31.03.2024, 21:34 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.03.2024, 21:58 przez Cathal Shafiq.)
Był synem szalonej kobiety, dzieckiem mężczyzny, który zmarł, zanim ono zdążyło dorosnąć i pasierbem czarnoksiężnika, który zginął samobójczą śmiercią, skazany za zbrodnie przeciwko mugolakom. Mimo to pod pewnymi względami pozostawał uprzywilejowany i doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Dla niego wiele rzeczy było proste dzięki krewnym.
Inne takie się stały, bo to wywalczył.
Czy dostrzegł frustrację Icariusa, słowa tłumione pod maską spokoju? Jeżeli nawet, nijak nie dał tego po sobie poznać. Może nie, może tak, a nic to tak naprawdę Cathala nie obchodziło, a może owszem, i miał wręcz nadzieję, że sprowokuje go do tej pyskówki – tylko po to, by przekonać się, co ten ma do powiedzenia?
– Myślę, że mity mają to do siebie, że ludzie mogą znaleźć w nich zupełnie inne rzeczy. Dla mnie ta konkretna pokazuje raczej, że ludzie zawsze będą próbowali sięgnąć po więcej… i słońce nie zawsze nas powstrzyma – skwitował odpowiedź Prewetta. Czy krytykował jego postrzeganie tego mitu? Nie, zwłaszcza że była to bardzo powszechna interpretacja. Ale Cathal był po prostu człowiekiem lubiącym robić to, co chciał i może właśnie dlatego dążenie ku temu chciał zobaczyć w micie o genialnym Dedalu i jego niepokornym synu. – Południowa Ameryka i starożytny Egipt. Pracowałem też jakiś czas w Irlandii, więc historię Wysp też kojarzę całkiem nieźle – powiedział. Specjalizacje mogły się wydawać szerokie, ale była to nie tyleż jego własna zasługa, co wpływ błogosławieństw i przekleństw, idących w parze z jego krwią. Znajomość języków, z którą rodzili się Shafiqowie, ułatwiała studia obcych kultur. Pamięć absolutna, z jednej strony nadmiernie obciążająca umysł, doprowadzająca do zawieszeń i wielu chwil frustracji, pozwalała błyskawicznie zapamiętywać materiał historyczny.
A podszepty i sny zsyłane przez Slytherina niekiedy dręczyły i niosły ze sobą bezsenność oraz złość, a niekiedy przynosiły wskazówki.
– Imperium rzymskie… głównie teoria, czy prace na wykopaliskach? Zdaje się, że to też łączy się z naszym Arturem i Merlinem.
Wśród przypisywanych mu wojen była w końcu i taka przeciwko Rzymianom. Zwycięska, oczywiście, bo jak król Artur mógłby przegrać?
Inne takie się stały, bo to wywalczył.
Czy dostrzegł frustrację Icariusa, słowa tłumione pod maską spokoju? Jeżeli nawet, nijak nie dał tego po sobie poznać. Może nie, może tak, a nic to tak naprawdę Cathala nie obchodziło, a może owszem, i miał wręcz nadzieję, że sprowokuje go do tej pyskówki – tylko po to, by przekonać się, co ten ma do powiedzenia?
– Myślę, że mity mają to do siebie, że ludzie mogą znaleźć w nich zupełnie inne rzeczy. Dla mnie ta konkretna pokazuje raczej, że ludzie zawsze będą próbowali sięgnąć po więcej… i słońce nie zawsze nas powstrzyma – skwitował odpowiedź Prewetta. Czy krytykował jego postrzeganie tego mitu? Nie, zwłaszcza że była to bardzo powszechna interpretacja. Ale Cathal był po prostu człowiekiem lubiącym robić to, co chciał i może właśnie dlatego dążenie ku temu chciał zobaczyć w micie o genialnym Dedalu i jego niepokornym synu. – Południowa Ameryka i starożytny Egipt. Pracowałem też jakiś czas w Irlandii, więc historię Wysp też kojarzę całkiem nieźle – powiedział. Specjalizacje mogły się wydawać szerokie, ale była to nie tyleż jego własna zasługa, co wpływ błogosławieństw i przekleństw, idących w parze z jego krwią. Znajomość języków, z którą rodzili się Shafiqowie, ułatwiała studia obcych kultur. Pamięć absolutna, z jednej strony nadmiernie obciążająca umysł, doprowadzająca do zawieszeń i wielu chwil frustracji, pozwalała błyskawicznie zapamiętywać materiał historyczny.
A podszepty i sny zsyłane przez Slytherina niekiedy dręczyły i niosły ze sobą bezsenność oraz złość, a niekiedy przynosiły wskazówki.
– Imperium rzymskie… głównie teoria, czy prace na wykopaliskach? Zdaje się, że to też łączy się z naszym Arturem i Merlinem.
Wśród przypisywanych mu wojen była w końcu i taka przeciwko Rzymianom. Zwycięska, oczywiście, bo jak król Artur mógłby przegrać?