• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus

[07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus
Porządny Czarodziej
To zostanie między nami.
Tylko nami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 183 cm wzrostu, mężczyzna o ciemnych, acz wyraźnie posiwiałych włosach. Posiadacz oczu o kolorze brązowym, w których czasem da się dostrzec nieco zieleni. Robert jest zawsze gładko ogolony. Zadbany. Ubrany adekwatnie do sytuacji.

Robert Mulciber
#9
03.03.2024, 13:29  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.03.2024, 19:38 przez Robert Mulciber.)  

Skrzat domowy wyraźnie wskazywał na to, że trafili do domostwa kogoś, kto parał się magią. Najpewniej była to zupełnie osoba im obca. Czy rozsądnie było więc tak po prostu skorzystać z jej gościny? Być może Robert nawet zastanowiłby się nad tym tak ze dwa razy, gdyby nie ta pogoda. Paskudna. Nie zachęcała do tego, aby szukać innego schronienia. Aby zrezygnować z zatrzymania się na noc w tym miejscu i ruszyć w dalszą drogę. Podjął więc decyzje zarówno za samego siebie, jak i za Lestrange'a.

- Chętnie skorzystamy z gościny pani Uny. - odpowiedział.

I tak samo jak Rodolphus, wszedł do środka. Do wnętrza domostwa. Otarł twarz, dłonią zaczesał włosy do tyłu. Kolejne krople wody nie spływały mu wreszcie do oczu. To było tak mało komfortowe. Tak bardzo irytujące. Aż cud, że dotąd jeszcze na to nie narzekał; że tak po prostu szedł. Przed siebie. W poszukiwaniu tej nieszczęsnej wioski, która miała znajdywać się w tutejszej okolicy.

- Panowie zdejmą płaszcze. Buty. Człapek osuszy ubrania. - skrzat nie zostawił ich samych. Cały czas patrzył, cokolwiek robili. Wyłupiaste oczy, śledziły każdy jeden ich krok. Czujnie. Uważnie.

Kiedy obydwaj pozbyli się płaszczy, Człapek zrobił dokładnie to co zapowiedział. Osuszył obydwu gości przy pomocy swoich zdolności. Od tego tutaj był - aby służyć czarodziejom. Przede wszystkim pani Unie, ale również jej gościom. Choć Ci akurat nie pojawiali się na tym odludziu szczególnie często.

- Od razu lepiej. - skomentował, wyraźnie zadowolony ze swoich działań. - Człapek zaprowadzi panów czarodziejów do salonu. Panowie czarodzieje będą mogli się ogrzać przy kominku. Pani Una chętnie dotrzyma wam towarzystwa. Ostatnio jest taka samotna. To taka dobra pani. Miła pani.

Mówił. Dużo mówił. Do tego też charakterystycznie człapał. Chodził w ten specyficzny sposób. A Robert nawet nie wiedział czy należało na to zareagować? Włączyć się do tej rozmowy? Dlatego milczał. Jedynie zmarszczył przez moment brwi, zmierzając za stworzeniem w kierunku... salonu. To miał być salon i faktycznie, za drzwiami pod które skrzat ich doprowadził salon się znajdywał. Niezbyt duży, ale w miarę przytulny. Na drewnianej podłodze mięciutki dywan. W kominku ogień. Blond włosa kobieta w średnim wieku siedziała w fotelu przy oknie. Wygodnym fotelu. Pogrążona w lekturze. Była nawet ładna. Kilkanaście lat temu być może ktoś uznałby ją za piękną. Tylko czy to miało znaczenie? Teraz? Dla nich?

- Pani Uno? Panowie podróżnicy, panowie zbłądzili i szukają schronienia przed burzą. Człapek powiedział, że pani na pewno ucieszy się z ich towarzystwa. - poinformował skrzat. Najwyraźniej dość bezczelny domowy skrzat, skoro pewne decyzje podejmował bez wcześniejszego zapytania swojej pani o pozwolenie. Robert jednak tego nie komentował. Miał dość instynktu samozachowawczego. Byli tutaj gośćmi. A więc należało zadbać o odpowiednie maniery.

- Goście? - miękki, przyjemny głos. Una odłożyła książkę. Spojrzała na Roberta oraz Rodolphusa z wyraźnym zainteresowaniem. - Panowie pewnie z daleka. W tej okolicy niezbyt często można kogoś napotkać przypadkiem. Chyba, że wasza obecność, to nie przypadek.

Po tych słowach podniosła się, podchodząc bliżej. Prezentując się w całej swej okazałości. Dość wysoka. Dobrze zbudowana. Zgrabna. Zadbana. Miała w sobie sporo gracji. Była jedną z tych, od których ciężko było oderwać wzrok. Dlaczego? Z jakiego powodu? Coś było z nią nie tak? Za wcześnie jeszcze, żeby mogli cokolwiek podejrzewać. Żywić jakieś obawy.

- Pewnie przydałaby się wam gorąca herbata. Chyba, że preferujecie coś innego? - zapytała, uśmiechając się. Przyjaźnie. Tak jakby naprawdę się cieszyła z tego, że miała gości; że ktoś zabłądził tutaj podczas tej burzy. Tylko czy miała się z czego w tym przypadku cieszyć?

- Nie odmówię herbaty. Zanim jednak przejdziemy do takich przyjemności, wypadałoby się przedstawić. Robert Mulciber. - odezwał się, nie wyciągając jednak dłoni w kierunku blondynki. Bo tak się nie robiło. To ona musiała dać znać, że coś takiego nastąpi, że dojdzie do kontaktu. Jakiegokolwiek.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Robert Mulciber (10538), Rodolphus Lestrange (10293)




Wiadomości w tym wątku
[07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 28.02.2024, 11:59
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 28.02.2024, 12:29
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 02.03.2024, 01:32
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 02.03.2024, 09:54
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 02.03.2024, 11:11
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 02.03.2024, 11:50
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 02.03.2024, 16:28
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 02.03.2024, 17:09
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 03.03.2024, 13:29
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 03.03.2024, 14:11
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 03.03.2024, 20:19
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 03.03.2024, 22:45
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 04.03.2024, 11:27
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 04.03.2024, 11:55
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 04.03.2024, 20:16
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 04.03.2024, 20:53
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 05.03.2024, 10:54
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 05.03.2024, 19:26
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 05.03.2024, 20:30
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 05.03.2024, 22:34
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 06.03.2024, 06:49
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 06.03.2024, 07:20
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 06.03.2024, 07:46
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 06.03.2024, 12:21
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 06.03.2024, 12:50
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 06.03.2024, 13:04
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 11:50
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 12:55
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 13:16
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 13:34
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 15:01
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 15:04
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 17:40
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 18:18
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 19:04
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 19:25
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 20:07
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 20:26
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 20:49
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 21:15
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 08.03.2024, 09:05
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 08.03.2024, 10:01
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 08.03.2024, 20:27
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 08.03.2024, 20:31
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 09.03.2024, 11:55
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 09.03.2024, 20:19
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 09.03.2024, 21:45
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 10.03.2024, 12:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa