• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[02.06.1972] Drewniane molo

[02.06.1972] Drewniane molo
entropy
What if I fall into the abyss?
What if I swing only just to miss?
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Egzorcystka, medium, wróżbitka
Jest w niej pewna nerwowość, którą widać tak samo w gestach jak i odległym spojrzeniu zielonych oczu, pod którymi rozsiane zostały konstelacje piegów. Blond włosy ma zawsze ścięte przed ramiona. Jej drobną, niewielką (160cm) sylwetkę otacza zwykle ciężki zapach kadzideł, który wydaje się wżerać w każdy skrawek jej ciała i noszonych przez nią materiałów, ale kiedy komuś dane jest znaleźć się dostatecznie blisko, spod spodu przebija się pewna o wiele lżejsza nuta, przywodząca na myśl letnią noc, podczas której z łatwością można policzyć na niebie wszystkie gwiazdy.

Ambrosia McKinnon
#5
26.02.2024, 22:24  ✶  
Nigdy nie miała nic przeciwko temu, żeby krewnym i znajomym wyciągać karty za ich plecami i bez pytania. Stanley nawet zapytał się jej kiedyś, czy to w ogóle było legalne, ale z tego co rozumiała to nie było żadnych praw, które tego zabraniały, więc wciąż to robiła. Traversowi nawet też od czasu do czasu coś podsyłała, ale prawda była taka, że musiała mieć na takie rzeczy albo nastrój, albo same musiały do niej przyjść, na przykład podczas snów. Przed dzisiejszym dniem, panowała jednak pustka, jakby absolut nie chciał jej dawać żadnych wskazówek, albo psuć niespodzianki, która na nią czekała.

- Brzmi to trochę, jakbyś mi sugerował, że mam odpowiednią wyporność i nie wiem czy to dobrze czy źle - zmrużyła podstępnie oczy, praktycznie pytając się go teraz, czy myślał że była gruba, ale była w tym równie poważna jak on sam.

Pewna niepewność zakradła się do jej serca, kiedy usłyszała jego ton. Dysonans, który zawsze pojawiał się, kiedy uderzał w powagę, kazał się poważnie zastanowić nad tym, co też takiego tym razem zmalował i czy w ogóle była w stanie mu jakoś pomóc.
- Nie szkodzi - powiedziała, patrząc mu w oczu. - To nigdy nie miało dla mnie większego znaczenia - uśmiechnęła się lekko, jakby chciała go zapewnić, że akurat wpakowywanie się w kłopoty było ostatnią rzeczą, jaka odstraszała ją od człowieka. Przez większość czasu nie miało dla niej znaczenia jak duże czasem problemy ktoś miał, albo jak często sobie ich przysparzał, zwyczajnie myślała że miło by było, gdyby ci niektórzy na których jej zależało, przestali tak starać się by utrudnić sobie życie.

Spojrzała na wyciągniętą ku niej rękę, przystając w miejscu i chyba w pierwszym momencie nie rozumiejąc, czego właściwie od niej oczekiwał i jak to miało pomóc w wyjaśnieniu tego, co go głębiło. Na moment jeszcze przeniosła spojrzenie na jego twarz, zaglądając mu na powrót w oczy, ale potem objęła palcami jego dłoń.
- Oh - wymsknęło jej się niezbornie, kiedy uświadomiła sobie właściwie czuje. Brwi zmarszczyły się nieco, a oczy zmrużyły w zastanowieniu, kiedy raz po raz obracała w głowie to co się przez nią przetaczało.

Bardzo chciała mu oznajmić, że był zimny, ale to było raczej oczywiste spostrzeżenie. To co potem ją uderzyło to rozwrzeszczane artykuły gazet o bohaterskich aurorach w limbo i doniesienia z drugiej ręki, ile ta wycieczka ich kosztowała. Problem jednak (ale czy to w ogóle był tak naprawdę problem?) był taki że z tego co się orientowała, Theon wcale aurorem nie był; ani teraz, ani miesiąc temu podczas obchodów święta.
Jej dłonie powędrowały dalej, dotykając skóry na jego przedramieniu, a potem jedną z nich sięgnęła wyżej, układając ją na jego policzku. Był to jednak gest przelotny, jakby chciała upewnić się, że nie chwalił się jej, że ma problemy z krążeniem, a przez to cholernie zimne dłonie. Ale gdziekolwiek nie trafiły jej ręce, napotykała taki sam chłód, który kontrastował z ciepłotą jej ciała, dodatkowo wygrzaną na słońcu.
- Cóż... jest to problem - podsumowała bardzo inteligentnie, ale bardzo nie chciała rzucać mu teraz prosto w twarz, że tak dokładnie kończą się zabawy w przebierańców. - Cały czas jest tak samo? - powoli, z pewnym ociąganiem, ponownie nadała ich spacerowi rytm. - Zakładam też, że nie jestem pierwszą osobą, z którą rozmawiasz o tym, nawet jeśli okropnie by mi to schlebiało - chyba nawet próbowała zażartować, ale uśmiech wyszedł jej nieco krzywo. - Co usłyszałeś do tej pory? Co możesz zrobić?


she was a gentle
sort of horror
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambrosia McKinnon (4552), Theon Travers (4248)




Wiadomości w tym wątku
[02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 24.02.2024, 23:50
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 25.02.2024, 14:11
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 25.02.2024, 23:01
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 26.02.2024, 13:57
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 26.02.2024, 22:24
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 27.02.2024, 20:47
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 29.02.2024, 05:08
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 03.03.2024, 00:07
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 11.03.2024, 21:44
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 13.03.2024, 20:20
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 13.03.2024, 22:04
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 13.03.2024, 22:55
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 13.03.2024, 23:01
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 13.03.2024, 23:25
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 15.03.2024, 02:51
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 15.03.2024, 11:45
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 25.03.2024, 20:10
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 27.03.2024, 19:29
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 23.04.2024, 02:27
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 25.04.2024, 14:51
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 26.04.2024, 04:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa