• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 9 Dalej »
[3.07.1972] Zniszczona suknia

[3.07.1972] Zniszczona suknia
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#1
22.03.2024, 11:31  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.11.2024, 06:51 przez Baba Jaga.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Rodolphus Lestrange - osiągnięcie Badacz Tajemnic I

3 lipca 1972

Tak, jak obiecał w liście, po swojej pracy zaszedł na właściwe piętro Ministerstwa. Widok Niewymownego w tym miejscu nie był niczym zaskakującym - te dwa departamenty współpracowały ze sobą, mniej lub bardziej. Większość osób jeszcze tkwiła w swoich biurach, nadrabiając raporty czy przerzucając dokumenty. On jednak tak ustawił swój dzień, że mógł wyjść odrobinę wcześniej i udać się do Marie. Ubrany tak, jak poprzednio - i tak, jak zawsze - w eleganckie buty, czarne spodnie, białą koszulę i czarną marynarkę. Włosy standardowo miał zaczesane w tył. Nie denerwował się tym spotkaniem: nie miał żadnych powodów, doskonale wiedział co robić, nie potrzebował do tego instrukcji.

Razem z Marie udali się do Domu Mody Rosier na Pokątnej. Z racji na porę dnia, bo przecież było popołudnie, Lestrange unikał ewentualnego fizycznego kontaktu podczas samej drogi - nie dawał kobiecie żadnych powodów do tego, by chociaż pomyślała, że to spotkanie ma prowadzić do czegokolwiek bardziej intymnego, niż po prostu zakup sukienki. Jednocześnie wciąż miał nienaganne maniery: otwierał przed nią drzwi, pozwalał sobie także na delikatnie umieszczenie dłoni na jej plecach gdy wchodziła pierwsza, tak jak nakazywała etykieta. Tak, żeby kobieta czuła, że jest w dobrych rękach mężczyzny, który potrafi panować nad swoimi odruchami - w rękach kogoś, kto traktuje ją jak prawdziwą damę, a nie byle pierwszą lepszą kobietę, którą spotkał na ulicy. Chciał, żeby poczuła się zaopiekowana i ważna, a nie jak kawał mięsa.
- Byliśmy umówieni - powiedział, gdy tylko znaleźli się w środku i podeszła do nich wysoka, szczupła kobieta. Była starsza od ich dwójki, ale urodę miała nienaganną, podobnie jak ubiór. Zadbana tak, jak tylko pracownicy domu mody potrafili być.
- Ach, tak. Pan Lestrange i pani Abbott, zapraszam - kobieta miała miły, chociaż trochę niski głos. Nic w jej postawie nie sugerowało, by miała traktować ich z góry. Być może to obecność Rodolphusa, a być może mężczyzna niepotrzebnie się martwił, bo wszystkich traktowano tu z szacunkiem i jego obecność wcale nie była potrzebna. On tu przyszedł w zasadzie tylko po to, by mieć kontrolę nad tym spotkaniem - nie chciał narzucać Marie niczego, zwłaszcza że na modzie znał się o tyle, o ile. To ładne, to za wzorzyste, to powinno być dłuższe.

Rodolphus puścił Marie przodem, a sam się rozejrzał po pomieszczeniu. Było jednym z wielu. Dom Mody Rosier był ogromny, a liczba ubrań na każdą okazję przyprawiała o zawrót głowy. Jednocześnie było tu elegancko i schludnie. Przy pojedynczych przebieralniach znajdowały się fotele i stoliki. W środku było co prawda niewiele osób, lecz gdyby wziąć poprawkę na rozmiary Domu, to z pewnością nie można było powiedzieć, żeby świeciło tu pustkami.
- Szuka pani czegoś konkretnego, pani Abbott? - zapytała miło, odwracając się w stronę kobiety. Chciała wiedzieć, co może jej pokazać, być może doradzić, pomóc dobrać sukienkę do figury. - Suknia wieczorowa? Codzienna? Koktajlowa? Jakieś konkretne wymagania, prośby? Chętnie wesprę, poradzę. Jest pani w dobrych rękach.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1989), Rodolphus Lestrange (2589)




Wiadomości w tym wątku
[3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 22.03.2024, 11:31
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Bard Beedle - 23.03.2024, 12:51
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 26.03.2024, 09:38
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Bard Beedle - 28.03.2024, 10:09
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 06.04.2024, 22:26
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Bard Beedle - 08.04.2024, 23:32
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 13.04.2024, 20:08
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Bard Beedle - 16.04.2024, 23:22
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 21.04.2024, 18:34
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Bard Beedle - 25.04.2024, 23:22
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 30.04.2024, 13:22
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Bard Beedle - 02.05.2024, 08:44
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 07.05.2024, 11:00
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Bard Beedle - 09.05.2024, 12:17
RE: [3.07.1972] Zniszczona suknia - przez Rodolphus Lestrange - 15.05.2024, 11:24

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa