• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[02.06.1972] Drewniane molo

[02.06.1972] Drewniane molo
entropy
What if I fall into the abyss?
What if I swing only just to miss?
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Egzorcystka, medium, wróżbitka
Jest w niej pewna nerwowość, którą widać tak samo w gestach jak i odległym spojrzeniu zielonych oczu, pod którymi rozsiane zostały konstelacje piegów. Blond włosy ma zawsze ścięte przed ramiona. Jej drobną, niewielką (160cm) sylwetkę otacza zwykle ciężki zapach kadzideł, który wydaje się wżerać w każdy skrawek jej ciała i noszonych przez nią materiałów, ale kiedy komuś dane jest znaleźć się dostatecznie blisko, spod spodu przebija się pewna o wiele lżejsza nuta, przywodząca na myśl letnią noc, podczas której z łatwością można policzyć na niebie wszystkie gwiazdy.

Ambrosia McKinnon
#17
25.03.2024, 20:10  ✶  
Cóż, przynajmniej nie miał racji.

A jakby nie patrzeć, to była dla niej bardzo pocieszająca myśl, albo raczej byłaby, gdyby coś teraz przez jej pustą głowę przemknęło, kiedy woda zamknęła się nad nią chłodnym objęciem. Ale umysł wypełniała jej tylko i wyłącznie słodka piosenka, której melodia ciągnęła ją gdzieś dalej i dalej, w objęcia skrytej między falami istoty.

Kojarzyła jej się w tym momencie Lorraine. Jej przyjemna, upijająca aura, którą potrafiła roztaczać dookoła siebie, kiedy korzystała z wilego uroku. Jej dotyk, tak samo jak ten kryjącej się w toni syreny, zachęcał do pozostania w jej objęciach na dłużej, na zawsze, a jej pocałunki pozwalały zachłysnąć się trwającą w tym momencie chwilą.

A Rosie w tym momencie bardzo skora właśnie była do tego, żeby się absolutnie w tym wszystkim zapomnieć. O spacerze po plaży, o problemach Theona, jego małej tajemnicy, ale też i o wszystkim tym, co czekało na nią w Londynie. Pewnie byłaby w stanie oddać się temu zapomnieniu bezgranicznie, gdyby po pierwsze - nie była zmuszona oddychać, a pod drugie, nie poczuła na swojej ręce dotyku kogoś jeszcze.

Brak tlenu był chyba najbardziej tutaj problematyczny, paląc w płuca i zmuszając by chociaż odrobinę otrząsnęła się ze stanu, w który wprawiła ją syrenia pieśń. Jeszcze jeden, ostatni pocałunek, pomyślała sobie McKinnon, wyraźnie niezdecydowana, ale Travers szarpnął ją ku górze, skutecznie wyrywając z uścisku podwodnej uwodzicielki.

Kiedy jeszcze obmywały ją chłodne, ciemne fale, Rosie chyba nie do końca zdawała sobie sprawę z tego, jak daleko w swojej podróży na dno była. Dopiero kiedy jej głowa wychynęła na powierzchnię, a świeże powietrze wdarło się do płuc, razem z nim przyszło właściwe otrzeźwienie. I kaszel, bo blondynka zachłysnęła się gwałtownie na przemian to łapczywie biorąc kolejny oddech, to pozbywając się resztek wody. Trochę zmieszane spojrzenie przetoczyło się dookoła nich, przeskakując po kołyszącej się wodzie, aż wreszcie zogniskowało na twarzy mężczyzny.
- Widziałeś to? - zapytała, trochę chyba specjalnie, żeby sobie przypadkiem nie pomyślał, że właśnie próbowała się z własnej woli na jego oczach utopić. Bo przecież nie miała bladego pojęcia, że Theon przeżywał tutaj powtórkę z rozrywki, jeśli chodzi o koncept; piękna pani pozna piękną syrenę. - Ale... - zakaszlała jeszcze, dłonią przecierając oczy. - Przynajmniej pomost się nie załamał, prawda? - zapytała, a wcześniejsze skołowanie ustąpiło wreszcie zadziornemu uśmieszkowi, a zaraz po tym chlusnęła mu wodą w twarz. Bo przecież nie mogła wiedzieć, że kiedy tak rzucił się jej bohatersko na pomoc, to w międzyczasie udało mu się utknąć przez zarwaną deskę. - Dziękuję. - rzuciła wreszcie, na moment przygryzając wargę, co dość szybko przerodziło się w odrobinę niezręczny uśmiech. Ale potem poruszyła rękoma, wreszcie kierując się powoli w stronę brzegu.


she was a gentle
sort of horror
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambrosia McKinnon (4552), Theon Travers (4248)




Wiadomości w tym wątku
[02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 24.02.2024, 23:50
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 25.02.2024, 14:11
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 25.02.2024, 23:01
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 26.02.2024, 13:57
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 26.02.2024, 22:24
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 27.02.2024, 20:47
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 29.02.2024, 05:08
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 03.03.2024, 00:07
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 11.03.2024, 21:44
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 13.03.2024, 20:20
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 13.03.2024, 22:04
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 13.03.2024, 22:55
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 13.03.2024, 23:01
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 13.03.2024, 23:25
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 15.03.2024, 02:51
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 15.03.2024, 11:45
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 25.03.2024, 20:10
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 27.03.2024, 19:29
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 23.04.2024, 02:27
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Theon Travers - 25.04.2024, 14:51
RE: [02.06.1972] Drewniane molo - przez Ambrosia McKinnon - 26.04.2024, 04:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa