!prezentgodryka
Długo siedziała w swoim pokoju wpatrując się w czarną sukienkę, którą miała ubrane w czerwcu na spotkanie z Augustusem, które nie miało być randką. Miało być tylko podziękowaniem za pomoc, a on zrobił z tamtego dnia koszmar jej życia. Mącił, całował, tak cudownie całował. Chciała tą sukienkę zdeptać, spalić, wyrzucić do kosza, ale szkoda jej było tego przeklętego ubrania. Była to jej jedna z najlepszych sukienek, jedna z najdroższych, jedna z najpiękniejszych, w której czuła się naprawdę potężnie. Chodziła po pokoju czując, że jak zaraz nie zacznie się szykować to spóźni się na potańcówkę i nie zdoła się tam zaaklimatyzować. Nie lubiła tłumów, nie lubiła imprez, ale teraz to była jedyna rzecz, której naprawdę potrzebowała. Musiała coś zrobić ze swoim życiem, zapomnieć. Chciała spotkać tam może kogoś kto ją zagada. Mieli być przyjaciele, miała być Brenna. Pewnie będzie też Nora.
W końcu podniosła się i ubrała czarną, wąską sukienkę, która miała szerokie ramiączka i sięgała pod samą szyję, kończyła się w połowie łydek. Na stopy założyła wygodne buty na szerokim obcasie i koturnie pod palcami. Miały też srebrne, tanie cekiny. Na nadgarstek wciągnęła okrągłe bransolety i zrobiła makijaż. Zapomnieć, dobrze się bawić i nie myśleć. Przeniosła się pod wskazany adres i weszła do środka. Miejsce sprawiło, że Avelina uśmiechnęła się lekko. Było tu naprawdę cudownie. Gdy podeszła do niej osoba z podarkiem wylosowała przedmiot i ruszyła do miejsca, gdzie było jedzenie. Wylosowała pozytywkę, którą obejrzała uważnie, a potem schowała do niewielkiej torebki, która miała powiększane dno.
Nie czuła się w takim otoczeniu najlepiej, zdecydowanie wyglądała na kogoś zagubionego. Nie wiedział do kogo zagadać, ale uznała, że najpierw powinna coś zjeść, bo za dużo czasu spędziła na patrzeniu się na tą sukienkę i nie zdążyła tego zrobić przed przyjściem tutaj. Na jej ustach nawet pojawił się delikatny uśmiech, gdzie zobaczyła, że jest też dla niej specjalnie przygotowane coś bez mięsa. Bez słowa nałożyła sobie sałatki i powoli zaczęła jeść. Dostrzegła obok siebie Alastora, który rozmawiał z Atreusem. Uśmiechnęła się do nich, bo w sumie z obojgiem miała pozytywne relacje.