15.04.2024, 20:29 ✶
—08/1972—
Brenno,
z uwagi na twoją kulturę pracy i nad wyraz... emocjonalne zaangażowanie w wypełnianie obowiązków służbowych, muszę przyznać, że ciężko mi przelać swe myśli na papier. Nie wspominając przy tym już nawet o tym, że przez gardło też by mi zbyt łatwo nie przeszły.
Wszystko jednak wskazuje na to, że jestem poniekąd zmuszony do tego, aby poprosić cię o spotkanie. Jak dotąd uważałem, że zaangażowanie cię w moje plany będzie dowodem mojej własnej niemocy. I ku mojemu ubolewaniu tak właśnie jest; nie mam odpowiednich kontaktów w Ministerstwie Magii, aby dostać się, do jakich informacji potrzebuje. Niestety czas płynie na tyle nieubłaganie, że nie możemy pozwolić sobie na zwłokę.
Uważam, że przyszedł czas, aby porozmawiać o Beltane, o Limbo, o Zimnych i o tym, co do tego wszystkiego doprowadziło. Nie tylko dla zaspokojenia własnej ciekawości, ale też ze względu na Patricka, twoją kuzynkę Mavelle oraz inne osoby zaangażowane w sprawę. Myślę... Mam pewien pomysł. A przynajmniej jego podstawy.
PS. Z uwagi na delikatną naturę naszego problemu, chciałbym spotkać się poza miastem. Myślę o jednym z miejsc kultu, jakim niegdyś się opiekowałem. Jeśli wolisz inną lokalizację, byłbym wdzięczny za wcześniejszą informację.
z uwagi na twoją kulturę pracy i nad wyraz... emocjonalne zaangażowanie w wypełnianie obowiązków służbowych, muszę przyznać, że ciężko mi przelać swe myśli na papier. Nie wspominając przy tym już nawet o tym, że przez gardło też by mi zbyt łatwo nie przeszły.
Wszystko jednak wskazuje na to, że jestem poniekąd zmuszony do tego, aby poprosić cię o spotkanie. Jak dotąd uważałem, że zaangażowanie cię w moje plany będzie dowodem mojej własnej niemocy. I ku mojemu ubolewaniu tak właśnie jest; nie mam odpowiednich kontaktów w Ministerstwie Magii, aby dostać się, do jakich informacji potrzebuje. Niestety czas płynie na tyle nieubłaganie, że nie możemy pozwolić sobie na zwłokę.
Uważam, że przyszedł czas, aby porozmawiać o Beltane, o Limbo, o Zimnych i o tym, co do tego wszystkiego doprowadziło. Nie tylko dla zaspokojenia własnej ciekawości, ale też ze względu na Patricka, twoją kuzynkę Mavelle oraz inne osoby zaangażowane w sprawę. Myślę... Mam pewien pomysł. A przynajmniej jego podstawy.
Niech Matka cię prowadzi,
Sebastian
PS. Z uwagi na delikatną naturę naszego problemu, chciałbym spotkać się poza miastem. Myślę o jednym z miejsc kultu, jakim niegdyś się opiekowałem. Jeśli wolisz inną lokalizację, byłbym wdzięczny za wcześniejszą informację.