• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[01.07.72] Other drugs just don't fit us right

[01.07.72] Other drugs just don't fit us right
evil twink
i ain't got no type
bad witches
is the thing that I like
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Asystent sędziny
Zimna cera i jeszcze chłodniejsze spojrzenie. Kruczoczarne włosy i onyksowe tęczówki bardzo wyraźnie kontrastują ze skórą bladą jak kreda. Buta oraz wyższość wylewa się z każdego gestu i słowa. Mierzy 187 centymetrów o szczupłej sylwetce, która coś jeszcze pamięta ze sportowych czasów. W godzinach pracy zawsze ubrany elegancko, zaczesany, a swoje tatuaże ukrywa pod zaklęciami transmutacji. Po godzinach najczęściej nosi się w skórzanych kurtkach i ciężkich butach.

Louvain Lestrange
#1
25.03.2024, 00:53  ✶  

Jak dobrze, że Limbo nie odebrało mu nic więcej, niż wolności. Chociaż tą kochał najbardziej, to skoczyłby ze szczytu London Bridge, gdyby stracił możliwość upajania się na różne sposoby. W wieczór taki jak ten, ubóstwiał dorobek kulturowy swojej rodziny i winiarskie tradycje przywiezione przez pierwszych Lestrangów z Francji. Czy to nie wspaniała rzecz, mieć na terenie własnej posesji, winną piwniczkę z najprawdziwszymi skarbami? Właściwie to coś więcej, niż sama sztuka, bowiem wino dawało coś więcej, niż efekt wizualny, czy słuchowy. Działało przede wszystkim na doznania smakowe, nie wspominając już o wspaniałych aromatach, a co najważniejsze, świat stawał się jakiś taki bardziej przystępny, przynajmniej tak już w drugiej połowie butelki.

Potrzebował się w końcu nieco znieczulić, przynajmniej po tej emocjonalnej przejażdżce błędnym rycerzem, jaki zaserwowała mu Cynthia. Niby miało się jakoś ułożyć, coś wyklarować. Tak sądził, a raczej obstawiał, że po tych wszystkich rytuałach miłosnych, niektóre rzeczy staną się prostsze z uwagi na jaką próbę zostały wystawione. A zmieniło się tylko tyle, że dowiedział, iż nie jest jedyny w kolejce po serce panny Flint. Z jednej strony, tej rozsądniejszej dobrze się stało, że nie dowiedział się kim jest ten drugi, z drugiej miał ochotę połknąć pięść ze złości. Dla niego byłoby to o wiele łatwiejsze, pójść i wywołać piekiełko, wpakować się w kłopoty, spędzić noc w areszcie, niż zostać sam na sam ze swoimi emocjami.

Dlatego, żeby jakoś to odreagować postanowił, że pierwszy dzień lipcowy będzie idealnym do degustacji win. Dlatego już po obiedzie kazał sobie przygotować w piwniczce, bo tam przynajmniej temperatura była dla niego znośna, zastawiony stolik z krzesłami, dobrą płytę gramofonową i deskę serów, gdzie jeden śmierdział bardziej od drugiego. Był mniej więcej w połowie butelki, kiedy zaczęło mu się nudzić w oczekiwaniu na swoją towarzyszkę wieczoru. Château Pétrus o głęboko rubinowym kolorze, w bukiecie wybijają się bardziej aromaty jeżyn, fiołków, mirtu i drzewa cedrowego, a w tle odrobina tytoniu. Dzień wcześniej przyłapał nowo zatrudnionego w rezydencji, młodego skrzata z przypinką Zjednoczonych z Puddlemere. Musiał być nowy na kuchni, inaczej wiedziałby, że pod tym dachem komu jak komu, ale granatowym nie wypada kibicować. Szczególnie drażniło to Louvaina, który jako ex zawodnik Srok, nienawidził ich z natury.

Właśnie dlatego ten sam skrzat zmuszony został do trzymania większej od niego samego, drewnianej tablicy z wizerunkiem pewnego romskiego jasnowidza, zamkniętego w kilku kręgach z naniesioną na nich punktacją. - No nie trzęś że się tak, bo zaraz trafię ci w łeb, pokrako! - zrugał skrzata, podirytowany kolejnym nietrafionym rzutem noża do sera w tablicę. Ściągnął z siebie marynarkę, a nawet ciemną koszulę, która tylko krępowała mu ruchy przy zamachach nożami do celu, zostając tylko w czarnym bezrękawniku. Właściwie to nawet dobrze się teraz bawił, kiedy mógł zagrać sobie kosztem kogoś słabszego, to nawet dodawało całości pewnego uroku. Resztę skrzatów zagonił do pilnowania swoich obowiązków no i wyczekiwaniu specjalnego gościa, tak aby pannę Black od razu przyprowadziły do niego, do piwniczki.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bellatrix Black (3555), Louvain Lestrange (3749)




Wiadomości w tym wątku
[01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Louvain Lestrange - 25.03.2024, 00:53
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Bellatrix Black - 25.03.2024, 11:16
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Louvain Lestrange - 02.04.2024, 00:31
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Bellatrix Black - 02.04.2024, 18:39
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Louvain Lestrange - 07.04.2024, 20:43
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Bellatrix Black - 10.04.2024, 20:22
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Louvain Lestrange - 13.05.2024, 01:11
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Bellatrix Black - 13.05.2024, 12:37
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Louvain Lestrange - 26.05.2024, 00:06
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Bellatrix Black - 27.05.2024, 18:53
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Louvain Lestrange - 11.06.2024, 20:12
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Bellatrix Black - 14.06.2024, 23:12
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Louvain Lestrange - 02.07.2024, 20:43
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Bellatrix Black - 21.07.2024, 21:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa