• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[06/06/1972] Zaświadczenie A38, czyli biurokracja w praktyce || erik & sauriel

[06/06/1972] Zaświadczenie A38, czyli biurokracja w praktyce || erik & sauriel
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#2
31.03.2024, 00:43  ✶  

Stanie tutaj od bladego poranka było dla słabych. Sauriel był sprytniejszy - zaczynał tu stać już w nocy. Potem samemu sobie gratulował sprytu i celowo robił sztuczny tłum, żeby moherowe berety denerwowały się bardziej. Nie, nie, zgoda, z tym ostatnim to akurat żartowałam, nie był na tyle odważny. Alastor Moody mu świadkiem, że był ofiarą pobicia przez starą babcię i od tamtej pory traktował te niezwykłe istoty z szacunkiem. Byle jakim, ale szacunkiem.

Były jednak takie dni, kiedy od świtu jednak NIE można było czekać. Z wielu powodów. Na przykład to, że świt był całkiem zabójczy dla wampirów, kiedy świeciło słońce. Albo to, że masz kurwa dobre spanko i chcesz kopytami poleżeć do góry. Nawet jeśli sypiać to nie sypiasz też normalnie, bo jak tu mówić o zmianie funkcji życiowych i odpoczywaniu, skoro się NIE męczysz? Każdy fakt potrafił napędzać abstrakcję życia Rookwooda, a on jedyny komentarz, jaki na to miał to kciuk w górę. Ewentualnie wiekopomne "ok", którym z chęcią częstował każdego bez względu na to, czy wykazał się odpowiednią dozą sympatii, czy był zwykłym chujem.

To był więc jeden z tych dni, w których lądujesz w Ministerstwie Magii i wiesz, że będzie chujowo. O jak bardzo chujowo będzie to w sumie jednak nawet nie wiesz! Pewnie jakiś dziadek zakaszle się na ciebie na śmierć, jakiś przypadkowy gej zacznie przebąkiwać coś o mugolskiej paradzie równości albo o wilkołakach, tam jakieś dziecko zacznie drzeć pizde, a zaraz za nim w końcu jakiś młokos wydrze pizde, żeby to dziecko pizde zamknęło albo on sam mu ją zamknie, potem zdenerwuje się matka tego dziecka, a następnie zacznie się awanturować ktoś z okienka numer 2, że on to prosi o ciszę, bo on nie może w takich warunkach niepracować. Właśnie taki argagamedon widział Sauriel Rookwood stając w progu tego przerażającego miejsca. I jak nigdy dotąd wiedział, że Beltane przy tym to był spacerek. Bo był. Nawet mu wróżki zaklaskały. Tylko Chester to pizda i dał się wyruchać Harper Moody. No ale kto by pomyślał, że przecież w świętym Ministerstwie zatrudniali Śmierciożerców. Nie wiem, ale się domyślam.

[Obrazek: 200w.gif?cid=6c09b952k8urmovmux528205vgy...w.gif&ct=g]

- Co? Pierwszy raz? - Zapytał na pewniaczka, uśmiechając się pod nosem, patrząc z taką wyrozumiałością na Erica, kiwając głową ze swoimi papierami pod pachą. Dosłownie pod pachą tylko dlatego, że zaplótł ręce na klatce piersiowej, bo jak wiadomo - wtedy wygląd się bardziej cool. A Sauriel był bardzo cool, bo był wampirem. - To drugie to nie wiem, ale podobno jak utrzesz wilkołaczy ząb, natrzesz sobie fiuta i potem zatańczysz dwa razy przy jeziorze o pełni księżyca to ci go powiększy. - Aż się prosiło dodać "spróbuj, u mnie zadziałało!" - ale jednak nie. Sauriel był głupi, ale nie aż tak. - Dobrze wiedzieć, że bohaterów z gazet też dotyczy biurokracja. Od razu mnie mniej dupa piecze. - Klapnął sobie obok stoliczka wcale nie czekając na zaproszenie i sam wziął jedną z tych śmiesznych ulotek, marszcząc przy tym brwi.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (3306), Sauriel Rookwood (3659)




Wiadomości w tym wątku
[06/06/1972] Zaświadczenie A38, czyli biurokracja w praktyce || erik & sauriel - przez Erik Longbottom - 20.03.2024, 22:41
RE: [06/06/1972] Zaświadczenie A38, czyli biurokracja w praktyce || erik & sauriel - przez Sauriel Rookwood - 31.03.2024, 00:43
RE: [06/06/1972] Zaświadczenie A38, czyli biurokracja w praktyce || erik & sauriel - przez Erik Longbottom - 05.04.2024, 00:19
RE: [06/06/1972] Zaświadczenie A38, czyli biurokracja w praktyce || erik & sauriel - przez Sauriel Rookwood - 22.04.2024, 08:52
RE: [06/06/1972] Zaświadczenie A38, czyli biurokracja w praktyce || erik & sauriel - przez Erik Longbottom - 18.05.2024, 02:28
RE: [06/06/1972] Zaświadczenie A38, czyli biurokracja w praktyce || erik & sauriel - przez Sauriel Rookwood - 20.05.2024, 23:28
RE: [06/06/1972] Zaświadczenie A38, czyli biurokracja w praktyce || erik & sauriel - przez Erik Longbottom - 26.05.2024, 21:42
RE: [06/06/1972] Zaświadczenie A38, czyli biurokracja w praktyce || erik & sauriel - przez Sauriel Rookwood - 08.06.2024, 22:02
RE: [06/06/1972] Zaświadczenie A38, czyli biurokracja w praktyce || erik & sauriel - przez Erik Longbottom - 11.06.2024, 00:02
RE: [06/06/1972] Zaświadczenie A38, czyli biurokracja w praktyce || erik & sauriel - przez Sauriel Rookwood - 14.06.2024, 09:08
RE: [06/06/1972] Zaświadczenie A38, czyli biurokracja w praktyce || erik & sauriel - przez Erik Longbottom - 16.06.2024, 20:06
RE: [06/06/1972] Zaświadczenie A38, czyli biurokracja w praktyce || erik & sauriel - przez Sauriel Rookwood - 16.06.2024, 20:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa