jasnowidzącą uchroni moich rodziców przed niebezpieczeństwem. — W kwestiach bezpieczeństwa ojciec nie rzucałby słów na wiatr, a przynajmniej chciał w to wierzyć. Pozostawał lepszym czarodziejem od niego. Pokładał zbyt dużą ufność w darze, który posiadała jego matka a który mu przekazała wraz krwią. Jednocześnie rozumiał, że w niektórych sytuacjach przyszłości nie można było zmienić, że nie powinno się spróbować wpłynąć na jej bieg. Jednak wiedział, że gdyby doświadczył wizji śmierci swoich bliskich to musiałby zareagować.

— A jak ty sobie radzisz? A twoja rodzina? — Zapytał po chwili. Sama Brenna, jak i pracujący w Departamencie Przestrzegania Prawa bliscy czarownicy mogą znaleźć się w centrum tych wszystkich przerażających wydarzeń i wszystko wskazywało, że tak właśnie będzie jeśli ci fanatycy będą stawać się coraz bardziej zuchwali w swoich działaniach. Chciałby jakoś pomóc na miarę swoich możliwości.


@Brenna Longbottom
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1652), Leon Bletchley (1537)




Wiadomości w tym wątku
[listopad 1970] Zgromadziła się ciemność wszelaka - przez Brenna Longbottom - 26.11.2023, 12:31
RE: [listopad 1970] Zgromadziła się ciemność wszelaka - przez Leon Bletchley - 03.12.2023, 16:36
RE: [listopad 1970] Zgromadziła się ciemność wszelaka - przez Brenna Longbottom - 04.12.2023, 12:37
RE: [listopad 1970] Zgromadziła się ciemność wszelaka - przez Leon Bletchley - 29.12.2023, 00:55
RE: [listopad 1970] Zgromadziła się ciemność wszelaka - przez Brenna Longbottom - 08.01.2024, 18:41
RE: [listopad 1970] Zgromadziła się ciemność wszelaka - przez Leon Bletchley - 23.01.2024, 15:50
RE: [listopad 1970] Zgromadziła się ciemność wszelaka - przez Brenna Longbottom - 06.02.2024, 18:16
RE: [listopad 1970] Zgromadziła się ciemność wszelaka - przez Leon Bletchley - 11.02.2024, 18:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa