26.03.2024, 09:08 ✶
Isaac wyglądał na nieco niezadowolonego, bo naprawdę uwierzył że pójdą na randkę.
-Naprawdę? Nie ma panna serca, panno Gerry. - Pokręcił głową, ale zaraz się uśmiechnął. Tak naprawdę nie był na nią zły. Nadinterpretował sobie pewne rzeczy w głowie, to fakt, i nawet jeśli dziewczyna by się naprawdę zgodziła, to po pięciu minutach miała prawo się z tego wycofać i odmówić.
-Ale będziesz musiała mi to jakoś wynagrodzić. Tę krzywdę, panno Yaxley. - Wzdychał z udawanym smutkiem, jednak nie kontynuował już dłużej swojego dramatu w dwóch aktach, bo ciekawy był co Geraldine ma mu do pokazania.
-Przysięgam, panno Yaxley. Na mój honor i moja godność. - Isaac niestety nie wiedział, że swoją godność zgubi gdzieś już na początku studiów w Dublinie. No ale cóż, jak szaleć, to szaleć!
Chłopak wydawał się podekscytowany i nawet poprawił się na ławce żeby siedzieć wygodnie.
-Masz moje słowo. Nikomu nie powiem, nawet jeśli zostaniemy arcywrogami. - Co na pewno nigdy miało się nie wydarzyć. Geraldine zdecydowanie mogła mu zaufać.
-Naprawdę? Nie ma panna serca, panno Gerry. - Pokręcił głową, ale zaraz się uśmiechnął. Tak naprawdę nie był na nią zły. Nadinterpretował sobie pewne rzeczy w głowie, to fakt, i nawet jeśli dziewczyna by się naprawdę zgodziła, to po pięciu minutach miała prawo się z tego wycofać i odmówić.
-Ale będziesz musiała mi to jakoś wynagrodzić. Tę krzywdę, panno Yaxley. - Wzdychał z udawanym smutkiem, jednak nie kontynuował już dłużej swojego dramatu w dwóch aktach, bo ciekawy był co Geraldine ma mu do pokazania.
-Przysięgam, panno Yaxley. Na mój honor i moja godność. - Isaac niestety nie wiedział, że swoją godność zgubi gdzieś już na początku studiów w Dublinie. No ale cóż, jak szaleć, to szaleć!
Chłopak wydawał się podekscytowany i nawet poprawił się na ławce żeby siedzieć wygodnie.
-Masz moje słowo. Nikomu nie powiem, nawet jeśli zostaniemy arcywrogami. - Co na pewno nigdy miało się nie wydarzyć. Geraldine zdecydowanie mogła mu zaufać.