• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
[23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus

[23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#13
03.03.2024, 09:21  ✶  
Wciąż zastanawiał się, czy ryzykować dopiciem naparu. Czy to nie będzie za dużo, skoro przecież do tej pory nie korzystał z tego typu wspomagaczy. Pił eliksiry na sen, bo musiał, ale do tej pory nie sięgał po alternatywne metody na wyciszenie się. Medytacja, kadzidła, świece czy nawet zioła - to wszystko było poza jego zasięgiem i chęcią, bo podejrzewał, że nic mu nie dadzą. Od razu przeszedł do kontrataku, załatwiając sobie stałą dostawę silniejszych i słabszych eliksirów: takich, po których zażyciu nie miałby snów. Potrzebował wypoczynku, a nie rzucania się podczas koszmarów sennych. Chociaż czy faktycznie to, co robił, przeraziłoby go odtwarzane we śnie? Rodolphus pławił się w okrucieństwie, nie miał z tego powodu wyrzutów sumienia. Mógł co najwyżej mieć obawy, że to, co robi, wyjdzie na jaw. Że go pochwycą, zamkną w klatce a on po prostu nie zdąży dokończyć tego, co zaczął. To byłaby podwójna tortura, bo Lestrange nienawidził niedokończonych spraw.

Gdy Nick wstał, z początku nie zwrócił na to większej uwagi. Był u siebie, mógł robić to, co chciał. Spuścił wzrok na świecę, by skupić go na tańczącym na knocie płomieniu. Ogień go w żaden sposób nie pociągał, chociaż często używał go jako metafory do tego, co czuł i jak działał. Potrafił ogrzewać, ale potrafił również niszczyć. Palić wszystko na swojej drodze. Burzyć mosty, atakować ciała. Powodować trwałe, nieuleczalne rany, zostawiać blizny, przypominające o tym, co zaszło. Lestrange odłożył kubek. Wypił napar do połowy, więcej nie zamierzał. Zaraz jednak poczuł na swoich ramionach dłonie Nicholasa. Z początku spiął się, bo nie spodziewał się dotyku. Być może gdyby doszło do niego wczoraj, zareagowałby. Strącił ręce, powiedział, że następny raz, a je mu utnie. Że nie chce pomocy, chociaż ewidentnie jej potrzebował. Czy Travers specjalnie podał mu te zioła? Czy miał jakiś plan, który konsekwentnie realizował, krok po kroku? To zwykle on sam przekraczał granice, powoli i z satysfakcją, czerpiąc przyjemność z dyskomfortu drugiej osoby, gdy to robił. Teraz role się odwróciły i nie do końca wiedział, jak ma zareagować. Rodolphus miał niezwykle silną osobowość i za silnego psychicznie człowieka się uważał. Nie lubił czuć się słaby, zależny od innych. W chwilach takich jak ta to on zwykle grał pierwsze skrzypce. Teraz jednak opuścił lekko głowę i przymknął oczy, bo w ostatnich dniach życie naprawdę mocno go skopało. Poradziłby sobie z tym sam, w to nie wątpił, ale troska, która płynęła z tego gestu, była niepokojąco przyjemna.

Był spięty, chyba nie było dnia, w którym czułby się naprawdę rozluźniony. Ciągle miał się na baczności i oglądał przez ramię, nieustannie uważał, skanował swoje otoczenie i analizował. To odbijało się na spiętych mięśniach, które czuł pod palcami Nicholas. Nie było szans, żeby je rozluźnić zwykłym masażem, który nie sprawiłby bólu. Żeby rozbić ten stres, który kumulował się przez ostatnie lata w jego ramionach, najpewniej potrzeba by kilku sesji, odpowiednich narzędzi i osoby, która doskonale zna anatomię drugiego człowieka. Tylko czy wtedy to by coś dało poza chwilową ulgą? Przecież zaraz wszystko wróciłoby do normy.
- Odsuń się - powiedział cicho, otwierając gwałtownie oczy. Poczekał, aż Nicholas się ruszy, by dopiero wtedy odsunąć się razem z krzesłem tak, by być do niego bokiem. Nie wstał. Zamiast tego wyciągnął rękę, chwycił Traversa za nadgarstek i pociągnął go w swoją stronę, na swoje kolana. Delikatnie, ale zdecydowanie. Lewą dłonią sięgnął do jego twarzy, do ust. Przejechał po nich kciukiem, tak jak wtedy, gdy zmieniał ich wygląd. Na to wspomnienie lekko się uśmiechnął. Czy Nicholas wybaczył mu tę drobną złośliwość? Nie wspominał o niej, tak jakby nic się nie stało. Wszystko wróciło do normy, przywrócił mu dawny wygląd, dokładnie odwzorował jego twarz tak, jak pamiętał, jaką widział na zdjęciach. Chociaż nie wątpił, że było to odczuwalne. Miało takie być. Lestrange ostrożnie się nachylił, ale nie pocałował go. Pozwolił, by pomiędzy ich ustami pozostało te kilka milimetrów niedopowiedzenia. Delektował się powietrzem, które między nimi gęstniało. Być może chciał, żeby to Nicholas wykonał pierwszy ruch. A być może po prostu lubił działać powoli, drażnić drugą osobę i sprawdzać jej reakcję.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Nicholas Travers (5172), Rodolphus Lestrange (7717)




Wiadomości w tym wątku
[23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 25.02.2024, 22:46
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Nicholas Travers - 28.02.2024, 00:39
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 28.02.2024, 01:11
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Nicholas Travers - 28.02.2024, 17:11
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 28.02.2024, 19:01
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Nicholas Travers - 29.02.2024, 00:35
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 29.02.2024, 01:14
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Nicholas Travers - 01.03.2024, 00:46
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 01.03.2024, 01:06
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Nicholas Travers - 02.03.2024, 03:24
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 02.03.2024, 09:30
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Nicholas Travers - 03.03.2024, 02:34
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 03.03.2024, 09:21
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Nicholas Travers - 03.03.2024, 18:00
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 03.03.2024, 19:07
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Nicholas Travers - 06.03.2024, 13:48
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 12:03
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Nicholas Travers - 07.03.2024, 16:43
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 18:43
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Nicholas Travers - 07.03.2024, 23:15
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 23:50
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Nicholas Travers - 08.03.2024, 21:38
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 09.03.2024, 10:01
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Nicholas Travers - 10.03.2024, 12:28
RE: [23.06.1972, wieczór] I just wanna run | Nicholas, Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 10.03.2024, 13:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa