13.03.2024, 21:12 ✶
-Wspaniale. - Skwitował. - Może kiedyś wynajmę Cię żebyś pozbyła się wszystkich pająków świata? - Nienawidził pająków! Nawet tych najmniejszych! Niech idą sobie być pająkami gdzie indziej. - Wiesz, prawda jest taka, że mogłabyś wcisnąć mi kit, że walczyłaś z górskim trolem, a ja byłbym w stanie sobie Ciebie wyobrazić w akcji. - Zażartował i pokręcił głową, kiedy zaproponowała mu dodatkowe okrycie.
-Nieee, chciałem sobie tylko pomarudzić. Z zimna jeszcze nikt się nie zesrał, jak to powtarzała moja ciotka. - Nie było tak tragicznie, zapalą i wrócą do zamku. To kwestia kilku minut.
Słysząc jak dziewczyna przejmuje się balem, skarcił się w duchu że w ogóle poruszył ten temat.
-Ger, wstyd to kraść i kłamać, wiesz? - Zirytował się nieco. Nie chciał żeby myślała o sobie w zły sposób. Była ładna i zdolna, więc powinna chodzić z podniesioną głową, a nie przejmować się głupimi docinkami. Często jej to powtarzał i miał nadzieję, że kiedyś uda mu się wbić jej to do głowy. Oczywiście, że ciężko było nie zauważyć że była bardzo wysoka, ale przy tym proporcjonalna, więc w czym problem? On problemu nie widział i był pewien, że jak skończą szkołę, to jej wzrost pójdzie na dalszy plan, a mężczyźni będą zwracali uwagę zupełnie na co innego. Miał jej zamiar to wytłumaczyć właśnie w tym momencie.
- Coś Ci powiem, ale się na mnie nie gniewaj. Żeby nie było, że się gapię twój… twoje tyły, dobrze? Daj mi wyjaśnić. - Ostrzegł i zerknął na nią. - Większość chłopaków w naszym wieku jest jeszcze trochę niedojrzała, więc głupie docinki będą zawsze. Grasz w drużynie i idzie Ci bardzo dobrze, więc jesteś idealnym celem żeby się z Ciebie śmiać i podburzyć Ci samoocenę. Jakbyś była ruda, to by się śmiali, że jesteś ruda. Jakbyś miała krzywy nos, to by mówili że masz krzywy nos. Im gorsza samoocena, tym gorzej będzie Ci szło na boisku. Oczywiście, że jesteś wysoka i to zwraca uwagę, ale tylko w szkole. Masz ładny tyłe… ładna pupę, zgrabne, długie nogi, ładną buzię i nawet z przodu wszystko masz proporcjonalnie na swoim miejscu. Jak opuścimy szkołę, to możesz być pewna, że Twój wzrost dla większości facetów będzie najmniej ważny. Bo to nie będą już dzieciaki ze szkolnej ławki, a mężczyźni. - Przyłożył dłoń w okolice serca. - Możesz mi nie wierzyć, ale naprawdę jestem facetem. Może i biłabyś za mnie pająki i przed chwilą proponowałaś mi okrycie na plecy, więc z boku możnaby uznać mnie za damę, ale wiem co mówię. I nawet powiem Ci dlaczego jeszcze nikt nie zaprosił Cię na bal, ale dalsza rozmowa z terapeutą Isaackiem Bagshotem, będzie Cię kosztowała dodatkowego papierosa. - Oznajmił. - I zaschło mi w ustach. - Na razie postanowił nie zgłębiać tematu Norwegii.
-Nieee, chciałem sobie tylko pomarudzić. Z zimna jeszcze nikt się nie zesrał, jak to powtarzała moja ciotka. - Nie było tak tragicznie, zapalą i wrócą do zamku. To kwestia kilku minut.
Słysząc jak dziewczyna przejmuje się balem, skarcił się w duchu że w ogóle poruszył ten temat.
-Ger, wstyd to kraść i kłamać, wiesz? - Zirytował się nieco. Nie chciał żeby myślała o sobie w zły sposób. Była ładna i zdolna, więc powinna chodzić z podniesioną głową, a nie przejmować się głupimi docinkami. Często jej to powtarzał i miał nadzieję, że kiedyś uda mu się wbić jej to do głowy. Oczywiście, że ciężko było nie zauważyć że była bardzo wysoka, ale przy tym proporcjonalna, więc w czym problem? On problemu nie widział i był pewien, że jak skończą szkołę, to jej wzrost pójdzie na dalszy plan, a mężczyźni będą zwracali uwagę zupełnie na co innego. Miał jej zamiar to wytłumaczyć właśnie w tym momencie.
- Coś Ci powiem, ale się na mnie nie gniewaj. Żeby nie było, że się gapię twój… twoje tyły, dobrze? Daj mi wyjaśnić. - Ostrzegł i zerknął na nią. - Większość chłopaków w naszym wieku jest jeszcze trochę niedojrzała, więc głupie docinki będą zawsze. Grasz w drużynie i idzie Ci bardzo dobrze, więc jesteś idealnym celem żeby się z Ciebie śmiać i podburzyć Ci samoocenę. Jakbyś była ruda, to by się śmiali, że jesteś ruda. Jakbyś miała krzywy nos, to by mówili że masz krzywy nos. Im gorsza samoocena, tym gorzej będzie Ci szło na boisku. Oczywiście, że jesteś wysoka i to zwraca uwagę, ale tylko w szkole. Masz ładny tyłe… ładna pupę, zgrabne, długie nogi, ładną buzię i nawet z przodu wszystko masz proporcjonalnie na swoim miejscu. Jak opuścimy szkołę, to możesz być pewna, że Twój wzrost dla większości facetów będzie najmniej ważny. Bo to nie będą już dzieciaki ze szkolnej ławki, a mężczyźni. - Przyłożył dłoń w okolice serca. - Możesz mi nie wierzyć, ale naprawdę jestem facetem. Może i biłabyś za mnie pająki i przed chwilą proponowałaś mi okrycie na plecy, więc z boku możnaby uznać mnie za damę, ale wiem co mówię. I nawet powiem Ci dlaczego jeszcze nikt nie zaprosił Cię na bal, ale dalsza rozmowa z terapeutą Isaackiem Bagshotem, będzie Cię kosztowała dodatkowego papierosa. - Oznajmił. - I zaschło mi w ustach. - Na razie postanowił nie zgłębiać tematu Norwegii.