28.03.2024, 16:30 ✶
Trudno było powiedzieć, czy Cathal z kolei był prawdziwym historykiem, ale z całą pewnością nigdy się nad tym nie zastanawiał – nawet tę ponad dekadę temu, kiedy pracował na swoich pierwszych wykopaliskach w Irlandii, świeżo po ukończeniu kursów historycznych, mając niespełna dwadzieścia lat. Czego, jak czego, ale nigdy nie brakowało mu pewności siebie i nigdy nie obchodziło go specjalnie, co sądzi o nim reszta świata.
Zerknął na Isaaca, kiedy ten się odezwał. Twarz kojarzył, bo naznaczona chorobą pamięć Shafiqa przechowywała wszystko, każde, przypadkowe spotkanie – ale ostatni raz Icarus mignął mu dawno temu. Był zbyt młody, aby spotkali się w Hogwarcie, a później Cathal spędzał lwią część czasu na różnych wykopaliskach.
– Nie zajmowałem się tym przypadkiem, więc ciężko mi wyrokować, ale gdyby Merlin miał chociaż połowę tych uczniów, których się mu przypisuje, musiałby prowadzić w Camelocie szkołę niewiele mniejszą od Hogwartu – odparł. Trochę przy tym wyolbrzymiał, ale tylko trochę. Dość często słyszał o dziedzictwie Merlina, a miał jednak dziwne wrażenie, że Merlin, zajęty swoimi badaniami i doradzaniem królowi, mógł mieć co najwyżej trzech czy czterech uczniów i to głównie po to, by móc się nimi wysługiwać. – Nie wspominaj o tym mojemu kuzynowi, to on badał tę jaskinię – dodał, półżartem, półserio, bo jego krewny zdawał się bardzo pewny tego, że natrafił faktycznie na pracownię adepta legendarnego maga.
– Zależy, co rozumie się przez często. Naprawdę potężni magowie byli w stanie zabezpieczyć miejsca, na których im zależało. – Prawdopodobnie nie samą magią, oczywiście. Zużywali też odpowiednie składniki, korzystali z rytuałów, i tak dalej. – Pracownie, zamki czy świątynie, w których zabezpieczeniu maczali palce magowie, są w znacznie lepszym stanie niż te mugolskie. Ale czarodziejów, którzy mogli sobie na to pozwolić, nie było kiedyś aż tak wielu, sporo takich miejsc odkryto już dawno, a inne zostały zniszczone.
Sam wybierał się do Egiptu, w ślad za królową – czarownicą. Ale w starożytnym Egipcie magia była domeną kapłanów i inaczej na to patrzono. W Europie tak długo polowano na magicznych, ze niewielu z nich zapewne miało szansę rozwinąć swój potencjał naprawdę mocno.
– Cathal Shafiq – dorzucił, uznając, że pewnie wypada się przedstawić.
Zerknął na Isaaca, kiedy ten się odezwał. Twarz kojarzył, bo naznaczona chorobą pamięć Shafiqa przechowywała wszystko, każde, przypadkowe spotkanie – ale ostatni raz Icarus mignął mu dawno temu. Był zbyt młody, aby spotkali się w Hogwarcie, a później Cathal spędzał lwią część czasu na różnych wykopaliskach.
– Nie zajmowałem się tym przypadkiem, więc ciężko mi wyrokować, ale gdyby Merlin miał chociaż połowę tych uczniów, których się mu przypisuje, musiałby prowadzić w Camelocie szkołę niewiele mniejszą od Hogwartu – odparł. Trochę przy tym wyolbrzymiał, ale tylko trochę. Dość często słyszał o dziedzictwie Merlina, a miał jednak dziwne wrażenie, że Merlin, zajęty swoimi badaniami i doradzaniem królowi, mógł mieć co najwyżej trzech czy czterech uczniów i to głównie po to, by móc się nimi wysługiwać. – Nie wspominaj o tym mojemu kuzynowi, to on badał tę jaskinię – dodał, półżartem, półserio, bo jego krewny zdawał się bardzo pewny tego, że natrafił faktycznie na pracownię adepta legendarnego maga.
– Zależy, co rozumie się przez często. Naprawdę potężni magowie byli w stanie zabezpieczyć miejsca, na których im zależało. – Prawdopodobnie nie samą magią, oczywiście. Zużywali też odpowiednie składniki, korzystali z rytuałów, i tak dalej. – Pracownie, zamki czy świątynie, w których zabezpieczeniu maczali palce magowie, są w znacznie lepszym stanie niż te mugolskie. Ale czarodziejów, którzy mogli sobie na to pozwolić, nie było kiedyś aż tak wielu, sporo takich miejsc odkryto już dawno, a inne zostały zniszczone.
Sam wybierał się do Egiptu, w ślad za królową – czarownicą. Ale w starożytnym Egipcie magia była domeną kapłanów i inaczej na to patrzono. W Europie tak długo polowano na magicznych, ze niewielu z nich zapewne miało szansę rozwinąć swój potencjał naprawdę mocno.
– Cathal Shafiq – dorzucił, uznając, że pewnie wypada się przedstawić.