- Bardzo ładnie wyglądasz. - Odpowiedział raz jeszcze, jeśli nie dosłyszała. Poczuł, że zapiekły go przy tym poliki, ale nie przejął się tym jakoś specjalnie, bo naprawdę zauważył tę zmianę i chciał powiedzieć jej komplement, mógł to zrobić nawet trzeci raz, jeśli nadal by tego nie dosłyszała.
Z zainteresowaniem słuchał o tym, co jej się przed chwilą przytrafiło. To wszystko wyjaśniało, tylko dlaczego taka nagła teleportacja? Skąd jej się to wzięło. Wiadomo, że czasem zdarzały się takie sytuacje, jednak dlaczego teraz? Czy czuła się w jego towarzystwie niezbyt dobrze? Chciała stąd uciec? Czy był to po prostu zbieg okoliczności. Zrobiło mu się gorąco, co jeśli faktycznie nie chciała tutaj z nim być?
Chyba nie do końca tak było, bo w końcu zgodziła się z nim wziąć udział w tym konkursie tańca. Carrow coraz bardziej widział, że nie rozumie kobiet. - Wiesz co, czasem zdarza się taka nietypowa teleportacja, zupełnie znienacka, nie jest to częste, ale się tak po prostu dzieje. - Chciał jej wyjaśnić sprawę, chociaż będzie musiał się zainteresować tematem jeszcze bardziej, może to przez Beltane? W Dolinie działy się przecież po nim cuda na kiju, ale nie słyszał o tym, żeby zdarzyły się takie przypadki. Powęszy i da jej znać.
- Nie wydaje mi się, żeby był to efekt drinkowy, bo już jeden miałaś, a to byłoby chyba zbyt wiele, ale nie martw się, zorientuję się o co chodzi. - Miał nadzieję, że był to jednorazowy incydent, nigdy przecież nie wiadomo, jak skończy się teleportacja. Mogła zgubić po drodze rękę, albo nogę, ale o tym nie wspomniał w głos, nie chciał jej straszyć.
- Nie byłaś nieodpowiednio ubrana od samego początku, wtedy i teraz, wyglądasz pięknie. - Dodał jeszcze, a później wyciągnął swoją dłoń w jej kierunku. Mogli już pójść na parkiet, stawić czoło bestii, która chwilę wcześniej ich pokonała, nie poddawali się jednak tak łatwo.
Przystanął na parkiecie, złapał Ulę jedną ręką w talii, był gotowy na wzywanie. Muzyka była całkiem skoczna, więc nie powinno się to źle skończyć. - Będzie dobrze. - Powiedział jeszcze na zachętę, nim zaczęli tańczyć, później zaczął prowadzić Ulę w tańcu w rytm melodii.