• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej

[19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej
Fanka kamieni szlachetnych
I'm addicted to shiny things
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Pierwsze co rzuca się w oczy to burza czarnych, kręconych włosów. Okalają jasną twarz usianą licznymi piegami. Osadzone w niej szarozielone oczy często mają w sobie psotną iskrę. Viorica ma 167 centymetrów wzrostu, jest lekko tu i tam zaokrąglona, co nadaje jej pewnego uroku. Zwykle ubrana w kolorowe, wygodne ubrania. Nie boi się krótkich sukienek czy większych dekoltów, choć do pracy zawsze stara ubierać się stosownie. Zwykle ma na sobie jakiś element biżuterii. Najczęściej wykonany właśnie przez nią, czasem ukradziony lub "pożyczony". Niemal zawsze ma krótkie paznokcie, jej pace często są przybrudzone od metalu, z którym pracuje. Czasem zdarza jej się nosić specjalny monokl, który ułatwia jej pracę z drobną i wymagającą powiększenia biżuterią. Ma przyjemny, słodki głos, zwykle chodzi przez świat pewnym krokiem i z uśmiechem na ustach. Często pachnie metalem i różanymi perfumami.

Viorica Zamfir
#3
01.03.2024, 15:12  ✶  
Dwa lata temu pewnie popukałaby się w głowę słysząc o pracoholizmie Cedrica.
No dobrze, może teraz i tak nie uznałaby, że jego sposób życia był normalny, mogła jednak zrozumieć poświęcenie dla pracy, którą się naprawdę lubiło. Sama potrafiła spędzić nad swoimi projektami zdecydowanie więcej czasu bez odpoczynku niż wypadało, tu jednak pojawiała się podstawowa różnica. Viorica liczyła wartość każdego skrawka zużytego materiału, a także każdej minuty, którą poświęcała na zarobek. Ba, gdy w jej pracy na etacie nie działo się nic ciekawego, potrafiła zająć się swoimi wyrobami, oczywiście całkowicie po kryjomu, nie chcąc tracić czasu na możliwość wyrobienia własnej marki. Jej świat tak naprawdę zawsze kręcił się wokół pieniądza, szczególnie na początku życia, gdy go po prostu ciągle brakowało.
To wpakowało ją w wieku kłopotów, których konsekwencje nie raz ciągnęły się za nią do dziś. A także sprawiły, że jej piramida potrzeb trochę się poprzestawiała.
W ten właśnie sposób ignorowała swoje drobne, według niej, przeziębienie, uznając to raczej za drobna niedogodność, niż powód do zmartwień, którym należało się zająć.
I pewnie przeczekałaby aż choroba minie (albo rozłoży ją tak, że nie wstanie z łóżka), gdyby nie dobra dusza która postanowiła jej pomóc. Która zapewne miałaby większy posłuch, gdyb nie to, że wyglądała, jakby sama powinna była się położyć.
- Ciebie też miło widzieć - mruknęła, siąkając nosem, bo przecież nie znalazła w końcu tej przeklętej chusteczki. Odpowiedziała mimo to na uśmiech Cedrica, po chwili jednak zmarszczyła brwi, dostrzegając stan rozmówcy.
- Bardzo miło, że się o mnie martwisz, patrząc jednak na twoją twarz przypominającą bardziej zapłakaną pandę niż człowieka, chyba muszę odmówić. Kiedy ty ostatnio, nie wiem, spałeś? - zapytała, unosząc lekko brwi. Nie żeby coś, ale ona pewnie sobie by poradziła, Cedric za to wydawał się w stanie, w którym mógł pomylić kierunek, w którym znajdował się jego dom. Albo odpłynąć podczas podróży kominkiem i wylądować Merlin wie gdzie.
- Matka to mi urwie głowę jak zobaczy, że wykorzystuję biednego chłopca w stanie ledwo funkcjonującym, zresztą obiecała mi przesłać sową jakieś swoje domowe wyroby na przeziębienie, znając ją zapewne paskudne w smaku - wywróciła oczami, uśmiechnęła się jednak zaraz. Dostała już reprymendę, że to pewnie przez to, że z gołym brzuchem chodziła i że ma siedzieć w domu i się kurować, rzadko jednak słuchała rodzicielki. - Jeśli jednak zaraz po wypisaniu kolejnych specyfików do kompletu obiecasz mi, że natychmiast się zabierzesz ze mną z tego miejsca, to może się zgodzę - dodała, czując, że za chwilę usłyszy protesty. A tak może w końcu wyciągnie biedaka z tego kołchozu. Ze wzgląd na stare dobre czasy zapewne zrobiłoby jej się smutno gdyby Ced zaharował się na śmierć.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cedric Lupin (5206), Viorica Zamfir (4623)




Wiadomości w tym wątku
[19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Viorica Zamfir - 28.02.2024, 17:47
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Cedric Lupin - 01.03.2024, 01:34
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Viorica Zamfir - 01.03.2024, 15:12
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Cedric Lupin - 02.03.2024, 03:15
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Viorica Zamfir - 03.03.2024, 22:57
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Cedric Lupin - 05.03.2024, 03:10
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Viorica Zamfir - 06.03.2024, 21:05
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Cedric Lupin - 08.03.2024, 00:46
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Viorica Zamfir - 10.03.2024, 23:04
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Cedric Lupin - 13.03.2024, 01:22
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Viorica Zamfir - 13.03.2024, 20:44
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Cedric Lupin - 16.03.2024, 22:59
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Viorica Zamfir - 18.03.2024, 16:45
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Cedric Lupin - 22.03.2024, 19:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa