Zerknął na zegarek. Sprawdził godzinę. Nie śpieszył się z udzieleniem odpowiedzi. Czy w ogóle zamierzał przedstawiać córce swoją historie? Opowiadać o tym od czego zaczynał, jak wyglądała jego praca w Departamencie Tajemnic? Ile udało mu się osiągnąć właśnie w Ministerstwie Magii? Oderwał spojrzenie od niewielkiej tarczy i spojrzał ponownie na swoją córkę.
- Nie mamy na to teraz czasu, powinienem wracać do pracy. - padło z jego strony. Poświęcił dziewczynie już wystarczająco dużo czasu. Pozwolił na to, aby mu przerwała. Nieco przeszkodziła. Przecież doskonale wiedziała, że kiedy przebywał w gabinecie, nie należało mu przeszkadzać. Pewnie nawet by ją upomniał, gdyby nie to, iż jej obecność była do pewnego stopnia zaskoczenie. Ten czas płynął tak szybko.
O wiele zbyt szybko.
Godzina lub dwie, z perspektywy Roberta, stanowiło prawdziwy kawał czasu. Dużą ilość uwagi, jaką miałby poświęcić własnemu dziecku. Sam czegoś takiego od ojca nie otrzymywał. Francis był wiecznie zajęty. Miał na głowie ważniejsze sprawy. Oczekiwał wiele, od samego siebie dając mniej niż zakładałoby absolutne minimum. Zdominowana przez niego Ethel nie była pod tym względem dużo lepsza, choć przyznać trzeba, że akurat matka miała swoje dobre momenty. Nieliczne, ale jednak.
- Godzina lub dwie. - potwierdził, sięgając na powrót po jakieś dokumenty ze starannie ułożonego stosiku. Wyraźny znak informujący o tym, że czas na pogaduszki dobiegł końca. - Porozmawiamy o tym podczas samego wyjścia, podejrzewam, że przyjdzie Ci do głowy jeszcze wiele innych pomysłów. - dodał jeszcze, pochylając się już nad jakimiś zapiskami, skupiając się na zawartości dokumentu, który znalazł się właśnie w jego rękach. Starał się uciąć rozmowę. Zakończyć. Zwłaszcza, że nie widział sensu w omawianiu tego, co zrobią podczas tego wspólnego wyjścia. Sophie, jak każda dziewczyna, zmieni zapewne zdanie jeszcze z milion razy. Nie podejrzewałby ją o jakąś większą stałość w tym aspekcie. - Jeśli to wszystko, chciałbym wrócić do pracy. - powtórzył się. Raz jeszcze padło to, co z jego ust wyszło kilka chwil wcześniej.