• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent

Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent
god (self-diagnosed)
If we swallow all the friends we have,
who will be there to blame
for things we've done

when the worlds collapse?
wiek
41
sława
VII
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
celebryta, widzący, twórca
Celebryta; Jedno z najbardziej znanych nazwisk Londynu. Nosi się w drogich ubraniach w gwieździste wzory, a jego ulubiony kolor to niebieski (najczęściej w ciemnych tonach, przeszywany złotą lub srebrną, błyszczącą nicią). Jest bardzo wysoki, ma ponad 180 centymetrów wzrostu i jest przy tym bardzo chudy, wręcz wychudzony. Zawsze przepięknie pachnie - nie wychodzi z domu bez spryskania się drogimi, męskimi pachnidłami. Czaruje słowem - wie jak mówić, aby docierać do ludzi.

Vakel Dolohov
#5
20.02.2024, 23:21  ✶  
Nie przejął się jego drobnym drgnięciem, chociaż wyraźnie je zauważył. Nie był psychologiem, nie musiał wypytywać go o detale życia, nie uważał też, że musiał wyjątkowo trafnie wyciągać jak z rękawa ciekawostki o jego egzystencji, wszak poczynił tutaj jedynie mało odważne założenie. Poza tym czy to nie czyniło takich sytuacji cholernie niezręcznymi? Nie musiałeś wiedzieć kiedy umarła czyjaś matka, aby odczytać jego liczbę drogi życia. Dolohov podał mu myśl, która zakorzeniła się w jego łbie, zmusił go do myślenia, do zakręcenia się trybików, do odszukania w swojej przeszłości potwierdzenia lub zaprzeczenia jego słów, do ubrania ich w dodatkowe emocje. Wszechświat na nas wpływa, to nieuniknione, ale ostateczne decyzje podejmujemy my sami. Zdarzało mu się pisać, aby zrzucić wszystko na księżyc, ale nie dało się zrzucić wszystkiego na gwiazdy, tak samo jak nie można było powierzyć całej swojej opowieści jednej scenie z dzieciństwa. Niezaprzeczalnie jednak - im więcej treści, tym pełniejszy obraz. Był święcie przekonany, iż to właśnie po to ludzie do niego przychodzili. Ta myśl wtopiła się w jego duszę, zaraz połączy się z innymi myślami, wryje się w nią jak kwas. Fakt odkopania tam czegoś, co niekoniecznie pasowało do obrazu wiosennej sielanki, nie był do końca błędny (bo i nagadał się o biednych żebrakach, jak i nie on nadał charakter porom roku), a przypadkowe otarcie się o rzecz mocno osobistą pomagało w budowaniu mapy skojarzeń. Jeżeli chciałeś kogoś czegoś nauczyć, musiałeś dać mu to odkryć samodzielnie. I nie, w głosie ani zachowaniu Dolohova nie było monotonii. To nie był człowiek cichy ani spokojny, to nie był człowiek, którego obecność przechodziła bez echa - on dominował. On ludzi pożerał. Nie jak wampir energetyczny, ale jak człowiek potrafiący podporządkować innych w każdym aspekcie życia - miał nieposkromiony wręcz apetyt na władzę, wpływy i wiedzę, a jego wrogowie, w większości przypadków nigdy nie dowiadywali się tego, jak beznadziejnym przypadkiem tchórza potrafił okazać się w krytycznym momencie, bo widząc go, instynktownie schodzili mu z drogi. Dolohov wibrował energią nieskończoności, analizując jego biografię, można było dojść do wniosku, że zawsze podejmował właściwe decyzje (choć nie było to do końca prawdą) - jego liczbą drogi życia była ósemka i nie bez powodu ósmą kartą tarota była moc. Był kimś o silnej osobowości, kimś upartym i ambitnym, zdeterminowanym do osiągania sukcesów w wybranej dziedzinie - człowiekiem wręcz skazanym na sukces, zdobywającym kolejne szczyty, jednocześnie niosącym na barkach brzemię tyrana. Bo te delikatne dłonie wróżbity, to były dłonie kogoś, kto chwytał mocno i ustawiał ludzi tam, gdzie chciał ich mieć. Wszystko, czemu udało się z nich wydostać, miało na swojej powierzchni ślady jego pazurów. Nie kontrolował siebie - za to obsesyjnie kontrolował otoczenie. Gryzł, szarpał i dusił - był burzą, ogniem trawiącym miejsce uderzenie pioruna i deszczem obmywającym spaleniznę, dającym ulgę i przynoszącym w tym miejscu nowe życie.

