27.03.2024, 17:54 ✶
Icarus nie mylił się. To była jego nowa klientka. Teraz trzeba było sprawić, żeby zostawiła tu swoje pieniądze i może żeby spodobał się jej duch lokalu. Rzecz jasna, duch metaforyczny. Prawdziwych jeszcze tu nie było.
- Może nie jak na współczesną Anglię, ale Brytania była kiedyś prowincją Rzymu - odparł przyjaznym tonem. Nie chciał się wymądrzać i starał się, by jego głos nie brzmiał, jak u kogoś, kto bierze sobie za punkt honoru pouczanie wszystkich dookoła. - Ale dziękuję. Starałem się, żeby to miejsce czymś nowym. A co jest lepszą nowością niż odświeżenie tego, co zapomniane?
Oparł się ręką o bar. Kobieta wyglądała na trochę zagubioną, jakby nie do końca wiedziała, co zrobić w takim miejscu.
- Dobra, nie będę cię zanudzał historią. Lepiej mi powiedz, co pijesz. Albo nie, sam zgadnę... - przechylił lekko głowę, przyglądając się jej badawczo. - Ognista Cuba libre? - zaproponował. Może nie wiedział, czy to jej ulubiony drink, ale była to pozycja z karty, która nie była w jakiejś specjalnie wysokiej cenie. A klienci woleli na pierwszy raz wybierać coś tańszego, żeby przetestować lokal. Szczególnie, jak przychodzili tu sami i nie mieli się przed kim popisywać.
- Może nie jak na współczesną Anglię, ale Brytania była kiedyś prowincją Rzymu - odparł przyjaznym tonem. Nie chciał się wymądrzać i starał się, by jego głos nie brzmiał, jak u kogoś, kto bierze sobie za punkt honoru pouczanie wszystkich dookoła. - Ale dziękuję. Starałem się, żeby to miejsce czymś nowym. A co jest lepszą nowością niż odświeżenie tego, co zapomniane?
Oparł się ręką o bar. Kobieta wyglądała na trochę zagubioną, jakby nie do końca wiedziała, co zrobić w takim miejscu.
- Dobra, nie będę cię zanudzał historią. Lepiej mi powiedz, co pijesz. Albo nie, sam zgadnę... - przechylił lekko głowę, przyglądając się jej badawczo. - Ognista Cuba libre? - zaproponował. Może nie wiedział, czy to jej ulubiony drink, ale była to pozycja z karty, która nie była w jakiejś specjalnie wysokiej cenie. A klienci woleli na pierwszy raz wybierać coś tańszego, żeby przetestować lokal. Szczególnie, jak przychodzili tu sami i nie mieli się przed kim popisywać.