Mistrzu,
choć zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest to obecnie moim zadaniem, chciałbym poruszyć kilka spraw wewnętrznych, które dotarły do moich uszu od momentu powrotu do Londynu. Jestem przy tym świadomy, że za część z nich sam ponoszę po części odpowiedzialność.
Od momentu wydarzeń, które miały miejsce podczas Beltane, sprawy niekoniecznie mają się dobrze, do moich uszu dotarły informacje o niezadowoleniu wśród oddanych Tobie ludzi, które nie maleje mimo ostatnich przetasowań. Znaczenie ma tutaj między innymi sprawa Pardusa, której Ty sam, Panie, stałeś się uczestnikiem. Przy tym nie jest ona zarazem jedyna.
Nie chciałbym podejmować się żadnych działań bez Twojej wiedzy i zgody, na chwilę obecną odmówiłem swojej pomocy, swojego udziału, ale nadal mam dostęp do informacji. Część ludzi wciąż polega na mojej osobie. Jeśli byłbyś tym wszystkim zainteresowany, pozostaje do dyspozycji. Wszystko przedstawię możliwie najdokładniej. Zawsze dla większego dobra. Jestem gotów udowodnić, że nadal mogę być istotnym elementem całej tej machiny.