28.03.2024, 12:31 ✶
-Okeeeej… Gerry, przepraszam. Jestem pajacem, wiem. - Mina mu nieco zrzedła. Przesadził i teraz musiał ją przeprosić. Nie spodziewał się, że to coś bardzo poważnego. Po części myślał, że nadal sobie żartują a dziewczyna chce mu pokazać jakąś zwykła sztuczkę.
-Przepraszam, już jestem poważny. - Zsunął się z ławki i podszedł do Geraldine. Miał nadzieję, że nie poczuła się zraniona jego zachowaniem. Było mu wyraźnie głupio.
-Ahh, cholera… - Jęknął, spojrzał w sufit i przetarł twarz dłońmi. -Jeśli nie chcesz mi pokazać, to w porządku. Ale jeśli zmienisz zdanie, to… jestem gotowy? I poważny. - Skierował na nią spojrzenie. Widać było, że jest mu głupio i nie miał zamiaru w tym momencie żartować i śmiać się. Zrozumiał swój błąd!
-I jeszcze raz dziękuję, że dzięki tobie udało mi się transmitować tę głupią igłę. Z pucharem NA PEWNO sobie nie poradzę, zaufaj mi… - Pokręcił głową. - Zabiorę Cię do Miodowego Królestwa, ale to będzie koleżeńskie wyjście? W porządku? - Uśmiechnął się w końcu. Nie potrafił się długo martwić albo złościć. Chciał żeby Geraldine się rozchmurzyła.
-Przepraszam, już jestem poważny. - Zsunął się z ławki i podszedł do Geraldine. Miał nadzieję, że nie poczuła się zraniona jego zachowaniem. Było mu wyraźnie głupio.
-Ahh, cholera… - Jęknął, spojrzał w sufit i przetarł twarz dłońmi. -Jeśli nie chcesz mi pokazać, to w porządku. Ale jeśli zmienisz zdanie, to… jestem gotowy? I poważny. - Skierował na nią spojrzenie. Widać było, że jest mu głupio i nie miał zamiaru w tym momencie żartować i śmiać się. Zrozumiał swój błąd!
-I jeszcze raz dziękuję, że dzięki tobie udało mi się transmitować tę głupią igłę. Z pucharem NA PEWNO sobie nie poradzę, zaufaj mi… - Pokręcił głową. - Zabiorę Cię do Miodowego Królestwa, ale to będzie koleżeńskie wyjście? W porządku? - Uśmiechnął się w końcu. Nie potrafił się długo martwić albo złościć. Chciał żeby Geraldine się rozchmurzyła.