• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[03.07.72] Złodzieje różdżek

[03.07.72] Złodzieje różdżek
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Leta Crouch
#6
04.02.2024, 22:38  ✶  
Uniosła brew, słysząc odpowiedź. W nic się nie władował, mhm, a tu jej jechał ekspres do Hogwartu. Cokolwiek się stało – wpadł jak śliwka w kompot, skoro efektem była utrata różdżki.
  A z której by strony nie patrzeć – te niepozorne przeważnie kijki były przedłużeniem ręki i woli czarodzieja, czymś wręcz niezbędnym do codziennego funkcjonowania; no chyba że ktoś rozgryzł, jak posługiwać się magią bez konieczności, hm, ogniskowania mocy przez patyczek. Innymi słowy rzecz ujmując: różdżka była jak dodatkowa kończyna, bez której ani rusz.
  A Cathal ją właśnie stracił.
  Pokręciła powoli głową; trudno orzec, czy litowała się na jego niedolą (chociaż, zaraz, to Leta – czy ona naprawdę była zdolna do zlitowania się?) czy też w zawoalowany sposób stwierdzała „ale z ciebie ciamajda, Cal”. Koniec końców, wsadziła lizaka do ust, drugą dłonią grzebiąc w torbie, tylko po to, żeby… wyjąć kolejnego. I podsunąć go Ginny, z pytającym spojrzeniem. Chce, nie chce? Jak nie, to nie ma problemu, więcej dla niej i tak dalej, ewentualnie spróbuje wcisnąć Shafiqowi czy coś… A może i tak miała łakocia dla niego i tak?
  - Idziemy, idziemy – przytaknęła, może ciut niewyraźnie, skoro jednocześnie międliła lizaka – Zwłaszcza że kłopoty często chodzą parami, tylko patrzeć, jak się napatoczy Latajek czy inszego mądry inaczej i co… – no i nico, zostanie chyba tylko podłubać w nosie, spróbować użyć siły pięści, ewentualnie spierdzielać, gdzie pieprz rośnie. Trochę ciężko nie mieć magii w momencie, gdy przeciwnik nią dysponował.
  Nie, żeby spodziewała się kłopotów po drodze, skądże znowu.
  I nie, żeby ani trochę to nie było w pewnym sensie zabawne; dwie czarownice robiące za obstawę rosłego skądinąd chłopa, który stracił w tym momencie całkiem sporo siły bojowej… ale nie. O dziwo, w jej głosie ani mimice nie czuć było podkpiwania z niego. Czym innym było drażnienie Shafiqa w ramach wieloletniej przyjaźni, czym innym dociskanie pokrywki do garnka, którego zawartość już całkiem porządnie wrzała.
  A Leta niekoniecznie chciała stać się tą kroplą, która sprawi, że wszystko wybuchnie. Gdzieś granice w końcu leżały i nieszczególnie kwapiła się do sprawdzania, co się stanie, gdy je teraz przekroczy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (2171), Guinevere McGonagall (1946), Leta Crouch (1581)




Wiadomości w tym wątku
[03.07.72] Złodzieje różdżek - przez Cathal Shafiq - 31.01.2024, 12:07
RE: [03.07.72] Złodzieje różdżek - przez Guinevere McGonagall - 31.01.2024, 19:32
RE: [03.07.72] Złodzieje różdżek - przez Leta Crouch - 02.02.2024, 00:01
RE: [03.07.72] Złodzieje różdżek - przez Cathal Shafiq - 02.02.2024, 11:33
RE: [03.07.72] Złodzieje różdżek - przez Guinevere McGonagall - 04.02.2024, 00:51
RE: [03.07.72] Złodzieje różdżek - przez Leta Crouch - 04.02.2024, 22:38
RE: [03.07.72] Złodzieje różdżek - przez Cathal Shafiq - 04.02.2024, 23:44
RE: [03.07.72] Złodzieje różdżek - przez Guinevere McGonagall - 05.02.2024, 19:05
RE: [03.07.72] Złodzieje różdżek - przez Leta Crouch - 07.02.2024, 18:59
RE: [03.07.72] Złodzieje różdżek - przez Cathal Shafiq - 07.02.2024, 22:06
RE: [03.07.72] Złodzieje różdżek - przez Guinevere McGonagall - 08.02.2024, 23:50
RE: [03.07.72] Złodzieje różdżek - przez Leta Crouch - 11.02.2024, 22:32
RE: [03.07.72] Złodzieje różdżek - przez Cathal Shafiq - 12.02.2024, 16:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa