• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[lipiec 1966] Canto della sirena

[lipiec 1966] Canto della sirena
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#31
13.04.2024, 19:16  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.04.2024, 20:47 przez Anthony Shafiq.)  
Zabawnym było patrzeć, jak ledwie doba wystarczyła by Erik łasy na komplementy, szukający potwierdzenia własnej wartości i ważności swojej osoby, choćby i w żartobliwym słowie, choćby w zaczepnych pytaniach, teraz nagle jakby zaskoczony, nie był w stanie przyjąć słów takimi jakie były.

– Człowiek oczekuje bólu, więc nie wie co zrobić, gdy dostanie bez proszenia odrobinę przyjemności. Odrobinę... zaufania. – Umilkł nagle, rozważając dalsze słowa, ale żadne nie wydawały mu się odpowiednio dobre, odpowiednio słuszne wobec tego czego pragnął, a pragnąć nie chciał.

Nie tylko Erik nosił w sercu swoje rany, nie tylko on zwyczajnie bał się i wyczekiwał zdrady, najmniejszego podstępu, zawibrowania powietrza, krzywego spojrzenia, tego momentu, który pozwoli mu w końcu dostrzec skazę i zrozumieć pułapkę w którą wikłał swoje serce. Stalowe oczy zmiękczone niepewnością uśmiechu, łukiem brwi skłonionej w zamyśleniu, w cichości zachwytu krótką chwilą rozmowy pośród gwaru melodyjnych rozmów. Już teraz wiedział, że będzie za tym tęsknić, za tymi momentami, gdy myśli rozpierzchnięte nie wiedziały nic o słowach własnych, cudzych, wtłoczonych magią w głowę i tych wyuczonych podczas żmudnych lekcji. Jakby mógł na moment dotknąć prawdziwej istoty wolnosci.

Ludzie powoli milknęli, zajmowali miejsca, podobnie z resztą jak orkiestra. Zaraz muzycy znów mieli się nastroić, zaraz znów na drewnianej scenie rozbrzmieć miały dźwięki niepokojącej popisowej arii złowieszczego Jago, który w pasji miał składać swe credo, wiarę w zło i nienawiść, w zawiść i nicość, która czeka na wszystkich po śmierci. Anthony milczał, uporczywie wpatrując się w oczy Erika, wino grzało się przez szkło wciąż trzymane zdrętwiałymi palcami. A potem znów ujął go za rękę, chwycił pewniej, bardziej celowo niż chciałby to przyznać przed samym sobą. Wstał i pociągnął go za sobą z dala od sceny.

Jedna noc, jedna noc, skryjmy się pod ciężarem granatu nieba, przed oczyma tych, którzy nie rozumieją, skryjmy się na jedną noc... – przekonywał sam siebie przeciskając się pośród tych z miejscami stojącymi, którzy nie załapali się na kawałek ławki, a pozostali na rynku zaciekawieni spektaklem. Bezimienni, zaskakująco nie niepokojeni opuścili marmurowy rynek, Anthony musiał być tu nie raz, bo bez pudła znajdował drogę po wiekowym labiryncie mugolskich uliczek zabytkowego miasteczka. W końcu ich stopy trafiły na wąską kamienną ścieżkę pomiędzy wznoszącymi się kamienicami. Samotne latarnie zwisały na misternie zdobionych metalowych ramionach, wszędzie panowała cisza, z tych spokojnych, leniwych cisz, oznaczających sen bądź nieobecność mieszkańców wznoszących się budynków. Widowisko ściągało tak mieszkańców jak i turystów, mogli więc spokojnie iść obok siebie, sącząc wino, rozmawiając dalej szepcząc, śpiewając czy śmiejąc się w głos.

Anthony milczał. Pogrążony w rozmyślaniach, dziwnie nieobecny. W końcu podjął, dając dowód na to, że wcześniejsze słowa Erika nie umknęły mu nigdzie, a potrzebowały czasu, jak owoc winorośli, by dojrzeć w nim, sfermentować w odpowiednio ukrytej pod ziemią beczce.

– Jasnowidzenie to od wieków kwestia bardzo sporna. To że znasz przyszłość nie oznacza wcale, że możesz jej uniknąć. Czasem też wybierasz mniejsze zło, a przecież zakręty dróżek losu mogą okazać się zdradliwe i to co wydawałoby Ci się łagodniejszym rozwiązaniem, finalnie sprawia... że jest tylko gorzej. Nie zazdroszczę jasnowidzom. Brzemię odpowiedzialności za siebie i bliskich prędzej czy później każdego łamie. – zauważył dziwnie cicho, z zabarwieniem smutku i żałoby, która dopiero miała nadejść. – Są magiczne kultury, które dar ten uznają za przekleństwo. Wieszczów trzymają w klasztorach, gdzie latami uczą się jak nie używać swego daru. Wszyscy w trwodze lękają się efektu motyla, tego, który na drugiej stronie świata swym ruchem skrzydeł wywoła huragan. Niebezpieczna sztuka, igranie z czasem, lecz Departament Tajemnic ma inne zdanie na ten temat. Jak pewnie wiesz...

Brak słońca powoli dawał się we znaki. W Anglii taka temperatura odbierana byłaby jako luksus, przyzwyczajeni po tygodniu do trzydziestostopniowych upałów mogli odbierać kojące dwadzieścia za niezwykle chłodne okoliczności. Powietrze było jednak zdecydowanie przyjemniejsze do oddychania, wiatr przynosił przyjemną wilgoć. W końcu Shafiq zatrzymał się przy kamiennym murku sięgającym kolan, wieńczącej ciasny przesmyk. W dole lśniącą nicią wiła się rzeka Tronto, położone krzewy i kwiecie w pełnym rozkwicie nie niosły ze sobą barw, ale ich faktura była widoczna od łuny, którą dawało miasto. Druga część, nowe zabudowania były geograficznie osadzone niżej, w przeciwieństwie do warownej starówki. Deptak ciągnął się wzdłuż białego muru obronnego kilkadziesiąt metrów, aż do łukowanej bramy zapraszającej znów do zabudowań. Tabliczka przy jednej ze stojącej tym razem latarni głosiła, że znaleźli się na Rue delle stelle a rozciągająca się przed nimi panorama nie obejmowała tylko nocnego nieba, ale też ułożone do snu miasto, okalające je winne wzgórza i dalej, za horyzont, gdzie lekka sól wyczuwalna w powietrzu przypominała, że ledwie dwanaście mil dzieli ich od wschodniego wybrzeża półwyspu.

Zapatrzony w roztaczający się przed nimi widok, zwilżył wargi białym winem pozbawionym już zupełnie łaskoczących w podniebienie bąbelków.
– Chciałbyś kiedyś mieć możliwość, zobaczyć jakby wyglądało Twoje życie, gdybyś urodził się w innym czasie? – zapytał nieoczekiwanie, nie odwracając wzroku od nocnego pejzażu. – W innej epoce? Wiele, wiele lat w przeszłość, lub przyszłość, nie istotne. Po prostu nie teraz, nie w kształcie, do którego my musimy się dopasowywać, a nie on do nas?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (18367), Erik Longbottom (18293)




Wiadomości w tym wątku
[lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 14.03.2024, 10:26
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 15.03.2024, 00:52
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 18.03.2024, 16:27
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 20.03.2024, 00:42
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 20.03.2024, 22:40
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 21.03.2024, 03:19
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 21.03.2024, 17:50
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 23.03.2024, 18:27
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 25.03.2024, 00:26
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 25.03.2024, 17:38
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 25.03.2024, 23:56
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 27.03.2024, 00:04
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 27.03.2024, 12:00
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 29.03.2024, 03:09
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 29.03.2024, 16:03
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 31.03.2024, 20:43
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 01.04.2024, 21:36
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 02.04.2024, 16:57
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 02.04.2024, 20:47
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 04.04.2024, 02:10
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 04.04.2024, 23:29
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 05.04.2024, 21:50
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 06.04.2024, 00:46
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 07.04.2024, 19:14
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 06.04.2024, 23:09
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 08.04.2024, 01:37
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 08.04.2024, 12:48
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 09.04.2024, 22:01
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 11.04.2024, 15:16
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 12.04.2024, 21:42
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 13.04.2024, 19:16
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 15.04.2024, 19:28
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 16.04.2024, 16:27
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 20.04.2024, 21:03
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 20.04.2024, 23:43
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 24.04.2024, 19:26
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 25.04.2024, 10:11
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 29.04.2024, 02:00
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 29.04.2024, 16:22
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 04.05.2024, 19:00
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 04.05.2024, 22:02
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 06.05.2024, 03:25
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 06.05.2024, 17:51
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 14.05.2024, 01:35
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 14.05.2024, 14:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa