Adi,
że co Brenna zrobiła z Twoim biurkiem? Zaczarowała, żeby się na Ciebie darło? Czemu miałaby to robić? Potrzebujesz pomocy z rozpraszaniem zaklęć? Mogę do was wpaść i zobaczyć czy coś da się z tym zrobić.
Czuję się bez zmian, ciągle mi strasznie zimno, ale szczerze mówiąc, to można się przyzwyczaić. Każą mi tylko brać eliksiry rozgrzewające (które swoją drogą zupełnie nie działają), żebym się przypadkiem nie pochorowała. Nie wiem po co to (bo nie działa), ale ja lekarzem nie jestem, więc biorę, bo jeszcze mnie Cynthia napastuje, że „o siebie nie dbam” czy coś podobnego, więc dla spokoju…
Tak, umarło (wybacz, mam ostatnio strasznie czarny humor) i coś czuję, że za szybko się nie polepszy sprawa. Chyba jedyna osoba, która mogła coś więcej wiedzieć, to Arcykapłanka Kowenu, a słyszałam, że po Lithcie całkiem jej odwaliło? W DT, żeby nie powiedzieć brzydko, to chyba bąki zbijają, ale jak mam strzelać, to guzik na to znajdą, będę musiała szukać na własną rękę. Dziękuję, Adi, naprawdę. Cały czas myślę, że jeśli cokolwiek mam zrobić, to trzeba się będzie spojrzeć na Nokturn. O ile wiem, to babcia miała tam jakieś kontakty, może trzeba je będzie odkopać. Bardzo nieoficjalnie.