Gdyby. Słowo, które określa możliwość wykonania czegoś, ale niekoniecznie wpłynięcia na to w tym momencie. Nie można było zmienić przeszłości i Avelina doskonale o tym wiedziała. Wiele rzeczy zrobiłaby inaczej, aby móc być inną sobą – bardziej otwartą, bardziej spontaniczną, bardziej odważną, gdyby tylko mogła. Zamiast tego szła za rękę z obcym mężczyzną, który przed chwilą brutalnie pozbył się problemu z jej życia, zostawił bałagan w aptece i jej głowie. Jej dłoń zacisnęła się na jego własnej jakby próbowała sobie uświadomić, że nie były to omamy, że Crow był prawdziwy. Zerknęła na niego krótko, aby spojrzeć jak wyglądał, ciemne oczy, kręcone włosy, przystojna twarz. Znowu wróciła do patrzenia przed siebie, do zerkania pod swoje stopy, aby się nie wywrócić.
Cisza. Otaczała jej życie od zawsze, odkąd nauczyła się samodzielności, odkąd mogła sama robić sobie kanapki, odkąd wystarczyło, że sąsiadka raz na godzinę zajrzała do jej mieszkania i sprawdziła, czy czasem czegoś nie spaliła – była sama. Jej rodzice wiecznie w podróży, wiecznie w zabawie i łapaniu chwili zostawiali ją samą sobie. Nauczyła się żyć w ciszy, nauczyła się w niej pracować i z nią egzystować. Gdy robi eliksiry też wymaga, aby wokół była idealna cisza, nie lubiła przy warzeniu ich hałasu, bo rozpraszał, bo nie potrafiła się odpowiednio skupić. Gdy trafiła do Hogwartu poczuła się okropnie zagubiona, okropnie przerażona, że nie ma już jej ukochanej ciszy, zniknęła, uciekła, porzuciła ją.
W końcu zdobyła na to, aby się uśmiechnąć, unieść kąciki pełnych ust ku górze i skinąć głową. Czy powinna coś mówić, czy powinna się odezwać? Czy on z nią flirtował? Nigdy nie była w związku, nigdy z nikim nie flirtowała, to co łączyło ją z Augustusem było dziwne, ale na pewno nie było prawdziwym flirtem. Próbował ją zawstydzić? Miała już zaróżowione policzki, ale to mogło być od zimna, prawda?
– Jakie masz jeszcze talenty oprócz czytania z oczu? – odparła i spojrzała mu w oczy z zadziornym uśmiechem. Już dawno to zauważyła, że miał zaskakująco ładne oczy, ale nic na ich temat nie powiedziała. Miała wrażenie, że nie było ją stać na ten rodzaj odwagi.