Był i czuł się kimś więcej niż zwykłym człowiekiem.

I co najważniejsze, nie potrafił przegrywać.

Był prawdopodobnie najtrudniejszą istotą do kochania, najbardziej egocentrycznym bucem, jakiego można było sobie wyobrazić, a jednocześnie nie potrafił egzystować bez wpatrzonych w niego rzędów oczu i kąpania się w wiecznym blasku chwały. Nie chodziło tu tylko o aspekt bycia spełnionym. Dolohov dosłownie umarłby bez swojej bezgranicznej sławy - rodzinne klątwy uczyniły go kimś uzależnionym od pieniędzy, w przeciwnym wypadku zamieniłby się przecież w stertę popiołu.

- Osób mojego pokroju? - Uśmiechnął się nieznacznie, w nieco konfliktowy sposób. - Jak wielu zna pan współczesnych jasnowidzów, których dokonania mogłyby równać się osiągnięciom Vasilija Dolohova? - Nie trzeba było być ani wróżbitą, ani numerologiem, można było być płaszczką, która osiągnęła jakże przydatną umiejętność czytania brytyjskich gazet, aby wiedzieć, że odpowiedź na to pytanie brzmiała: zero. A przynajmniej dokładnie takiej odpowiedzi siedzący przed nim mężczyzna oczekiwał. - Nie grzechem jest wątpić, ale odpowiedzi na to pytanie nie trzeba szukać daleko. - Chyba że naprawdę nie miał wyczucia. - Nie istnieją ludzie mojego pokroju, panie Prewett. W tym miejscu stoję tylko ja i nikt inny.

To powiedziawszy... wstał. Nie po to, żeby nad Prewettem górować, ale po to, aby machnięciem różdżki wydobyć z pokaźnych rozmiarów szafy wielką, złotą tarczę z wypisanymi na niej symbolami.

- Aby określić potencjał na podstawie znanych dziedzinie metod, potrzebuję upewnić się, że podane mi dane są możliwie jak najbardziej precyzyjne. To jest istotne, bo w kosmogramie kwestia niektórych zmian to dokładność zaledwie kilku godzin... Potrzebne mi więc są nie tylko data urodzenia, ale i konkretna godzina i miejsce. A także wszelkie dodatkowe imiona, jakie nie zostały wypisane w formularzu zgłoszeniowym. Również imiona nadane po sporządzeniu aktu urodzenia, szczególnie jeżeli jest pan osobą wierzącą.


with all due respect, which is none
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (7170), Vakel Dolohov (6744)




Wiadomości w tym wątku
Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 03.01.2024, 10:36
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 03.01.2024, 15:09
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 07.01.2024, 15:14
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 07.01.2024, 21:02
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 20.02.2024, 23:21
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 06.04.2024, 07:00
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 18.07.2024, 13:26
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 18.07.2024, 15:18
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 10.08.2024, 22:02
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 10.08.2024, 22:39
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 11.08.2024, 17:36
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 12.08.2024, 00:07
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 12.08.2024, 21:34
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 13.08.2024, 21:28
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Vakel Dolohov - 17.08.2024, 19:27
RE: Lato 1972, 29 lipca // Kamienica Dolohova // Vakel & Laurent - przez Laurent Prewett - 19.08.2024, 23:37
Domknięcie zakurzonej sesji - przez Vakel Dolohov - 30.03.2026, 11:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa