• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
[23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert

[23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#7
16.02.2024, 20:36  ✶  
Zauważył ten błysk w oku. Był jak miód na jego spękane serce, jak przytulenie na zakończenie parszywego dnia. Jak uścisk kochanki po pełnym spięć i spotkań etacie. Gdy widział irytację u innych, czuł że żyje. Zbytnio zagłębił się we współpracę z Robertem, zbytnio mu nadskakiwał, podtykając wszystko pod nos - zdążył zapomnieć, jak piękne to było uczucie. Odpowiedział mu uśmiechem zupełnie do niego niepodobnym - tak niewinnym, że gdyby Mulciber go nie znał, pomyślałby, że Lestrange to faktycznie dobry chłopak. Tyle tylko, że dobre chłopaki oglądały świat zza krat.
- Służę pomocą i liczę, że niedługo spotkamy się w szerszym gronie, gdy tylko Henrietta poczuje się lepiej - powiedział niemal jadowicie słodko, co zupełnie do niego nie pasowało. Mówił wyuczonym tonem: zapewne tym, który rezerwował na spotkania z rodziną i ich przyjaciółmi, by pokazać się jako przykładny czarodziej, pracownik Ministerstwa Magii, który jest dobrze wychowany i zna ten taniec niedopowiedzeń, przeplatany podrygiwaniami półprawd i dobrych manier. Czy planował bardziej podkurwiać Roberta? Być może, ale na ten moment w zupełności wystarczyło mu jego spojrzenie. Miał dość bycia ostrożnym i pilnowania każdego słowa w chwili, gdy Mulciber wystawiał go na takie przedstawienie. Nie miał jednocześnie zamiaru go prowokować specjalnie, gdy rozmawiają o poważnych rzeczach. Ale teraz... Teraz to była jakaś farsa, dziwna gra której reguł nie rozumiał. Tańczył więc według własnych zasad, tak jak podczas przyjęć u Lestrange'ów.

Nie umknęło mu, że nachylił się do aktówki, lecz przerwał swój ruch w pewnym momencie. Kątem oka dostrzegł kelnera. Był zmęczony? Znudzony? Może za nim też była nieprzespana noc? A może pracował na kolejną zmianę, mimo że pomiędzy nimi powinna być przerwa? Rodolphus podejrzewał, że w tak eleganckich miejscach dobrze bawili się wyłącznie goście. I niezbyt obchodziło go to, czy chłopak był już 12, czy 16 godzin na nogach. Nie należał jednak do tego gatunku ludzi, którzy wyżywają się na obsłudze. To by źle wpłynęło na jego wizerunek.
- Zdam się na pańskie polecenie, niech będzie souvlaki z sosem jogurtowym i woda - powiedział, nie zerkając nawet na menu. Rzadko kiedy zamawiał coś po przestudiowaniu menu, zwykle zdawał się na polecenia obsługi - nie widział sensu by zaprzątać swoje myśli wyborem posiłku. A że był wszystkożerny, najwyraźniej w przeciwieństwie do Mulcibera, to czemu nie? Również nie zamówił alkoholu, wczorajsza whisky wystarczy mu na następne kilka tygodni. Planował dzisiaj wrócić do mieszkania Nicholasa i po prostu zasnąć, być może nie bez wspomagaczy, ale na pewno bez alkoholu w jego krwi. Powrócił spojrzeniem do Roberta, gdy tylko kelner się oddalił. Już się nie uśmiechał - wrócił jego normalny wyraz twarzy. Co miał w tej cholernej aktówce? To mogło być wszystko, nawet nie miał zamiaru zgadywać.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (657), Robert Mulciber (2888), Rodolphus Lestrange (3471)




Wiadomości w tym wątku
[23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 16.02.2024, 11:22
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Robert Mulciber - 16.02.2024, 14:18
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 16.02.2024, 14:43
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Robert Mulciber - 16.02.2024, 15:08
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 16.02.2024, 19:42
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Robert Mulciber - 16.02.2024, 20:18
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 16.02.2024, 20:36
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Robert Mulciber - 16.02.2024, 21:25
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 16.02.2024, 21:51
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Robert Mulciber - 17.02.2024, 01:41
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 17.02.2024, 22:35
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Robert Mulciber - 18.02.2024, 21:35
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 19.02.2024, 10:52
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Robert Mulciber - 21.02.2024, 17:50
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 21.02.2024, 18:03
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Robert Mulciber - 21.02.2024, 19:25
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Bard Beedle - 21.02.2024, 20:50
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 22.02.2024, 20:46
RE: [23.06.1972] Pewna sprawa | Rodolphus, Robert - przez Bard Beedle - 23.02.2024, 16:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa