Skinął głową. Stanley się nie pomylił. Dobrze trafił, zakładając iż to Martesowi trafiła się tak zaszczytna funkcja. Sam Robert nie wiedział co na ten temat myśleć. Wiedział, kto krył się pod tym pseudonimem, zarazem jednak nie miał dotąd z tym Śmierciożercą styczności. Nigdy nie współpracowali. Pamiętał tylko, że znajdywał się wśród tych, którzy pojawili się na Beltane. Zostali przydzieleni do tego zadania.
Chociaż może się mylił?
- Wiesz może kto z obecnych oddał głos za Vaccą? - zadał pytanie, mogące zaliczać się do tych istotnych. Może był to ktoś, kto współpracował z Black? Kto byłby w stanie wskazać tożsamość tego, który krył się pod pseudonimem Orsinus? Dostał się do Kromlechu, choć przecież nigdy nie powinien.
Kiwnął głową, przyjmując do wiadomości to, że o poprzednim zdrajcy Nicholas najwyraźniej nie wiedział. Zgadzało się to z tym, co twierdził Stanley. Z tym, że ta sprawa nie wypłynęła wewnątrz organizacji. Tylko czy na pewno powinna? Tak. Powinni. Wszyscy powinni wiedzieć o tym, jaki los czeka zdrajców. Świadomość ryzyka sprawiała, że człowiek dwa razy się zastanawiał zanim cokolwiek zrobił.
- Vulpes... Alanna Carrow... - powtórzył, zastanawiając się co na jej temat wiedział. Co konkretnie mógł pamiętać. Podobnie jak wielu innych, była mu do pewnego stopnia znana. Przywilej, który w ostatnim czasie utracił. Zostało mu tylko to, co zdołał zgromadzić wcześniej. - Być może parę interesujących informacji na temat Vulpes byłby w stanie przekazać wam Equus. Otrzymali pewne wspólne zadanie, które było związane z atakiem mającym miejsce podczas Beltane.
Zakładał, że nie były potrzebne adresy, miejsce pracy, inne informacje tego typu. Zwłaszcza, że takich nie był w stanie podać Nicholasowi tak po prostu. Z głowy. Bez pochylenia się nad tym tematem. Przygotowania. Wcześniejszego odszukania ich. Skoro temat Vulpes wypłynął, założył że podstawowe fakty zostały przekazane. Wraz z wyraźnym poleceniem usunięcia zdrajczyni.
- Martes powinien być w stanie zidentyfikować Śmierciożercę, który kryje się pod tym pseudonimem.