• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 9 Dalej »
[22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric

[22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric
The Healing Light
some superheroes
wear a white coat
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przystojny, wysoki (180 centymetrów wzrostu), trochę wychudzony uzdrowiciel o łagodnym usposobieniu. Nieśmiały, trochę za cichy, ale bardzo sympatyczny. Widać po nim od razu, że zdecydowanie za dużo czasu spędza w zaciszu swojej pracowni alchemicznej, ale pomimo kilku dziwactw wplecionych tu i ówdzie, wzbudza sympatię i szacunek. W pracy nosi szpitalny fartuch. Poza pracą również ubiera się w jasne kolory.

Cedric Lupin
#2
26.03.2024, 03:04  ✶  
Był pracoholikiem, o czym wiedziała większość, jeśli nie wszyscy jego znajomi. Większość tygodnia spędzał w Świętym Mungu, doglądając chorych, naciągając mocno godziny swojej pracy. Pomaganie innym go relaksowało, ale czasem nawet on potrzebował chwili przerwy. W takie wolne dni najczęściej pomagał rodzicom, obsługując bibliotekę, od czasu do czasu bawiąc się także w inwentaryzację. W końcu przez ich lokal przewijał się ogrom towarów. Ktoś musiał trzymać nad tym pieczę, a jego rodzice mieli już dostatecznie dużo roboty. Ktoś musiał im pomagać, a że nie chciał odbierać rodzeństwu wolnego czasu, najczęściej brał to na siebie.
Jego życie wypełnione było pracą, ale jednocześnie stanowiło swego rodzaju harmonijną całość. Jasne, nie zawsze się wysypiał, czego efektem były oczy pandy, ale świadomość, że jest przydatny innym, dodawała mu energii. Zazwyczaj czas płynął mu bardzo szybko i nawet nie zwracał uwagi na mijające godziny, ale w tym tygodniu było inaczej. Piątkowe popołudnie spędził za biurkiem, nerwowo wpatrując się to w zegar, to w kalendarz. Jego wzrok utkwiony był w sobocie. Weekend przeważnie nie budził w nim większych emocji, ale ten różnił się od pozostałych. W końcu miał wyjść do baru, z Vioricą. Ciężko stwierdzić, która z tych dwóch rzeczy stresowała go bardziej. Zdecydowanie odwykł od wychodzenia na miasto, tym bardziej w towarzystwie ludzi. Od czasu rozstania z długoletnią dziewczyną, unikał ludzi. Smutek i złamane serce topił w niekończących się obowiązkach. Metoda może nieszczególnie wyszukana, ale zaskakująco skuteczna. Przynajmniej do czasu.
Ochrzan, który zebrał przy ostatniej rozmowie z panną Zamfir, wciąż tkwił w jego głowie, budząc w nim poczucie wstydu. Na rzecz własnych zachcianek ryzykował życiem innych ludzi. Był głupi, samolubny, całkowicie nieodpowiedzialny. Pozwolił uczuciom przysłonić zdrowy rozsądek. Rozluźnienie się nad kuflem piwa zdawało się całkiem dobrym pomysłem, przynajmniej tamtego wieczoru. Teraz, z nieco bardziej świeżym umysłem czuł głęboko zakorzenione poczucie winy. Skoro mu zależało, czemu wychodził z inną? Jasne, wcale nie szli na randkę, ale i tak czuł się z tym dziwnie. Przez chwilę rozważał nawet wycofanie się z tej propozycji, ale ostatecznie się przemógł. Wciąż czuł się rozdarty w środku, ale nie chciał sprawić przykrości Vio. Uśmiech, którym obdarzyła go w szpitalu, wciąż tkwił w jego głowie.
Blisko umówionej pory wyszedł z mieszkania i ruszył w stronę baru, gdzie byli umówieni. Nazwa lokalu nie mówiła mu za wiele, ale nie było to jakoś szczególnie szokujące. W końcu nie bywał takich lokalach, a już na pewno nie często. Ubrany był raczej spokojnie, żeby nie powiedzieć, że nudno. Luźne, granatowe spodnie, czarna koszula, a do tego pierwsze lepsze buty, które mu się nawinęły. W pierwszym odruchu chciał się odstawić, ale szybko odrzucił tę myśl. Na widok kobiety, nieco pożałował swojej decyzji. Wyglądała dobrze, aż za bardzo. Zaskoczyła go na tyle, że na krótką chwilę przystanął. Zaraz jednak opanował emocje i podszedł, z zaskoczeniem, ale i zadowoleniem odwzajemniając krótkie przytulenie. Uczucie to było zaskakująco miłe, niewłaściwe. Danny momentalnie pojawiła mu się przed oczami. Wspomnienie rozstania sprawiło, że nieco przygasł, ale na szczęście Vio nie dała mu wiele czasu na rozmyślanie o utraconej przeszłości. —
— Nie chciałem ryzykować. Gdybym wziął dzisiaj nadgodziny, prawdopodobnie wyciągnęłabyś mnie z Munga za fraki. Nie chciałem się wygłupić przed pacjentami — odparł, nie kryjąc przy tym lekkiego rozbawienia. Jej dalsze słowa zbiły go jednak nieco z tropu. Bo czemu niby miałby nie chcieć spędzić z nią wieczoru? Przecież byli znajomymi. — Nie rozumiem, czemu wątpiłaś, przecież cię lubię — rzucił z nutką zdziwienia w głosie. Zdecydowanie nie potrafił jej rozgryźć.
Czego chciał się napić? Nie znał się na alkoholach. Nie chcąc wyjść na ignoranta, a przy okazji kazać jej dłużej czekać, postanowił skopiować jej zamówienie. Jakże kreatywnie. — Myślę, że zacznę od tego samego co Ty, poproszę Cosmoploitana — rzucił w stronę barmana. Z racji na mocne zestresowanie, nawet nie zauważył tych dziwnych spojrzeń i komentarzy. Zamiast tego, skupił uwagę na dziewczynie. Próbował się nie gapić, ale było to naprawdę trudne. Jej fryzura, biżuteria, usta i w końcu dekolt — gdy jego spojrzenie dotarło w te rejony, z zakłopotaniem odwrócił wzrok. Jeśli chciał ją urazić, doskonale zaczynał. Zaraz za falą zawstydzenia pojawiły się także wyrzuty sumienia. Czuł się źle z samym faktem, że wychodził na miasto z kimś innym. Fakt, że Vio wyglądała... tak zdecydowanie nie ułatwiał sprawy. — Jak ci minął tydzień? Mam nadzieję, że czujesz się już lepiej? — rzucił w końcu, próbując jakoś uciec od chaosu, który tkwił w jego głowie. — Mam nadzieję, że leki pomogły? — dodał jeszcze, znowu zerkając na dziewczynę. Tym razem jednak nie było to spojrzenie zawstydzonego chłopaka, a lekarza, który szukał ewentualnych objawów choroby. Efekt psuł nieco lekko zaczerwienione uszy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cedric Lupin (8359), Viorica Zamfir (8079)




Wiadomości w tym wątku
[22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Viorica Zamfir - 26.03.2024, 00:53
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Cedric Lupin - 26.03.2024, 03:04
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Viorica Zamfir - 01.04.2024, 21:58
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Cedric Lupin - 05.04.2024, 01:32
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Viorica Zamfir - 20.04.2024, 00:40
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Cedric Lupin - 21.04.2024, 15:59
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Viorica Zamfir - 24.04.2024, 23:29
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Cedric Lupin - 13.05.2024, 00:07
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Viorica Zamfir - 19.05.2024, 15:21
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Cedric Lupin - 01.06.2024, 03:34
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Viorica Zamfir - 07.06.2024, 19:43
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Cedric Lupin - 17.06.2024, 13:59
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Viorica Zamfir - 01.07.2024, 17:06
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Cedric Lupin - 11.07.2024, 00:52
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Viorica Zamfir - 17.07.2024, 19:24
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Cedric Lupin - 22.07.2024, 23:40
RE: [22.07.72] Wishful drinkin' | Viorica i Cedric - przez Viorica Zamfir - 28.07.2024, 18:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa