• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 9 Dalej »
[27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria

[27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#3
22.03.2024, 15:40  ✶  

Victoria była bardzo wrażliwa na otoczenie, które było dla niej ważne. Otoczenie ludzi. Była w ogóle wrażliwa - tylko kryła to pod tą maską chłodu i dystansu, bo tego od zawsze od niej oczekiwano. Jakby okazywanie emocji mogło być czymś złym. I było. W tym świecie wszystko, co nie hartowało cię stalą było złe. Wszystko, co obnażało z uczuć delikatniejszych, co pokazywało delikatne, miękkie wnętrze, w które ostrza słów mogły wejść z równą łatwością jak sztylet w podbrzusze. Tak, minęły dwa dni. Dwa dni spędzone na tym, żeby się uspokoić, prawda? Albo na tym, żeby wypielęgnować tę złość. W tym wypadku wyszło na to drugie. Nie dlatego, że chciał. W zasadzie w ogóle nie chciał tematu poruszać. Po tym, jak otrzymał list Victorii, to już niemal wpadł w furię. I to nie była miła odmiana od tego błogiego upojenia, spokoju, w którym się zanurzał od miesiąca. Wolał zdecydowanie ten spokój. Wolał się tak nie denerwować. Znowu drżał, znowu miał czerwono przed oczami, znowu miał ochotę niszczyć wszystko wokół siebie - tylko co niszczyć? Dom? Poduszki, szafki, książki? Bez sensu. Takim sposobem zdusił to w sobie. A zduszenie tego, jak na to liczył, wcale nie sprawiło, że mu przeszło. Przyniósł więc te nerwy tutaj, do niej. Czy na to zasłużyła? Nie, z całą pewnością. Czy on zasłużył na takie listy? Nie, z całą pewnością nie. Bo nie zrobił niczego złego - a przynajmniej on swojej winy w niczym nie widział. Nie dawał jej nadziei, nie obiecywał niczego, tak uważał. Mógł być bardziej zdystansowany, to prawda, więc tu mógł być jego błąd. Ale oboje chcieli przełamywać dystans, więc... na jakąkolwiek autorefleksje Cynthia liczyła - nie wykwitła ona we wnętrzu czarnowłosego. Pojawiło się raczej przeświadczenie, że mógł od początku być dalej i że w ogóle popełnił błąd dopuszczając kogoś do siebie. Że uczucia Victorii mogły stać się bardzo uciążliwe i że będą im szkodziły. Że też popełnił błąd, że w ogóle pozwolił się zabrać z tamtego czerwcowego dnia z parku. Irracjonalne myślenie Sauriel zabrało go nawet tam, gdzie już ze zwykłej przekory, mając dość samego siebie i tych durnych listów od Cynthii, chciał powtórzyć sekwencję wydarzeń. Tym razem bez magicznych interwencji kogokolwiek.

- Irracjonalność tych pierdolonych listów wkurwia mnie do granic. - Nie musiał tego mówić, to było widać, a nawet słychać w jego głosie. Bo zamiast się uspokoić, to ten chłód przeszedł w ogień. Ogień rozpalony w jego czarnych oczach - największy ślad życia, jaki się w nim pojawił od tamtego wiekopomnego dnia. A na pewno dla niego będzie wiekopomny, bo ciężko wyrzucić z głowy taką parszywą i żałosną porażkę, jakiej doznał. Bo tak, w jego głowie to była wstydliwa porażka. Nie dlatego, że próbował. Dlatego, że poległ próbując. - Wiem, że nie prosiłaś. - Te słowa go trochę... ugasiły. Trochę. Na tyle, że TROCHĘ się zreflektował i spuścił z tonu. - Wiem. - Poprawił się więc już spokojniej i przestał prężyć swoje mięśnie. Nawet nie wiedział, że to robi, że jest aż taki spięty, że prawie zgrzytał kłami. Słuchał jej dalej. Jej przeprosiny. Na chuj mi one? Nie dlatego, że nie doceniał słowa "przepraszam" z jej ust, tylko dlatego, że to nie ona powinna przepraszać, bo nie ona była winna temu wszystkiemu. - Słuchaj... dobrze, że masz z kim gadać, ale kurwa... jak Cynthia jeszcze raz mi wyślę coś takiego, to mnie pokurwi. Mam w pierdolonej dupie jej mądre rady i to, co ona sobie życzy. - Lubił Cynę. Naprawdę ją lubił. Wiedział, jaka jest ważna dla samej Victorii. - Jestem wkurwiony, ale wiem, że to nie twoja wina. Po prostu jestem wkurwiony, a tym bardziej, że Cynthii nie pójdę wpierdolić. - I nie wiedział, co ma w zasadzie zrobić z tym nadmiarem agresji. Pójść wpierdolić przypadkowemu klientowi z ulicy? Przez moment milczał. - Uważasz, że jestem winny? - Zadał to pytanie z takim... dziwnym tonem. Z jakimś twistem w głowie, który był trudny do zidentyfikowania.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (5200), Victoria Lestrange (7586)




Wiadomości w tym wątku
[27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 21.03.2024, 13:12
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 21.03.2024, 14:23
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 22.03.2024, 15:40
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 22.03.2024, 16:44
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 24.03.2024, 13:49
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 24.03.2024, 19:34
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 26.03.2024, 22:39
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 27.03.2024, 13:06
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 31.03.2024, 00:27
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 31.03.2024, 21:20
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 01.04.2024, 22:30
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 02.04.2024, 00:00
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 02.04.2024, 20:39
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 02.04.2024, 22:37
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 03.04.2024, 23:45
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 04.04.2024, 22:05
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 06.04.2024, 01:00
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 06.04.2024, 14:15
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 06.04.2024, 19:05
RE: [27.07.1972] Duch | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 06.04.2024, 21:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa