• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
1 2 Dalej »
[3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard

[3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard
Porządny Czarodziej
To zostanie między nami.
Tylko nami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 183 cm wzrostu, mężczyzna o ciemnych, acz wyraźnie posiwiałych włosach. Posiadacz oczu o kolorze brązowym, w których czasem da się dostrzec nieco zieleni. Robert jest zawsze gładko ogolony. Zadbany. Ubrany adekwatnie do sytuacji.

Robert Mulciber
#7
09.03.2024, 23:38  ✶  

Nie było sensu się oszukiwać. Nawet jeśli przedstawił się, odezwał, nie udawał niemowy, to na dłuższą metę najpewniej i tak pozostanie właśnie obserwatorem. Robert nie odnajdywał się najlepiej w większych grupach. Przede wszystkim, do przebywania wśród ludzi nie był przyzwyczajony. Większość czasu spędzał w domu, w swoim własnym gabinecie. Niezbyt często wychodził. A nawet jeśli wyjść mu się zdarzało, to nie w celach towarzyskich. Gdyby ktoś go teraz zapytał, kiedy ostatnio wyskoczył z kimś do pubu, musiałby się nad tym długo zastanawiać. Czy w ogóle coś takiego jeszcze pamiętał?

Callum spojrzał na Richarda, kiedy ten postanowił wbić się do rozmowy. Wydawał się nieco rozbawiony tym, co padło ze strony jednego z bliźniaków. Subtelny facet, nie ma co - przeszło mu nawet przez myśl. Wyszczerzył na moment zęby, nim zdecydował się postawić sprawy jasno. Odrobinę je naprostować.

- O niczym nie zapomniał. Liam zachował je sobie na pamiątkę. Prawda, stary? - kiwnął głową w kierunku wspomnianego Liama. Ostatniego mężczyzny z ich paczki, tego najcichszego. Jasnowłosego. Czyżby pasowało tu stwierdzenie, że cicha woda brzegi rwie? Albo może, tak po prostu, jeszcze się nie do końca rozkręcił?

- Pewnie, powinny być gdzieś w mieszkaniu. - wzruszył ramionami, niekoniecznie zainteresowany tym, żeby to dalej rozwinąć. Ot, skupił się ponownie na swoim piwie. Upił kolejnego łyka, jednocześnie wpatrując się w Nię. Tak po prawdzie, to uwagi poświęcał jej całkiem sporo. Przez cały czas.

Siadając z powrotem na swoje miejsce, już po wzniesionym toaście, Padraic spojrzał raz jeszcze na Richarda, kiedy ten wspomniał o Pubie O’Neills'a. Pokiwał powoli głową.

- Porządne miejsce, zamknęli się jakieś... 8 lat temu? Może 9. - zawahał się, nie był pewien czy dobrze liczył. Mógł się pomylić. Tylko czy to miało znaczenie? Minął kawał czasu, a nikt nie pytał przecież o konkretne daty. - Zmarło się staremu Collinowi, ze starości, swoje przeżył, a jego syn nieszczególnie miał ochotę wracać na stare śmieci. Lata temu wyjechał stąd do Dublina. Córka nie była lepsza, ponoć za jakiegoś szkota wyszła i nawet na pogrzeb nie przyjechała. I tak też pub wpadł w ręce Aidana O’Leary'ego.

Zakończył zgrabnie całą historię, mówiąc zarazem wszystko, jak i nic konkretnego. Tylko na co innego mieliby w tym momencie liczyć Richard i Robert? Dostali czego chcieli. A nawet więcej, bo w trakcie całej tej opowieści, do stolika podeszła kobieta. Pracownica pubu, która dostarczyła dwa talerze z jedzeniem. Zgodnie z plakietką na koszulce, na imię miała Cara. Była dość młoda, włosy miała czarne, prawie do pasa. Młoda czarownica, która dorabiała sobie w tym miejscu? Możliwe. Może nawet jakaś krewna właściciela?

- Byliście już kiedyś w Kenmare? - wtrąciła się Sile, z ciekawością zerkając na bliźniaków, podkradając przy okazji Richardowi jedną frytkę bezpośrednio z talerza. Bez pytania, tak po prostu. Jakby to nie było problemem. Jakby mogła sobie na takie drobne bezczelności pozwolić. I może faktycznie mogła, kiedy przebywała w gronie swoich bliskich znajomych. - Te pytanie... - wyjaśniła skąd wzięła się ta jej ciekawość, wrzucając przy okazji frytkę do buzi. Zjadając. Bez choćby cienia poczucia winy.

Gdyby był to talerz Roberta, najpewniej swojej kolacji by już nie ruszył. I tylko pieniędzy byłoby mu po tym zajściu szkoda. Tak trochę szkoda. Odrobinę.

- Lata temu. Wycieczka szlakiem Rings of Kerry. - potwierdził jej podejrzenia Robert. Czemu on w ogóle się odzywał? Chyba po prostu nie chciał się czuć w towarzystwie ich wszystkich jak ten kołek. Piąte koło u wozu. Tylko czy potrafił się rozluźnić na tyle, żeby w tym wszystkim uczestniczyć? To się miało okazać.

- Oh! Mogłam się domyślić. - pokiwała głową. - Pewnie odwiedziliście też przy okazji Killarney oraz Kinsale. Wodospad Torc to okoliczna perełka. - wspomniała o tych kilku miejscach, spośród długiej listy, na którą można było natrafić podczas planowania podróży. Robert i Richard musieli słyszeć o nich wcześniej. I oczywiście słyszeli. Toć przecież nie nic innego, a widok na wspomniany wodospad Torc, znajdywał się w Robertowej sypialni.

- Sile, nie zanudzaj nam panów. - upomniał ją Paddy. Swoją drogą, to chyba był jedynym, którego Sile faktycznie nudziła. - Proszę jej wybaczyć, to nasza taka... pasjonatka. Jeszcze chwila i zaczęłaby nam tu opowiadać historię tej okolicy. A przecież nie przyszliśmy tutaj, żeby zajmować się regionalistyką.

Czy dziewczyna wydawała się tym urażona? Może odrobinkę. Nie dała tego po sobie jednak jakoś wyraźnie poznać. Po prostu napiła się piwa. A następnie spojrzała gdzieś w tył, na drugi koniec pubu. W kierunku wejścia? Zaczęła do kogoś machać. Lekko poderwała się z miejsca.

- Aoife! - zawołała, w kierunku kolejnej kobiety. Trzeciej. Wychodziłoby więc na to, że byli tutaj umówieni parami? Brązowowłosa, wyjątkowo ładna kobieta (ależ to imię do niej pasowało!), podeszła do nich już po chwili. Zatrzymała się zaraz przy Liamie. Obrzuciła zebranych uważnym spojrzeniem.

- Mamy dzisiaj towarzystwo? - głos miała przyjemny dla ucha. Zmarszczyła lekko brwi, kiedy jej spojrzenie zatrzymało się pierw na Robercie, później na Richardzie. Pokręciła głową. Wrociła znów do Liama. - Przesuniesz się, czy mam Ci tu dzisiaj usiąść na kolanach?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Richard Mulciber (5652), Robert Mulciber (6687)




Wiadomości w tym wątku
[3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 06.03.2024, 18:26
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 07.03.2024, 11:18
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 19:49
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 08.03.2024, 01:12
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 09.03.2024, 10:15
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 09.03.2024, 12:20
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 09.03.2024, 23:38
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 10.03.2024, 00:41
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 10.03.2024, 01:10
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 10.03.2024, 02:10
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 10.03.2024, 19:03
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 10.03.2024, 22:26
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 11.03.2024, 18:12
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 12.03.2024, 01:43
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 14.03.2024, 19:32
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 14.03.2024, 22:17
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 22.03.2024, 07:32
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 23.03.2024, 00:26
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 24.03.2024, 18:39
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 25.03.2024, 01:08
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 01.04.2024, 10:31
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 02.04.2024, 13:26
RE: [3 lipca 1972] Cień tamtych dni | Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 25.04.2024, 15:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa