• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[lipiec 1966] Canto della sirena

[lipiec 1966] Canto della sirena
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#9
25.03.2024, 00:26  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.03.2024, 00:29 przez Anthony Shafiq.)  
– Cóż jednak, gdy odbiorca nie jest zbyt wyedukowany mm... inne słowo... nie jest zbyt przygotowany na doświadczanie dzieła w pełni, na rozpoznanie różnych jego warstw? Łatwo ominąć kwintesencje istnienia dzieła, nie znając kontekstu, intertekstualności, nie znając myśli inicjującej. Tak jak człowiek, z którym masz okazję porozmawiać ledwie chwile, nie wiedząc, gdzie wrastają jego korzenie, ani ku jakim słońcom pochylają się wzrastające gałęzie. Oczywiście... dzieła są różne, jak ludzie są różni. Czasem chodzi tylko o piękno pieniądza, czasem jednak... – umilkł odwracając na moment głowę w kierunku bezlitosnego słońca, szukając myśli i słów, może nawet tłumaczenia, jeśli język w którym przyszła do niego myśl wieńcząca te estetyczne dyskusje, w innej mowie, niż ich ojczysta  – Czy byłoby słusznie, gdyby istotą naszego jestestwa, prawdziwym sądem o nim, byłaby li tylko opinia innych na nasz temat? – zapytał w końcu, nie oczekując zbytnio odpowiedzi, a jeśli nawet, to niekoniecznie teraz.

Temat wody, był meblem, którego nie było. W innych okolicznościach Anthony z pewnością podjąłby temat zbroi, podwyżki, może nawet zasugerowałby, że sam swoim śpiewem sprowadził rycerza na dno, szczęśliwy skuteczności własnych strun głosowych. Ale nie, tylko uśmiech, lekko nerwowy, pokiwanie głową, stłumione w wyrazie, choć zaskakująco szczere. Nosił w sercu i postawie znaczący dyskomfort uniemożliwiający mu żartowanie z utonięcia, o tyle dziwny, że nie przeszkadzało mu to ledwie dwa dni temu z rozbrajającą swobodą komentować niechęć do rejsu po morzu, aby podziwiać widok Neapolu z pewnej odległości. Wolał być księżniczką w wieży Castel Nuovo, jak określili go pogardliwie niektórzy Włosi, machającą białą chustką reszcie delegacji. Teraz jednak cisza, teraz ucieczka od tematu, brak kpiny. Deklaracja pozbawiona słów.

Całe szczęście, pojawiło się inne zagadnienie, na które mógł złożyć wszystkie swoje moce przerobowe:
– Niech bóstwa mnie chronią, przed nauczycielską karierą! Jestem tylko skromnym dyplomatą, który chce coś wywalczyć na arenie międzynarodowej dla naszego biednego pokruszonego imperium... Nie dotykam nawet stażystów, wydział latami radził sobie beze mnie, radzi sobie i teraz, kiedy my możemy robić rzeczy istotne. Gdzież mi też do pouczania czy punktowania Ciebie, w rzeczy tak delikatnej, jak podniebienie. Tylko ciekawość Eriku, tylko ciekawość skłania mnie do tej rozmowy, do pytań, do detali, ornamentu słów, w które ubierasz swoje myśli i odczucia. – Był rozbawiony, może nazbyt wylewny, jakby realnie bał się utonięcia nawet w wyobraźni, więc teraz łapał się każdego innego tematu, metafory, przestrzeni, pozbawionego wody, a pełnego zwykłej codziennej szarości biura.

Ten sam ton utrzymał i później, kiedy Erik porównał wino do miłości i przejął się losem butelkowanych wspomnień.
– Wino jak miłość... jak relacja, jak trwanie z kimś u boku na dobre i na złe... bardzo piękne i.. nie ukrywam, bardzo ciekawe, że akurat włoskie grona pobudzają Cię do skojarzeń, w których ktoś jest obok i zbija przykrą gorycz osamotnienia. Od dziś będę wypatrywać dnia, kiedy odwiedzisz mnie we Francji, w mojej winnicy. Skoro włoska ziemia, skoro Calabria przemawia do Ciebie językiem miłości, cóż będą szeptać złote wzgórza Burgundii? Jest tylko jeden sposób, żeby się przekonać, nie sądzisz? – Zaproszenie zawisło w powietrzu, a wraz z tym jak siedzący mężczyzna zmieniał swoją pozycję dla lepszego kontaktu, tak i Anthony pochylił się ku niemu, opierając oba przedramiona o falistą ramę oparcia sofy, zdecydowanie zbyt małej, by ktoś pokroju Erika czuł się na niej w pełni wygodnie. Shafiq wychylił się ku niemu, wygiął jak wąż niespiesznie zaglądający u zarania dziejów w oczy drzemiącego anioła, strażnika rajskiej bramy.

Wysłuchiwał go z uwagą, chłonąc tak słowa jak i gesty, nie dziwiąc się, a doświadczając jego otwartości w zwierzeniu się i przedstawieniu swoich tęsknot i pragnień pod płaszczem niewinności omawiania smaku czerwonego trunku.
– Och, jesteś zaskakująco surowy dla cielesności, jak na kogoś, komu na drugie imię kalokaghatia. – zauważył łagodnie, ani na moment nie pozwalając sobie, na zsunięcie się srebrzystego spojrzenia, na mówiące usta, twardą linię szczęki, czy niżej, lekko zwilżoną potem szyję i ostry kąt niedopiętego kołnierza koszuli. – A przecież ciało też potrzebuje czasu i zbudowanego na nim zaufania, też potrzebuje doświadczenia i pewności, że druga osoba tańcząc na granicy bólu i rozkoszy, tańcząc na granicy władzy i uległości... nie przekroczy jej. Wtedy dopiero, gdy ciało ufa, można oddać się w pełni i brać w pełni. Lecz to zaufanie.... te lata o których mówisz... bez względu na to o której sferze mowa, nie będą możliwe, bez ryzyka pierwszego kroku, bez ryzyka pierwszej sekundy, która zacznie dopiero zdzierać kartki z kalendarza, brnąc ku ideałowi. – umilkł na moment i już wychylał się po swój kieliszek, gdy rozbrzmiał miękko dzwonek, a w pomieszczeniu zmaterializował się złocisty papierowy motyl, który podleciał nieco chaotyczną drogą do stolika przy którym siedzieli i dobrnąwszy do niego przysiadł, a wraz z każdym machnięciem skrzydeł, w pokój wypełnił melodyjny, naznaczony silnym włoskim akcentem głos jednej z "syren".

Dostojni goście, podziemna komnata jest już gotowa, kamienie przygotowane. Zapraszamy na masaże kiedy tylko będziecie gotowi.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (18367), Erik Longbottom (18293)




Wiadomości w tym wątku
[lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 14.03.2024, 10:26
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 15.03.2024, 00:52
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 18.03.2024, 16:27
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 20.03.2024, 00:42
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 20.03.2024, 22:40
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 21.03.2024, 03:19
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 21.03.2024, 17:50
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 23.03.2024, 18:27
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 25.03.2024, 00:26
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 25.03.2024, 17:38
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 25.03.2024, 23:56
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 27.03.2024, 00:04
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 27.03.2024, 12:00
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 29.03.2024, 03:09
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 29.03.2024, 16:03
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 31.03.2024, 20:43
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 01.04.2024, 21:36
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 02.04.2024, 16:57
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 02.04.2024, 20:47
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 04.04.2024, 02:10
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 04.04.2024, 23:29
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 05.04.2024, 21:50
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 06.04.2024, 00:46
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 07.04.2024, 19:14
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 06.04.2024, 23:09
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 08.04.2024, 01:37
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 08.04.2024, 12:48
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 09.04.2024, 22:01
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 11.04.2024, 15:16
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 12.04.2024, 21:42
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 13.04.2024, 19:16
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 15.04.2024, 19:28
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 16.04.2024, 16:27
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 20.04.2024, 21:03
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 20.04.2024, 23:43
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 24.04.2024, 19:26
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 25.04.2024, 10:11
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 29.04.2024, 02:00
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 29.04.2024, 16:22
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 04.05.2024, 19:00
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 04.05.2024, 22:02
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 06.05.2024, 03:25
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 06.05.2024, 17:51
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 14.05.2024, 01:35
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 14.05.2024, 14:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa