• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[27.06.1972] Sanity I need for today

[27.06.1972] Sanity I need for today
entropy
What if I fall into the abyss?
What if I swing only just to miss?
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Egzorcystka, medium, wróżbitka
Jest w niej pewna nerwowość, którą widać tak samo w gestach jak i odległym spojrzeniu zielonych oczu, pod którymi rozsiane zostały konstelacje piegów. Blond włosy ma zawsze ścięte przed ramiona. Jej drobną, niewielką (160cm) sylwetkę otacza zwykle ciężki zapach kadzideł, który wydaje się wżerać w każdy skrawek jej ciała i noszonych przez nią materiałów, ale kiedy komuś dane jest znaleźć się dostatecznie blisko, spod spodu przebija się pewna o wiele lżejsza nuta, przywodząca na myśl letnią noc, podczas której z łatwością można policzyć na niebie wszystkie gwiazdy.

Ambrosia McKinnon
#1
04.02.2024, 20:34  ✶  
Rosie siedziała po turecku na krześle ustawionym za ladą lokalu bratowej i obserwowała Persephonę leniwym spojrzeniem, kiedy ta kończyła właśnie opowiadać historię jednego z posiadanych przedmiotów jakiemuś klientowi. Mężczyzna wydawał się całkiem podekscytowany, chociaż trzeba było mu przyznać, że starał się przynajmniej pozornie trzymać emocje na wodzy, ale McKinnon widziała, jak uśmiecha się czasem, albo gestykuluje zbyt zamaszyście, ledwo trzymając ręce przy sobie. Zawsze fascynowało ją trochę, jak wielki wachlarz osobistości przewijał się przez uliczki i lokale Śmiertelnego Nokturnu, począwszy na książkowych wręcz typach spod ciemnej gwiazdy, którzy przypadkiem chyba tylko wypełzli z Podziemnych Ścieżek, a kończąc na osobach, które roztaczały dookoła sobie wręcz pluszową energię i pasowały do ponurej atmosfery jak pięść do nosa. Co było całkiem zabawne, biorąc pod uwagę, że tak bardzo często kończyły wizytę na tej ulicy - w którymś z zaułków, z rozkrwawioną twarzą lub innym obrzydliwym zaklęciem.
Blondynka podniosła głowę, do tej pory złożoną na dłoniach opartych na blacie, kiedy wreszcie drzwi skrzypnęły, a jegomość znalazł się za nimi. Ostatni klient dnia znalazł się na ulicy, a zamek szczęknął, kiedy właścicielka zamknęła go, kończąc na dzisiaj działalność. Uśmiechnęła się do Perse, prostując się na krześle, wyraźnie wyrywając z marazmu, który ogarnął ją, kiedy słuchała jeszcze chwilę wcześniej prowadzonej w lokalu rozmowy.
- No, więc w lipcu mnie nie będzie i dlatego trochę boję się, że Hades mi zdewastuje gabinet jak mnie nie będzie, nawet jak obiecał, że tego absolutnie nie zrobi. Krótko, może tydzień, dwa, ale wszystko jeszcze wyjdzie w praniu. Dlatego jakbyś zajrzała może parę razy, to bym była wdzięczna, bo ty wiesz jak go ustawić. Z mamą to się tylko niepotrzebnie pożre o jakieś głupoty.


she was a gentle
sort of horror
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambrosia McKinnon (631), Persephona Degenhardt (318)




Wiadomości w tym wątku
[27.06.1972] Sanity I need for today - przez Ambrosia McKinnon - 04.02.2024, 20:34
RE: [27.06.1972] Sanity I need for today - przez Persephona Degenhardt - 15.02.2024, 22:35
RE: [27.06.1972] Sanity I need for today - przez Ambrosia McKinnon - 16.02.2024, 02:40

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa