• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[01.07.72] Other drugs just don't fit us right

[01.07.72] Other drugs just don't fit us right
evil twink
i ain't got no type
bad witches
is the thing that I like
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Asystent sędziny
Zimna cera i jeszcze chłodniejsze spojrzenie. Kruczoczarne włosy i onyksowe tęczówki bardzo wyraźnie kontrastują ze skórą bladą jak kreda. Buta oraz wyższość wylewa się z każdego gestu i słowa. Mierzy 187 centymetrów o szczupłej sylwetce, która coś jeszcze pamięta ze sportowych czasów. W godzinach pracy zawsze ubrany elegancko, zaczesany, a swoje tatuaże ukrywa pod zaklęciami transmutacji. Po godzinach najczęściej nosi się w skórzanych kurtkach i ciężkich butach.

Louvain Lestrange
#3
02.04.2024, 00:31  ✶  

On również nie przepadał za latem, w szczególności jego blada cera, która cierpiała od promieni słonecznych. Między innymi dlatego często w upalne dni chodził w pełni zakryty. Jednak tego lata wręcz nienawidził upałów, dlatego z domu wychodził kiedy tylko rzeczywiście musiał. To przez to całe, jebane, bycie Zimnym. Różnica temperatur powietrza, oraz jego ciała, sprawiała mu niemożliwy dyskomfort, dlatego z domu wychodził jeśli było to bardzo konieczne. Najlepiej czuł się w pomieszczeniach gdzie temperatura była zbliżona do jego, wtedy przynajmniej czuł się nieco lepiej, niż normalnie, stąd ta winna piwniczka na terenie rezydencji Lestrange i podobne jej miejsca.

- Trixi! - odwrócił się jak na znak i zawołał uradowany, kiedy tylko usłyszał jej znajomy głos. I w tym samym momencie, kiedy na nią spojrzał, ten krótki uśmiech radości zniknął, a e jego miejsce pojawiło się zdziwienie. Zmarszczył brwi, a usta mimowolnie otworzyły z osłupienia. Być może trochę przyaktorzył, nieco pobudzony wypitym już winem, ale lustrując kuzynkę spojrzeniem od góry do dołu, przetarł oczy jakby nie dowierzał temu co widzi. - Od kiedy zaczęłaś pracę jako modelka? - dorzucił w końcu kiedy podeszła bliżej. Ewidentnie Louvain miał dzisiaj znakomity nastrój.

Kiedy Bellatrix dopytała o trzęsącą się ze strachu skrzacią osikę, przerzucił na moment wzrok z niej na ofiarę swojej brutalnej zabawy. Kiedy tak mu się teraz przyjrzał, to faktycznie minę miał przynajmniej zaniepokojoną. Louvain również miał szacunek do skrzatów, ale wyłącznie do tych, które wyznawały właściwie poglądy i od lat służyły jego rodowi, lub tym zaprzyjaźnionym. Całą resztę traktował z dystansem, nie wchodząc w zbyt ścisłe relacje, a ten tutaj był niewielkim odstępem od reguły. - Testuję tylko nowe metody wychowawcze... - uśmiechnął się szyderczo. Machnął różdżką i zaklęciem translokacji przywołał do siebie wbite w tablice noże, która zgrabnie wylądowały mu w ręce. - Nooo, przyznaj się pani co zrobiłeś! - zawołał do skrzata, krzyżując ręce na klatce piersiowej. Tamten westchnął ciężko i najpierw jęknął coś niezrozumiale pod nosem. - Nie znam się na sporcie i kibicowałem najgorszej drużynie... . Poprawił się w końcu i wciąż trzymając tablicę wysoko nad głową, odpowiedział ze spuszczoną głową.

Louvain na to zdanie rozłożył ręce niby rozczarowany, wykrzywiając usta w płaski uśmiech niezadowolenia. - W życiu bym nie śmiał, ale jeśli chcesz możesz spróbować. To całkiem zabawne jeśli na tarczy widzisz mordę którą normalnie najchętniej utopiłabyś w Tamizie. Oczyszcza głowę, naprawdę. - odpowiedział, uśmiechając się zadziornie. Potem odebrał upominek od kuzynki zerkając na etykietę butelki. - Ojej, przecież nie trzeba było. - odrzucił drobną skromnością, jeszcze przez moment oglądając prezent od Trixi. Odwzajemnił jej uścisk na powitanie, rzecz jasna. - Cokolwiek by to nie było, w naszej, rodowej piwnicze są skarby, których nie serwują nawet w najdroższych lokalach na Pokątnej, oj uwierz. - odparł na tyle pruderyjnie ile mógł sobie pozwolić. Odstawił butelkę od kuzynki gdzieś na bok, bo choć to miły gest, to tutaj mieli do dyspozycji nawet takie pozycje, które nie były dostępne w sprzedaży detaliczne. - Ale to dobrze się składa, skoro masz być w przyszłości w naszej rodzinie, powinnaś coś wiedzieć o winach, przynajmniej skosztować. Odstąpił na moment od towarzyszki rozmowy, by wrócić do stolika z butelką Château Pétrus. Chwycił za drugi, wcześniej przygotowany kieliszek na długiej nóżce. - Tak właściwie to nie przypominam sobie bym miał okazję, napić się z Tobą wcześniej... nadróbmy więc. - uśmiechnął się, puszczając niewinne oczko do kuzynki. Najpierw przecierając kieliszek białym materiałem ściereczki od wewnątrz i zewnątrz, by ten idealnie mienił się w świetle zapalonych lamp, dopiero potem nachylił się nad nim z otwartą butelką, by uzupełnić ją winem, a ścierkę przerzucił sobie przez ramię, niczym sommelier. Z tak przygotowanym kieliszkiem wina, dopiero wrócił do Belli, wręczając jej trunek do rąk własnych. - Nasze zdrowie i śmierć mugolakom. Szkło zabrzęczało kiedy stuknął swoim o brzeg kieliszka Trixi, śmiejąc się pod nosem z tak zgrabnego toastu, by potem wypić dość szybkim ruchem całą zawartość swojej porcji. Jak to było, że każdy kieliszek smakował jeszcze lepiej od poprzedniego?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bellatrix Black (3555), Louvain Lestrange (3749)




Wiadomości w tym wątku
[01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Louvain Lestrange - 25.03.2024, 00:53
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Bellatrix Black - 25.03.2024, 11:16
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Louvain Lestrange - 02.04.2024, 00:31
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Bellatrix Black - 02.04.2024, 18:39
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Louvain Lestrange - 07.04.2024, 20:43
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Bellatrix Black - 10.04.2024, 20:22
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Louvain Lestrange - 13.05.2024, 01:11
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Bellatrix Black - 13.05.2024, 12:37
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Louvain Lestrange - 26.05.2024, 00:06
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Bellatrix Black - 27.05.2024, 18:53
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Louvain Lestrange - 11.06.2024, 20:12
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Bellatrix Black - 14.06.2024, 23:12
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Louvain Lestrange - 02.07.2024, 20:43
RE: [01.07.72] Other drugs just don't fit us right - przez Bellatrix Black - 21.07.2024, 21:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa